Perełka z drogeryjnej półki, czyli o Garnier Fructis Oleo Repair ;).

Pinterest
Również, wśród odżywek drogeryjnych można znaleźć perełki. Mam już kilka ulubionych, ale nie przeszkadza mi to szukać nowych. Używanie cały czas tego samego w końcu się nudzi, chociażby produkt był nie wiadomo jak dobry. Czasem w trakcie tych poszukiwań trafiam na gorsze, a czasem na równie dobre produkty. Dzisiaj właśnie o takim egzemplarzu czyli o Garnier Fructis Oleo Repair chciałabym Wam opowiedzieć.

Co obiecuje producent?


Skład:


Jak odżywka sprawdziła się u mnie?

Po samym tytule możecie się domyślić, że odżywka spisuje się świetnie. Kupiłam ją w Biedronce za nieco ponad 8 zł z ciekawości. Skusiło mnie bardzo wesołe, słoneczne opakowanie i trzy olejki w składnie. Mamy tutaj olejek z oliwek, z avocado  i z karite. Odżywka jest przeznaczona do włosów przesuszonych i zniszczonych, czyli wypisz wymaluj takich jak moje.
Lubie takie odżywki, za łatwość i wygodę ich stosowania, przez co świetnie nadają się do codziennego użytku. Nie trzeba ich trzymać na włosach nie wiadomo jak długo, zwykle spłukuje ją pod dwóch, trzech minutach. Producent zaleca, żeby nałożyć ją na mokre włosy i od razu spłukać. Nawet wtedy odżywka dobrze się spisuje. Oleo repair ma gęstą jak na odżywki, kremową konsystencję oraz przyjemny, świeży, jakby owocowy zapach.
Opakowanie jest nie tylko wesołe, ale także poręczne i wygodne, zamykane na klik, z dozownikiem odpowiedniej wielkości.
Wygląda na to że moje włosy lubią zawarte w odżywce olejki, bo po jej użyciu robią się niezwykle miękkie i wygładzone. Bardzo ładnie błyszczą, lepiej się rozczesują i układają. Po ombre zostały mi jeszcze z przodu rozjaśnione końcówki, które są bardziej suche i zniszczone, niż pozostałe włosy. Wymagają, więc specjalnego traktowania. Mam wrażenie, że ta odżywka je nawet trochę nawilża, a na pewno pomaga je ujarzmić. Nie puszą się i nie są takie sianowate. Obecnie mimo tego, że regularnie farbuję włosy i mam jeszcze pozostałości po rozjaśnianiu, są one w stosunkowo dobrej kondycji, między innymi dzięki odżywce Fructis. Jeśli jeszcze jej nie próbowaliście, skuście się przy najbliższej okazji. Ja w związku z tym, że odżywka wypadła u mnie tak dobrze, mam ochotę spróbować innych produktów z tej serii.
Ciekawa jestem czy mieliście już do czynienia z Oleo repair i jakie są wasze ulubione drogeryjne odżywki?
Summary
Review Date
Reviewed Item
Garnier Fructis Oleo Repair
Author Rating
5

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Tej odżywki nie miałam.

    • Spróbuj, może i Tobie się sprawdzi 🙂

  • Ja uwielbiam z tej serii pomarańczową odżywkę 🙂

    • Dobrze widzieć sprawdzę :).

  • Właśnie skończyłam Garnier AiK więc może teraz skuszę się na tą 🙂

    • Spróbuje jest nie jest droga może też Ci się sprawdzi 🙂

  • Osobiście bardzo lubię tą pomarańczową wersję 😉

    • Będe musiała sprawdzić 🙂

  • Ala

    Tej nie miałam, ale miałam z tej firmy Goodbye Damage i była świetne .

    • Miałam też ale jakąś taką błyskawiczną, w innym opakowaniu niż te podstawowe odżywki.

  • Nie miałam tej odżywki.Muszę wypróbować

    • Spróbuj może się sprawdzi :).

  • Powinnams obie Twojego bloga na jakimś szybkimmpodglądzie zainstalować i zerkać przed każdą wyprawą do drogerii;-) kradne odżywkę. A szmponu używałaś? Taki apteczny ratujący mnie przed wyłysieniem wyreperował mi skórę głowy ale zmasakrował włosy i ciągles zukam jakiegoś czegoś dla porannego złagodzenia sytuacji.

    • Kinga Ty mnie jedzeniem i książkami kusisz, to ja się kosmetykami odwdzięczam :). A jaki szampon bo ja mam właśnie problem ze skórą głowy, swędzi niemiłosiernie po wszystkim. Szampony prawie wszystkie ostatnio obciążają mi włosy, ale kupiłam czerwonego Fructisa i o dziwo jest ok, tego do włosów farbowanych. Jeśli szampon służy
      Ci do skóry głowy to myj nim samą skórę, a resztę włosów możesz myć samą odżywką, to poprawi ich kondycję :).

  • Mam i bardzo ją lubię 🙂

    • A próbowałaś może szamponu?

  • Tej odżywki jeszcze nie miałam <3

    • To spróbuj koniecznie :).

  • Zaintrygowałaś mnie tą odżywką. Przy następnych zakupach pewnie się na nią skuszę.

  • Ciekawa odzywka, fajnie że się u Ciebie sprawdziła 🙂

  • Planuję niedługo ją kupić 🙂

  • Moje włosy ją uwielbiały, zużyłam kilka opakowań. Muszę kiedyś do niej wrócić!!!!

  • ja od fructisów trzymam się z daleka, moje włosy są po nich jakieś takie szorstkie, nieprzyjemne w dotyku

  • miałam z tej serii masło karite i była zacna:D

  • Dawno juz nie mialam tej marki szamponow nawet nie pamietam kiedy ostatni raz uzywalam

  • Tego nie miałam, ale kocham odżywki z Garnier 😉

  • Pingback: Moja obecna pielęgnacja włosów. Renovastin, Joanna, GK i inne :) - Uroda, kosmetyki, makijaż w glowlifestyle.pl()