
Nivea Olejek w balsamie kwiat pomarańczy i olejek awokado to kusząca propozycja. Jednak czy skusił mnie na tyle, żeby chciało mi się po niego codziennie sięgać? Tego dowiecie się już za chwilę.

Nivea Olejek w balsamie kwiat pomarańczy i olejek awokado to kusząca propozycja. Jednak czy skusił mnie na tyle, żeby chciało mi się po niego codziennie sięgać? Tego dowiecie się już za chwilę.


Balsam do ciała na bazie unikalnej wody mineralnej z Buska – Zdroju to niewielka część ogromnej paczki, którą wygrałam jakiś czas temu w konkursie. Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o balsamie do ciała. Jak pewnie wiecie, bo wspominam o tym nie raz, balsamowanie to nie jest to, co lubię najbardziej. Najchętniej o nim zapominam, a tradycyjne balsamy wolę zastąpić, olejkami, mgiełkami lub specyfikami pod prysznic. Aby mi się chciało używać balsamu do ciała w tradycyjnej formie, musi on mnie czymś skusić. Czasem działaniem, czasem pięknym zapachem, a innym razem wygodną aplikacją. Czym skusił mnie Balsam do ciała z uzdrowiska Busko – Zdrój ? Tego dowiecie się już za chwilę.


Z balsamowaniem bywa u mnie różnie, bo po prostu mam lenia i nie nie chce mi się tego robić. Z drugiej strony moja skóra bez balsamu, szczególnie na nogach i rękach bardzo szybko się przesusza i pęka, dlatego balsamować się muszę. Wychodzi mi to bardzo różnie. Jest czas ze balsamu używam codziennie, a nawet kilka razy dziennie, ale są też takie dni kiedy nie używam go wcale. Ostatnio znowu zaczęłam smarować się Energizującym Balsamem z olejkiem z kwiatu pomarańczy Balea.