Srebrny szampon, włosy jak u lalki i pierwszy włosowy kryzys

Pinterest

srebrny szampon do włosów siwych, białych i farbowanych na blond

Minęło 6 tygodni, odkąd moje włosy przeszły dwukrotną dekoloryzację, a ja stałam się blondynką. Jednak do koloru, który chciałabym osiągnąć jeszcze trochę brakuje. Szkoda, że nie da się za jednym razem przejść od włosów bardzo ciemnych do bardzo jasnych. Tymczasem jestem w stadium pośrednim i moje włosy są jakby żółtawe. Nie cierpię tego żółtego koloru i konsekwentnie staram się go pozbyć. Używam różnych płukanek, a chcąc jeszcze wzmocnić ich efekt i kupiłam srebrny szampon do włosów siwych, białych i farbowanego blondu Schauma.

Trzy lata temu, kiedy nosiłam podpalane ombre, z powodzeniem używałam fioletowego szamponu Joanna. Wpis o nim od tamtego czasu jest jednym z najchętniej odwiedzanych na moim blogu. Jeśli go jeszcze nie czytaliście, możecie rzucić na niego okiem, klikając w link pod zdjęciem.

podpalane ombre

Joanna Ultra Color System – szampon, który ma eliminować żółty odcień włosów.

Wtedy byłam dość zadowolona z takiego rozwiązania, pomyślałam więc, że i tym razem spróbuję. Jak się okazało, nie był to zbyt dobry pomysł, ale o tym dowiecie się za chwilę. Najpierw kilka informacji o samym szamponie.

Srebrny szampon redukujący żółty odcień do włosów siwych i farbowanych na blond, bo to własnie o nim mowa. 

srebrny szampon do włosów siwych, białych i farbowanych na blond

Według producenta formuła redukująca żółty odcień zawiera pigmenty o chłodnych barwach, które neutralizują żółtawe zabarwienie na siwych lub farbowanych na blond włosach. Specjalne składniki pielęgnacyjne wzmacniają strukturę włosa, zapewniając srebrzyście połyskujące i mocne włosy bez żółtych tonów.

srebrny szampon do włosów siwych, białych i farbowanych na blond

Szampon ma świeży przyjemny dla nosa zapach. Jest bardzo mocno napigmentowany. Trzeba uważać, bo może ufarbować i wannę i skórę lub paznokcie. Dobrze domywa i odświeża, ale już w trakcie mycia czuć niestety, że włosy robią się  sztywne.

srebrny szampon do włosów siwych, białych i farbowanych na blondsrebrny szampon do włosów siwych, białych i farbowanych na blond

Po użyciu szamponu konieczna jest odżywka, a jeszcze lepiej porządna maska. Nie od dziś wiadomo, że szampony niwelujące żółty odcień włosów mają skłonności do jednoczesnego przesuszania ich.

Ja popełniłam błąd chciałam, żeby szampon zadziałam jak najszybciej, umyłam więc nim włosy parę razy z rzędu, bez żadnej przerwy. Czułam, że moje włosy robią się coraz bardziej suche i sztywne, ale na początku w ogóle nie podejrzewałam, że winowajcą może być srebrny szampon. Winiłam za to raczej dwukrotne ściąganie koloru myślałam, że Oleoplex przestał już działać. Mimo tego, iż włosy pielęgnowałam tak jak do tej pory, a nawet przykładałam się do tego bardziej, to one były w coraz gorszym stanie.

srebrny szampon do włosów siwych, białych i farbowanych na blond

Suche, sztywne, a splątane końce ciężko było mi rozczesać. Przypominały takie potargane włosy lalki, z którymi nic już nie da się zrobić. To znaczy, da się. Moje dzieci je obcinają i większość lalek nosi teraz krótkie fryzurki ;). Byłam nimi załamana. Nie mogłam zrozumieć, co się stało i tak właśnie zafundowałam sobie mój pierwszy, odkąd jestem blondynką włosowy kryzys. Naprawdę miałam już różne myśli z obcięciem na krótko łącznie.

