Kosmetyki, które warto kupić w Biedronce # 2 :)

Kosmetyki, które warto kupić w Biedronce

Wiosną pisałam Wam o 5 kosmetykach, które warto kupić przy okazji zakupów w Biedronce. Widzę, że do tej pory chętnie zaglądacie do tego wpisu postanowiłam, więc temat kontynuować. W końcu nie zawsze jest czas i możliwość wybrać się gdzieś dalej na zakupy kosmetyczne, dlatego ja często jeśli brakuje mi jakichś pojedynczych rzeczy, wrzucam je do koszyka w trakcie codziennych zakupów. Dzisiaj chcę Wam napisać o tych, które się u mnie sprawdziły może sami tez się skusicie.

Czytaj dalej

Żel punktowy na pryszcze Dermacos – sprzymierzeniec w walce z trądzikiem :).

Farmona dermacos żel punktowy zwalczający wypryski www.glowlifestyle.pl

Ostatnio moja skóra przechodzi jakiś ciężki okres. Nie dość, że się świecę to jeszcze jestem pryszczata. Naprawdę żeby w tym wieku mieć cerę nastolatki, to chyba już lekka przesada! Staram się jakoś ratować i  z pomocą w tym czasie przychodzi mi między innymi produkt Dermacos Żel Punktowy Zwalczający Niedoskonałości skóry z bioaktywnym wyciągiem z borowiny. Powiem Wam szczerze, że nie często sięgam po żele punktowe. Zraziłam się kiedyś takim kosmetykiem stosując żel punktowy na pryszcze Avon, który niestety przyniósł mi więcej szkód niż pożytku. Jednak  po latach postanowiłam znowu spróbować i wybrałam sobie do testów od  Laboratorium kosmetyków naturalnych Farmona, właśnie taki punktowy kosmetyk na niedoskonałości.

Czytaj dalej

Stop cellulit! Farmona Nivelazione Aktywne serum modelujące brzuch i pośladki – 2cm ;)

Farmona Nivelazione Aktywne serum modelujące przuch i pośladki glowlifestyle.pl

Cellulit to zjawisko znane i znienawidzone przez większość kobiet, dotyka nie tylko osoby, które mają problemy z nadwagą, ale także te szczupłe. Cellulit nie przejmuje się wiekiem, dręczy nawet młodziutkie dziewczyny. Po co sięgamy najchętniej myśląc, że rozwiąże wszystkie nasze problemy? Po krem, balsam, serum, bo to najłatwiejsze, czy jednak wystarczy? Czy powinniśmy czuć się rozczarowani tym, że od smarowania się kremem nie ubyło nam centymetrów tu i ówdzie? Często czytając recenzję specyfików na cellulit widzę mnóstwo rozgoryczonych osób, bo krem nie zadziałał i zaczynam się szczerze dziwić, że ktoś oczekuje cudów. Przecież gdyby to było takie proste, to na świecie wszyscy  byli by szczuplutcy. Czy w takim razie w ogóle warto stosować takie kosmetyki? Moim zdaniem warto i ja używam ich bardzo chętnie. Trzeba jednak podchodzić do nich z dystansem i cieszyć się z tego co możemy dzięki nim uzyskać. Dzięki uprzejmości firmy Laboratorium kosmetyków naturalnych Farmona, chcę Was dzisiaj zapoznać z serum modelującym brzuch i pośladki. Wybrałam je sobie sama, bo mój brzuch po dwóch ciążach, jakby to delikatnie ująć, nie wygląda już tak samo jak kiedyś i każda pomoc jest na wagę złota.

Czytaj dalej

Ostatnie zdobycze :) czyli zakupy muszą być ;).

Notka z denkiem już była, ale nie było żadnych nowości. Muszę to koniecznie nadrobić, bo jeszcze pomyślicie, że nic nie kupiłam w tym miesiącu ;). Nie ma może tego wiele, jednak moja kosmetyczka wzbogaciła się o parę drobiazgów.

 

Czytaj dalej

Wykończeni w maju i czerwcu.

Denko w tym miesiącu, to zużycia nie tylko czerwcowe, ale i majowe. Jak tak patrzę na zdjęcia, to nie ma tego wiele. Wygląda na to, że lepiej mi idzie kupowanie niż zużywanie kosmetyków :).

