Celebruj chwile. Lakier idealny na jesień- Genewa i Stockholm od KOBO.

Wraz z nadejściem chłodniejszych dni, wszelakie róże fuksje, niebieskości i inne letnie kolory odstawiam w kąt, a do łask wracają między innymi  różne odcienie brązu. Dzisiaj chciałam Wam pokazać brązowy lakier w odcieniu, który najbardziej lubię i najchętniej używam. Nie jest to czysty brąz, ale złamany fioletem i szarością.

Czytaj dalej

Ulubione w czerwcu :).

Czerwiec zleciał szybciutko,więc jak co miesiąc przyszła pora aby przedstawić wam ulubione kosmetyki,  których z największą przyjemnością używałam w tym miesiącu. Ciekawa jestem czy znajdziecie wśród nich także swoich ulubieńców, a może wypatrzycie coś dla siebie :).

Avon Senses Gruboziarnisty peeling do ciała Tropics

Lata już nie miałam niczego z Avonu, ale ostatnio nadarzyła się okazja zakupów, a nawet obejrzenia i powąchania przed zakupem. Przypomniało mi się wtedy, że kiedyś lubiłam żele pod prysznic z serii Senses. Kupiłam, więc sobie zestaw żel + peeling do ciała. Najbardziej spodobał mi się zapach Tropics. Od razu napiszę że z peelingu, peeling żaden. Co prawda jest on gruboziarnisty tak jak pisze producent, ale tych ziarenek jest zbyt mało, żeby porządnie peelingował. Za to jako żel peelingujący pod prysznic sprawdza się znakomicie. W dodatku ten zapach, orzeźwiający, cytrusowy doskonały na lato. Bardzo mi się spodobał i chętnie go używam.

 

Czytaj dalej

Złociutki Miyo mini drops :)

Wspominałam Wam już, że lubię lakiery Miyo ponieważ są tanie, ale jakościowo dobre. Co prawda zależy to trochę od koloru, ale za tę cenę jestem w stanie zaryzykować. Ostatnio pokazywałam Wam nudziaka w kolorze jaśniutkiego kremowego różu, a w kolejce czeka jeszcze pomarańczka. Dzisiaj jednak chcę Was zapoznać ze złotem. Niestety nie wiem jaki lakier ma dokładnie numer, bo etykietka się już starła. Kosztował 3zł.

Czytaj dalej

Miyo mini drops – nudziak i ciut kolorku :)

Nabrałam ochoty na lakiery Miyo, od kiedy zobaczyłam je na paznokciach Kosmetycznej Hedonistki :). Chciałam sobie kupić pomarańcz i mocny róż, ale w sklepie ładnego mocnego różu nie mogłam znaleźć, za to w oko wpadł mi bardzo jaśniutki kremowy róż z delikatnymi srebrnymi drobinkami.

Czytaj dalej

Turkusowy Joko + troche błskotek :)

Dzisiaj niedziela, wszyscy w domu już prawie zdrowi, nareszcie miałam, więc chwilę czasu i mogłam się zająć czymś przyjemnym. Postanowiłam poćwiczyć znowu malowanie paznokci, a nawet pokusiłam się o ich ozdobienie. To jak na mnie naprawdę duży wyczyn. Sam manicure bardzo mi się podoba, jednak wykonanie, no cóż nie jest idealne. Nie mam zamiaru się jednak poddawać i będę ćwiczyć, może w końcu kiedyś będę potrafiła pięknie malować paznokcie. Także nie bądźcie zbyt surowi.

Czytaj dalej

Uuuuu Sexy Lady ;).

Zamarzyły mi się ostatnio czerwone paznokcie i wyobrażacie sobie, że nie miałam ani jednego czerwonego lakieru?! Wybrałam się więc na zakupy, akurat zgubiłam rękawiczki i musiałam kupić nowe. Zamiast rękawiczek kupiłam piękną czerwień od Joko o wdzięcznej nazwie Sexy Lady :). W sumie to szkoda taki lakier zakrywać rękawiczkami ;).

Czytaj dalej

Piękny, chociaż nietrwały! Zoziskrzony piasek Coral.

O dawna miałam ochotę na pisakowy lakier do paznokci, myślałam o czymś od Wibo, niestety do Rossmana mam strasznie nie po drodze.W końcu postanowiłam o pisaki zapytać w miejscowej drogerii i takim sposobem stałam się właścicielką pięknie roziskrzonej czerni z efektem piasku Coral.
 
 

Czytaj dalej