Na szczęście mnie olśniło i w końcu pomyślałam, że może to ten srebrny szampon. Odstawiłam go całkowicie i wróciłam do kosmetyku fryzjerskiego, który stosowałam do tej pory. Różnicę było widać bardzo szybko. Włosy wróciły do stanu sprzed moich eksperymentów. Dalej się puszą i końce są przesuszone, ale nie plączą się już tak, nie są masakrycznie sztywne i spokojnie mogę je rozczesać. Nareszcie nie przypominają włosów lalki.

srebrny szampon

Nie winię za to tylko i wyłącznie szamponu. Już bardziej moja głupota tu zawiniła. Zapomniałam, że dobre jest wrogiem doskonałego i chciałam za dużo i za szybko, a tak nie zawsze się da.

Podsumowując, szampon sprawdzi się na włosach jak najbardziej naturalnych i jak najmniej zniszczonych. Nie mogę go polecić osobom po radykalniej zmianie koloru takiej jak moja, a już na pewno nie po dwukrotnej dekoloryzacji. Pozostało mi tylko korzystanie z dobrodziejstwa płukanek. Chociaż przyznam się Wam już teraz, że znalazłam kolejny specyfik, który ma eliminować żółte tony. Użyję go przy następnym farbowaniu. Bardzo go jestem ciekawa, bo do tej pory nie spotkałam się z czymś takim.

Dajcie koniecznie znać czy używacie takich szamponów i czy znacie jakiś, który nie wysusza włosów. 

Jeśli nie chcecie przegapić moich włosowych przemian i zmagań z blondem. Zaglądajcie koniecznie na Instagram i instastory oraz na fanpage glowlifestyle.pl – uroda, kosmetyki, lifestyle. Tam relacjonuję wszystko na bieżąco. 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Madzia Sanchez

    Chyba nie ma srebrnego szamponu, który by nie wysuszał włosów. Wiem, bo wypróbowałam chyba większość dostępnych na rynku, wszystkie płukanki to samo. Też zniszczyłam sobie włosy, końcówki zupełnie nie dały się rozczesać, w końcu je trochę podcięłam. Płukanki i szampony odstawiłam i nie żałuję. Muszę trochę odbudować włosy i zrobię sobie po prostu siwy kolor, bo taki efekt wcześniej uzyskiwałam dzięki płukankom (mam jasne włosy) 🙂

    • Wiem właśnie, ze wysuszają ale jednak chęć pozbycia się tego żółtego koloru zwyciężyła i efekt był niestety opłakany. A wiesz, że ja też chcę sobie zrobić takie szare, siwe włosy 🙂 tylko jeszcze przed chwilą byłam brunetką i to nie takie łatwe niestety. Podpowiem Ci mój sposób na to żeby płukanki nie wysuszały włosów. Mieszam je z maskami i odżywkami :). Tylko trzeba pamiętać o rozczesaniu włosów bo może wyjść nierówno. Rzuć okiem tutaj: http://glowlifestyle.pl/lifestyle-sie-pozbyc-zoltych-wlosow-zrobic-rozowe-wlosy

  • Jak byłam mała, to nie potrafiłam zrozumieć, czemu moje lalki mają takie nieładne włosy po czesaniu 😀 A jakby dodać troszkę płukanki do odżywczego szamponu?

  • Ech, perypetie z szamponami…. Że też jeszcze nikt nie wymyślił takiej maszyny, do której władasz włosy, ona je testuje i na poczekaniu ustala skład szamponu idealny dla Ciebie. Jak maść w aptece 😉

  • hehe no to ja byłam gumisiem bo nie wyszła mi płukanka 😉
    ale po użyciu srebrnego szamponu Joanny zrobił się już biały- uff 😉
    ps.Pokaz zdjęcia swoje w wersji blondzik!! 🙂

  • dobry szampon w tym „tonie” ma stapiz.

  • Szamponu z pigmentem nigdy nie miałam. Choć i sklepowej odżywki czy maski też nie. W aptece kupuję gencjanę i dodaję do kosmetyku, który się sprawdza. Efekt, jak po gotowej mieszance, a nie ma wysuszenia włosów. Jeszcze do tego można samemu dobrać ilość fioletowego pigmentu.

  • Od czasu do czasu używam Joanny. U mnie sprawdza się całkiem nieźle, może dla tego, że używam go co trzecie mycie 🙂