Produkty podzieliłam na:

 1.  Włosy 

  • Marion, Kąpiel odbudowująca włosy, ocet z malin & koktajl owocowy – Włosy po zastosowaniu kąpieli są bardzo miękkie i błyszczące. Mam wrażenie, że ocet z malin zmywa z nich pozostałości szamponu i odżywki, odciąża włosy. Ma bardzo przyjemny zapach. Na pewno kupię ponownie za jakiś czas, bo na razie postanowiłam wrócić do octu jabłkowego.
  • Joanna, Szampon jajeczny z Apteczki Babuni – Jest to kolejne zużyte opakowanie, wspominałam już nie raz o tym szamponie. Moje włosy bardzo go lubią, ale po kilku zużytych butelkach troszkę mi się znudził. Teraz kupiłam inny szampon, ale do tego jeszcze kiedyś wrócę.
  • Joanna, Odżywka do włosów wzmacniająca z Apteczki Babuni ze skrzypem i rozmarynem – Dość przeciętna odżywka, taka co to nie zaszkodzi, ale i jakoś bardzo nie pomoże. Częściowo zużyłam ją na włosy, częściowo do golenia nóg. Raczej nie kupię jej ponownie.
  • Joanna,  Multi Cream Farba do włosów, cynamonowy brąz – To już nie wiem, które opakowanie z kolei. Kupuję ją ze względu na śliczny brąz, który dzięki niej uzyskuję na moich włosach. Na pewno kupię ponownie.

2.   Ciało


  • Joanna Naturia, Peeling myjący z żurawiną –  Jest to raczej żel pod prysznic niż peeling, bo drobinki nie ścierają, bardzo mocno. Nie mniej jednak zużyłam go z przyjemnością, chociażby ze względu na cudowny zapach. Na pewno kupię ponownie.
  • Farmona, Sweet Secret Kawowy żel peelingujący do mycia ciała, słodkie cappuccino i tiramisu – Żel ma słodki kawowy i bardzo intensywny zapach. Przy dłuższym używaniu może trochę przeszkadzać. Fajny na zimę. Kupiłabym go ponownie.
  • Farmona, Sweet Secret  Kawowy suflet do ciała, słodkie cappuccino i tiramisu – Zachwycił mnie przede wszystkim swoją konsystencją, po otwarciu wyglądał jak budyń czekoladowy i pachniał tak, że można by go zjeść. Bardzo fajnie się rozprowadzał i szybko wchłaniał, radził sobie nawet z suchą skórą nóg. Zdecydowanie kupiłabym ponownie.
  • Kąpiel solankowa jodowo-bromowa. – zapraszam do przeczytania pełnej recenzji.



3.  Twarz



  • Nivea Visage Natural Beauty, rozświetlający krem pod oczy – Krem ma bardzo przyjemny zapach i lekką konsystencję. Zawiera rozświetlające drobinki przez co po wklepaniu pod oczy jest widoczny na skórze. Nie był zły, ale następnym razem wybiorę jakiś krem przeciwzmarszczkowy, bo odkąd moja twarz tak strasznie się błyszczy, unikam kremów rozświetlających, nawet jeśli są tylko pod oczy.
  • Auriga Flavo-C – serum z 8% witaminą C.zapraszam do przeczytania pełnej recenzji.
  • Płyn micelarny Dermedic Hydrain 3 Hialuro. – zapraszam do przeczytania pełnej recenzji.
  • Mary Kay, Timewise, przeciwstarzeniowa emulsja do twarzy – Ma bardzo lekką konsystencję, dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Stosowałam ją i na dzień i na noc razem z żelem do mycia twarzy z tej samej serii i był to pierwszy kosmetyk do twarzy, który zużyłam praktycznie do końca, a to w moim przypadku dobrze o kosmetyku świadczy . Gdyby nie cena kupiłabym ją ponownie. 
  • Tonik przedłużenie młodości od Babuszki Agafii. – zapraszam do przeczytania pełnej recenzji
  • Bielenda, Czana oliwka, przeciwzmarszkowa 2-fazowa, nawilżająca oliwka do demakijażu ust i oczu – Bardzo lubię oliwki do demakijażu i tej także używałam z przyjemnością. Świetnie radzi sobie ze zmywaniem pomadek i cieni. Miałam jednak wyjątkowo oporny w zmywaniu tusz do rzęs i demakijaż oliwką musiałam powtórzyć po umyciu twarzy żelem. Jednak mimo tego kupiłabym ją ponownie.

    Ze zużytych produktów to tyle, pochwalę się jeszcze nowościami z tego miesiąca, których Wam jeszcze nie pokazywałam.  


  • Marion Natura Silk, błyskawiczna odżywka wzmacniająca włosy oraz Barwa Ziołowa, Szampon Tatarako-Chmielowy 

     

    • Nivea Balsam Pod Prysznic nawilżający i odżywczy. Wygrałam je w konkursie na blogu Atqi. Bardzo mi odpowiada taka forma balsamu, bo to spora oszczędność czasu. Zwłaszcza, żebardzo nie lubię czekać, aż balsam się wchłonie.

     

    • Nivea Krem łagodzący dla dzieci i dorosłych 10% D-pantenolu. Kupiłam go z myślą o smarowaniu przesuszonej skóry rąk. Jedak któregoś dnia użyłam go, także na twarz i bardzo miło mnie zaskoczył. 

    I to by było na tyle w tym miesiącu. A jak Wam poszło zużywanie kosmetyków?