Archiwa tagu: pielęgnacja
Maska algowa, którą jednocześnie można kochać i nienawidzić :).
Rival de Loop, maseczka mleczno- miodowa z olejkiem z orzeszków makadamii i olejkiem z migdałów.
Balea – chusteczki do demakijażu, do skóry mieszanej 3w1.
Opakowanie jest typowe dla chusteczek nawilżanych. Łatwo się otwiera i zamyka, a taśma działa do samego końca. Producent obiecuje szybkie i dokładne oczyszczenie twarzy, nie tylko z brudu i łoju ale, nawet z wodoodpornego makijażu. Dodatkowo mają one matowić skórę. Pachną bardzo delikatnie, a jednocześnie świeżo, owocowo. Są dobrze nasączone i odpowiedniej wielkości, mają strukturę podobną do plastra miodu.
Złoto Afryki – Masło Shea Dzikie Drzewko z Pachnącej Krainy.
7 olejów i marokańskie glinki, czyli mydło w płynie i maska do twarzy i ciała z Pachnącej Krainy.
Siarkowa Moc … jest ze mną ;).
Wychodzę ze skóry ! Czyli dylematy jesiennej pielęgnacji ;).
Jest to II krok złuszczania. Pierwszym jest krem z 5% kwasem migdałowy. 5% używałam w zimie, a po nim jeszcze Effaclar Duo, dlatego teraz zdecydowałam się na mocniejszą wersję. Na razie kremu używam od sześciu dni, codziennie wieczorem. Do tej pory zauważyłam, że po jego użyciu wypryski szybciej znikają i łuszczy mi się skóra na brodzie, na czole i na skrzydełkach nosa. Zobaczymy jak to będzie dalej wyglądało, a po cichu liczę na zmniejszenie i oczyszczenie porów oraz redukcję niedoskonałości. Trochę boję się się przesuszenia skóry, ale mam nadzieję, że jakoś sobie z tym poradzę.
- Myję twarzy mydełkiem w płynie z Pachnącej Krainy.
- Następnie przecieram tonikiem Barwa Siarkowa Moc.
- Spryskuje wodą termalną Uriage.
- Pod oczy nakładam serum z kwasem hialuronowym Balea.
- Na koniec krem Pharmaceris z 10% kwasem migdałowym na noc.
Rano:
- Przecieram buzię tonikiem Barwa Siarkowa Moc.
- Spryskuje wodą termalną Uriage.
- Pod oczy nakładam serum z kwasem hialuronowym Balea – jak mi się przypomni ;).
- Krem Iwostin Puritin Krem przywracający nawilżenie, do skóry tłustej wysuszonej kuracją dermatologiczną.
- Krem z filtrem ( dwa ostatnie kremy, albo zamiennie albo oba naraz).
Odżywka, która ładnie pachnie i tyle.
Efekt po stosowaniu serum do rzęs L’biotica?
Wiem wiem trochę długo kazałam czekać na recenzję serum, ale po prostu zużycie go zajęło mi więcej niż miesiąc :). Mogły się do tego przyczynić moje problemy z systematycznością, a także to że serum należy stosować rano przed nałożeniem tuszu do rzęs. Często po prostu spiesząc się nakładałam szybko tusz i okazywało się, że zapomniałam o serum. Czasem smarowałam rzęsy na noc. Co z tego wyszło zobaczcie sami. Moim zdaniem spektakularnych efektów jeżeli chodzi o wydłużenie rzęs nie ma, ale na pewno rzęsy się wzmocniły. Nie wypadają, a w miejscu gdzie miałam mocno przerzedzone po uporczywym zapaleniu spojówek pojawiło się ich więcej.
Opis serum znajdziecie tutaj Rzęsy do poprawki :). Dzisiaj startuję z kuracją.
Tak było przed kuracją:













