Mokosh masło do ciała pomarańcza z cynamonem, czyli coś polskiego, coś naturalnego i coś wegańskiego :)

Pinterest

Mokosh masło do ciała pomarańcza z cynamonem

Przychodzi taki moment, kiedy nawet ja, leniwiec balsamowy ochoczo sięgam po specyfiki do smarowania ciała. Najczęściej dzieje się tak w okolicach jesieni i trwa w trakcie zimowych miesięcy, kiedy to moja skóra staje się przesuszona i ściągnięta. Nie powiem mam ze smarowaniem problem, bo zwyczajnie nie chce mi się tego robić. Chyba że trafiam na takie cudo jak Mokosh masło do ciała pomarańcza z cynamonem, wtedy smarowanie staje się prawdziwą przyjemnością.

Masło ma genialny zapach, niesamowicie przyjemny i naturalny. Połączenie pomarańczy z cynamonem to zdecydowanie coś, co lubię. Zresztą nie tylko zapach jest naturalny, rzućcie okiem na skład masełka:

Mokosh masło do ciała pomarańcza z cynamonem

Wśród składników aktywnych znajdziemy:

  • Masło Shea
  • Olej z marchewki
  • Olej z wiesiołka
  • Olej arganowy
  • Oleju jojoba
  • Oleju ze słodkich migdałów
  • Macerat z kwiatu pomarańczy
  • Witamina E

Same dobroci, nie można sobie życzyć lepszego i bardziej naturalnego składu. Masło jest bardzo gęste i treściwe, ale przyjemnie się rozsmarowuje na ciele i nie ma problemu z nabieraniem. Nie ma zbitej, twardej konsystencji. Jest trochę jak mus, a trochę jak masło, które nie leżało w lodówce.

Mokosh masło do ciała pomarańcza z cynamonem Mokosh masło do ciała pomarańcza z cynamonem

W dodatku genialnie pielęgnuje skórę. Chyba pierwszy raz jestem w stanie w 100% procentach zgodzić się z zapewnieniami producenta. Moim zdaniem będzie świetne nawet do mocno przesuszonej, wiotkiej i ściągniętej skóry.

Doskonale odżywia, wygładza i koi nawet te najbardziej przesuszone miejsca takie, jak łokcie czy kolana. Skóra po jego użyciu jest nie tylko ukojona, nawilżona i przyjemna w dotyku, ale przede wszystkim nabiera gęstości i elastyczności. U mnie takie efekt jest jak najbardziej pożądany.

Mokosh masło do ciała pomarańcza z cynamonem

Mimo bogatej konsystencji masło wchłania się szybko i bardzo przyjemnie rozsmarowuje. Nie należy przesadzać z jego ilością, wystarczy naprawdę odrobina. Nie jest też jakieś przesadnie tłuste, pięknie otula skórę i zostawia na niej ochronny satynowy film.

Dla mnie używanie tego masełka to prawdziwa przyjemność i sięgam po nie codziennie wieczorem, a moja sucha, podrażniona skóra jest mi ogromnie za to wdzięczna. Jest to produkt wegański, naturalny i polski. Jeśli jeszcze nie mieliście przyjemności z Mokoshem, to polecam Wam serdecznie.

Mokosh masło do ciała pomarańcza z cynamonem

Mokosh masło do ciała pomarańcza z cynamonem, to naprawdę genialny kosmetyk, ale jestem ogromnie ciekawa także innych opcji zapachowych. Możecie je obejrzeć poniżej.

Znacie kosmetyki Mokosh? A może miałyście okazję używać już maseł? 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • chętnie bym wypróbowała, ale inną wersję zapachową, może żurawinę 🙂

    • Nie lubisz pomarańczy?

      • mam uczulenie na pomarańcze, po ich zjedzeniu jestem cała w krostach, więc wolę nie ryzykować, jak skóra zareaguje na pomarańczowy kosmetyk 🙂

  • Wygląda bardzo ciekawie. Od dawna kusi mnie ta marka, więc może już czas po coś sięgnąć,. Na pewno będą na Ekocudach w Warszawie, to chyba dopisze do mojej listy zakupowej 😀

    • Zobacz sobie koniecznie 🙂 ja mam jeszcze olej z pestek malin i tez fajny 🙂

  • Uwielbiam go … i ten zapach! raj dla skóry i nosa 😉

    • Zapach jest super 🙂 no i patrz to czasem nawet nam się to samo podoba 🙂

  • Wygląda świetnie 🙂 Z Mokosh jeszcze nic nie miałam, choć marka jest mi jak najbardziej znana 🙂

  • Coś czuję, że bym polubiła 😉

  • super skład! Mokosh jak zwykle bez zarzutu. Już czuję ten zapach… 🙂

  • Angelika Fronia

    Super wygląda i pewnie jeszcze lepiej pachnie:) Cudo!

  • uwielbiam masełka do ciała, właśnie włączyłam je do pielęgnacji, bo o tej porze roku tylko one dają ukojenie mojej suchej skórze. Bardzo lubie Mokosh, dawno nic nie miałam, pora uzupełnić zapasy 🙂

  • Uwielbiam takie naturalne masełka do ciała 🙂

  • Widziałam to masełko u Alicji na blogu i już wtedy narobiła mi na nie wielkiej ochoty. Też jestem balsamowym leniem, ale dla usprawiedliwienia powiem tylko, że zwyczajnie nie mam na to czasu. Sama wieczorna pielęgnacja twarzy ile mi zajmuje… Choć podobnie jak Ty jesienią przepraszam się z balsamami bo inaczej zaczęłabym się sypać 😀 Mam koleżanki, które mówią, że nie zasnęłyby z niewybalsamowaną skórą.

    • Ja tam bez balsamu zasypiam jak dziecko 😀 tylko właśnie też bym się sypać zaczęła 😀 najgorsze są łydki!

  • uwielbiam tę markę, fascynują mnie ich kosmetyki a najbardziej olejki i mój ukochany – różany <3 świetny post!

  • Połączenie pomarańczy z cynamonem brzmi rewelacyjnie! Tak bogaty skład na pewno rewelacyjnie sprawdziłby się na mojej suchej skórze!

  • Nie znam kosmetyków Mokosh, ale na masło do ciała pomarańcza z cynamonem na pewno się skuszę. Taka nuta zapachowa bardzo kojarzy mi się ze Świętami Bożego Narodzenia wiec ten produkt na pewno umili mi oczekiwanie na te wyjątkowe dni 🙂