Strona 3 z 4

To co dobre dla mnie, niekoniecznie będzie dobre dla Ciebie ;) czli Garnier Fructis – Szampon do włosów normalnych pozbawionych blasku.

Szampon Garnier Fructis do włosów normalnych pozbawionych blasku dała mi koleżanka i poprosiła żebym napisała Wam, żebyście omijali go z daleka, bo jest delikatnie mówiąc kiepski.
Wzięłam, spróbowałam i jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdził u mnie, zapraszam do dalszej części notki 🙂

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Garnier Fructis, Goodbye Damage, Szampon wzmacniający do włosów bardzo zniszczonych, z rozdwojonymi końcówkami.

Zacznę może od tego, że absolutnie nie wierzę w to, że szampon naprawi zniszczone końcówki włosów. Nie ma się co czarować, rozdwojonych końcówek nic nie sklei, nie radzą sobie z nimi odżywki, maski i inne cuda, a co dopiero szampon. Na rozdwojone, zniszczone końcówki jest tylko jedna rada – nożyczki. Jeśli już sobie to uświadomimy, wtedy możemy przejść do oceny szamponu. Ja będę mogła wam napisać, że jest dość przyzwoity, a Wy jeśli będziecie miały ochotę możecie to sprawdzić, na własnych włosach.

 

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Regeneracja włosów u fryzjera – inwestować czy nie ?

Ciągle walczę o to, żeby moje włosy wyglądały przyzwoicie.  Szampony, maski, odżywki, wcierki, oleje! I co ? I nic. Włosy, może nie są tragiczne, a ja wolałabym nie dopuścić do stanu kiedy takie będą. Skoro pielęgnacja w domu nie daje rady zastanawiam się nad regeneracją włosów u fryzjera.
Koleżanka poleciła mi ostatnio 4 stopniową odbudowę włosów kosmetykami firmy Joico, przeprowadzaną w salonie fryzjerski. Ona właśnie w ten sposób uratowała swoje włosy. Uzupełnieniem tej kuracji są oczywiście szampony i odżywki Joico, których używamy już w domu.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Wykończeni we wrześniu :)

Pora na ostatnią notkę podsumowującą miesiąc czyli denko. Do tej pory mieliście już możliwość poczytać o:
Jeśli ktoś przeoczył to serdecznie zapraszam, ale najpierw zobaczcie co mi się udało we wrześniu zdenkować ;).

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Może jednak naturalne szampony nie są takie złe – przynajmniej niektóre ;)

Moje włosy nie bardzo lubią się z naturalnymi szamponami, próbowałam kilku i albo mam mega siano na głowie, albo mega siano i wrażenie niedomycia :), szczególnie jeśli chodzi o skórę głowy. Staram się jednak nie zrażać i od czasu do czasu sprawdzam czy aby w tej kwestii coś się nie zmieniło.

Ostatnio skusiłam się na  Alverde Family Shampoo Jabłko i Papaja i muszę Wam powiedzieć, że  zużyłam go z przyjemnością.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Wykończeni w sierpniu;)

Sierpniowe denko to ostatni z postów podsumowujących miesiąc. Na razie pojawiły się już notki dotyczące:
Mam nadzieję robić takie podsumowanie w każdym miesiącu. W sierpniu tak samo jak w poprzednich miesiącach, zużytych produktów jest niewiele, ale parę kosmetyków udało mi się wykończyć:
WŁOSY:

  • Elseve Colore – Vive do włosów farbowanych i z pasemkami. Szampon i odżywka, które u mnie sprawdzają się naprawdę przyzwoicie. Jeszcze kiedyś pewnie do nich wrócę.  Pełną recenzję możecie zobaczyć tutaj – Elseve Color – Vive ochrona włosów farbowanych i z pasemkami.
  • Pinio truskawkowy szampon i żel do kąpieli w jednym. Dzieci go bardzo lubią, ja zresztą też. Ma piękny truskawkowy zapach. Bardzo fajny zarówno do mycia włosów jak i do kąpieli.
TWARZ:

  • Iwostin, Woda Termalna z Iwonicza Zdroju. Jak dla mnie bardzo fajna woda porównywalna z wodą avene. Przyjemnie mi się jej używało, ale teraz mam chęć na wodę izotoniczną, żeby nie trzeba było wycierać buzi
  • Galenic 3 miniatury do pielęgnacji twarzy. Krem nawilżająco-energetyzujący na dzień z spf 15, krem wygładzająco-relaksujący na noc i maseczka, po której opakowanie zaginęło w tajemniczych okolicznościach i nie znalazło się na zdjęciach:). Wszystkie produkty bardzo mi się spodobały, raczej ze wszystkiego co testowałam Galenica mi się podobało.

