Jak dałam się wkręcić w steki z rekina ;).

Pinterest

steki z rekina glowlifestyle.pl-006

Dzisiaj prima aprilis, więc akurat dobry dzień na to, żeby Wam opowiedzieć jak dałam się wkręcić w steki z rekina. Moje dzieci bardzo lubią przeglądać różne gazetki reklamowe i katalogi, w biedronkowym tygodniu portugalskim wypatrzyły steki z rekina, czego ja nie byłam świadoma. Do czasu oczywiście, aż znaleźliśmy się w rzeczonej Biedronce żeby kupić coś do jedzenia. Dzieci od progu przypomniały sobie o swoim odkryciu i zmierzając prosto do chłodziarek, radośnie wrzeszczały na całe gardło: Mama kup steki z rekina, my chcemy steki z rekina!. Jako, że udawanie, że nie przyszły ze mną nic nie dało, wrzuciłam rekina do koszyka, żeby w jako takim spokoju móc zrobić resztę zakupów.

steki z rekina glowlifestyle.pl

Steki przyniosłam do domu biedząc się co z nimi teraz zrobię, ale i tutaj dzieci były bardzo pomocne i podsunęły mi pod nos gazetkę z przepisem. Nie było więc wyjścia i  trzeba było się zabrać do gotowania. Zaczęłam od rozmrożenia i wymycia steków oraz odsączenia ich z wody.

steki z rekina glowlifestyle.pl-002

 

Następnie obrałam pokroiłam i zeszkliłam na patelni dwie małe cebule i pięć ząbków czosnku. Po czym przerzuciłam ją do rondla, pokroiłam steki przyprawiłam solą i pieprzem i obtoczone mąką obsmażyłam z każdej strony i także przełożyłam do rondla.

steki z rekina glowlifestyle.pl-001 steki z rekina glowlifestyle.pl-003

 

W przepisie trzeba było do tego jeszcze wrzucić pęczek kolendry, której nie miałam zastąpiłam ją więc zieloną pietruszką oraz białe wino, które pominęłam ze względu na dzieci. Jak się potem okazało całkiem niepotrzebnie. Wrzuciłam, więc pietruszkę i podlałam wszystko wodą. Przykryłam garnek i dusiłam rybkę przez chwilę na małym ogniu. Potem wyjęłam pietruszkę oraz steki, a do wywaru dodałam dwa żółtka wymieszane z odrobiną zimnej wody i mąką ziemniaczaną. Teraz trzeba było już tylko mieszać, aż sos zgęstnieje. Przyprawiłam wszystko solą pieprzem i łyżeczką octu balsamicznego ( w przepisie był ocet winny, ale akurat go nie miałam). Kiedy sos zgęstniał dodałam rybę i gotowałam jeszcze chwilkę. Całość posypałam posiekaną zieloną pietruszką.

steki z rekina glowlifestyle.pl-004

Dumna z siebie, że pomimo braków w potrzebnych składnikach udało mi się jednak danie przyrządzić, zaserwowałam je dzieciom.

steki z rekina glowlifestyle.pl-007 steki z rekina glowlifestyle.pl-005

Pewnie jesteście ciekawi jak im smakowało? Niestety nie mogę Wam nic na ten temat powiedzieć, bo moje kochane skarby pogrzebały w talerzu widelcem i stwierdziły: Wiesz mamo my jednak nie będziemy tego jeść, trochę się boimy, że ten rekin może nas ugryźć.

Naprawdę żałujcie, że nie widzieliście mojej miny ;).

Summary
Recipe Name
Steki z rekina
Published On
Preparation Time
Cook Time
Total Time
Average Rating
4 Based on 1 Review(s)

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • K.

    Ojaaa! Najsłodziej na świecie <3 Ach te dzieci! 😀 Ale kto z nas taki nie był. 😉

  • Kinga

    Hehe moze to i dobrze – mogly by np. Być uczulone jak kuzyn Potomka (no kto by przypuszczał – na co dzien rekina się nie jada). Język tak mu spuchł, że wylądował na pogotowiu. Ale tote wyglądają niewinnie i zachęcająco:-))

    • O rany to może rzeczywiście dobrze że nie chcieli jeść. Ja też pierwszy raz próbowałam :).

  • „Jako, że udawanie, że nie przyszły ze mną nic nie dało,” – haha spodobało mi się to zdanie. 😀 Jakże wiele razy chciałam udawać że moi siostrzeńcy nie są ze mną (prawdziwe wcielenia huraganów)
    Co do steka, matko jedyna zjadłabym Ci wszystko jakbyś mi takie zrobiła 😀

    • O to dobrze że ktoś rozumie :). Jako no widzisz to ja sama musiałam zjeść bo mąż też odmówił, a wystarczyło Ciebie zaprosić 🙂

  • ja sie nie dziwie bo ja tez bym sie bała ze kiedys mama rekin albo tata tych steków mnie spotka i nie będzie miał litości:)

    • Ej no tak nie mów, bo ja je koniec końców zjadłam 😀

  • haha świetne dzieciaki, no ale cóż przynajmniej wiedzą, że rekiny są groźne 😉

    • Hhehe lepiej późno niż wcale :D, najpierw chciały zjeść ;).

  • hahahaha ale się uśmiałam 🙂 steki z rekina? pomysłowe te Twoje bąbelki 🙂 Ale plus dla nich za chęci zjedzenia ryby, wiele dzieci woli inne przysmaki 🙂
    zapraszam do siebie: fochzprzytupemblogspot.com 🙂

    • Z rybek chyba najbardziej im smakuje wędzona makrela i łosoś na parze :), ale jak widać fantazji im nie brakuje 🙂

  • Naprawdę nic nie zjadły? Ja bym chyba straciła cierpliwość i jakbym w stół nie grzmotnęła… 😛 A Ty zjadłaś? Smakowało? :>

    • E ja już przyzwyczajona jestem :D. Zjadłam i nawet smaczne było, a sam sosik bardzo fajny i do wykorzystania przy innych rybkach 🙂

  • Rekina miałem okazję raz spróbować i z tego co pamiętam nie była to ryba wysokich lotów. Jedno jest pewne – na pewno mnie nie pogryzła, nie zaczarowała itd.

    Co do Twoich dzieci – naprawdę urocze. Ale jak sobie przypomnę swoje dzieciństwo chyba kilka razy zaserwowałem podobne przeżycia swojej mamie.