
Musicie wiedzieć, że jestem pudernicą :D. Znaczy, wielbicelką pudrów jestem i mam ich całkiem sporą kolekcję, chociaż może nie będę mówić dokładnie ile. Jednak zawsze znajdzie się u mnie miejsce na nowy puder. Z przyjemnością więc sięgnęłam po kosmetyki TEAOLOGY TEA INFUSION SKINCARE.

Od kilku dni męczy mnie przeziębienie, niby się trzymam, niby nie jestem bardziej chora, ale lepiej też mi wcale nie jest. Trwam, więc sobie w takim stanie zawieszenia nie mogąc się zdecydować, czy się rozchorować, czy może wyzdrowieć. Skłaniam się jednak do tego drugiego, a nic tak przecież nie poprawia nastroju, jak drobne przyjemności. O moje lepsze samopoczucie postanowiło zadbać Paese, przysyłając mi swoje pudełko Paese Box.