CIAŁO:

  •  Nivea, Odżywczy balsam do ciała pod prysznic. Mnie taka formuła balsamu bardzo przypadła do gustu, przede wszystkim ze względu na wygodę używania. Duże znaczenie ma też to, że zaraz po spłukaniu balsamu i wytarciu ciała ręcznikiem możemy się od razu ubrać i nie trzeba czekać, aż balsam się wchłonie. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj – Balsam pod prysznic Nivea :).
  • Apart Natural, Hipoalergiczny żel pod prysznic mleczko kokosowe i prebiotyki. Bardzo fajny na wyjazdy ze względu na niewielką pojemność. Jest gęsty, kremowy, dobrze myje, dość przyjemnie pachnie.
  • Dove orginal ,antyperspirant. Tradycyjne antyperspiranty używam tylko kiedy chcę odpocząć od blokerów. Na początku działał u mnie bardzo dobrze, a potem skóra się chyba przyzwyczaiła, bo nie byłam już tak zadowolona  Teraz jeśli już kupuję zwykły antyperspirant to wybieram te w aerozolu. 

KOLORÓWKA:

  • GIVENCHY Hydra Sparkling Nude Look BB Cream SPF 30 – PA++. Bardzo polubiłam się z tym kremem BB ze względu na fajny naturalny efekt jaki daje na twarzy, dobre krycie i duży filtr słonezny. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj –  GIVENCHY Hydra Sparkling Nude Look BB Cream SPF 30 – PA++.

     

A jak Wam poszło denkowanie?

    Share and Enjoy

    • Facebook
    • Twitter
    • Delicious
    • LinkedIn
    • StumbleUpon
    • Add to favorites
    • Email
    • RSS

    Ostatnie zdobycze :) czyli zakupy muszą być ;).

    Notka z denkiem już była, ale nie było żadnych nowości. Muszę to koniecznie nadrobić, bo jeszcze pomyślicie, że nic nie kupiłam w tym miesiącu ;). Nie ma może tego wiele, jednak moja kosmetyczka wzbogaciła się o parę drobiazgów.

     

    Czytaj dalej

    Share and Enjoy

    • Facebook
    • Twitter
    • Delicious
    • LinkedIn
    • StumbleUpon
    • Add to favorites
    • Email
    • RSS

    Elseve Color Vive ochrona włosów farbowanych i z pasemkami.

    Czerwoną serię Elseve pewnie wszyscy znają, sama używałam jej już dawno temu. Potem miałam okres kosmetyków naturalnych i od takich szamponów i odżywek trzymałam się z daleka. Teraz też jestem wielbicielką natury ale już nie fanatyczką ;). Szczególnie jeśli chodzi o pielęgnację włosów, po prostu rzadko który, naturalny kosmetyk im służy. Postanowiłam więc wrócić do serii Elseve Color – Vive, bo kiedyś bardzo ją lubiłam.

    Share and Enjoy

    • Facebook
    • Twitter
    • Delicious
    • LinkedIn
    • StumbleUpon
    • Add to favorites
    • Email
    • RSS

    Zakupy z DM część druga – pielęgnacja :).

    Ostatnio pokazywałam Wam trzy paletki cieni kupione w DM. Razem z nimi przybyło mi też kilka kosmetyków pielęgnacyjnych i chciałabym je Wam pokazać :). Większość to kosmetyki Balea i jeden z Alverde. Cieszą mnie tym bardziej, że nigdy wcześniej żadnego z nich nie używałam.

    Share and Enjoy

    • Facebook
    • Twitter
    • Delicious
    • LinkedIn
    • StumbleUpon
    • Add to favorites
    • Email
    • RSS
    Strona 3 z 4