Pat&Rub Relaksujący balsam do rąk trawa cytrynowa i kokos :)

Relaksujący balsam do rąk Pat&

Pierwsze co przychodzi mi do głowy, kiedy zerkam na Relaksujący balsam do rąk Pat&Rub, to zdecydowanie wyróżniający się zapach. Jego nutą przewodnią jest kokos i trawa cytrynowa, jednak ja bardziej wyczuwam w nim zapach migdałów połączony z zielskiem. To takie charakterne zestawienie i śmiem twierdzić, że nie każdemu się spodoba. Balsam jest naładowany mnóstwem dobroczynnych składników. Tylko czy przekładają się one na zadbaną i  dobrze wypielęgnowaną skórę dłoni? bo przecież na tym nam najbardziej zależy. Tego dowiecie się z dalszej części notki, więc zapraszam.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Jak to to nakładać na twarz? czyli Krem ze śluzem ślimaka Sanbios- przebarwienia, plamy pigmentacyjne, trądzik.

krem ze śluzem ślimaka

Z czym ten krem ? Ze śluzem ślimaka? Fuj! Jak to nakładać na twarz? To najczęstsze reakcje koleżanek na wieść o tym jaki krem tym razem kupiłam. Mnie natomiast ten składnik bardzo ciekawił, bo wiele czytałam o jego wspaniałym wpływie na trądzik, przebarwienia i ogólną poprawę stanu skóry. Zdecydowałam się na Krem ze śluzem ślimaka Sanbios i jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdził czytajcie dalej.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Ulubieńcy maja 2015.

ulubieńcy maja 2015

W końcu mamy czerwiec i prawdziwe ciepełko, maj nas w  tym roku nie rozpieszczał piękną pogodą. W domu remont powoli dobiega końca, zostało jeszcze mnóstwo sprzątania. Zamiast wszech obecnej bieli, pojawiło się trochę kolorów, niektóre jasne, a inne bardzo ciemne. Bardzo mi się podoba taka zmiana i bardzo dobrze się z nią czuję. Ciekawe czy za kilka lat będę przemalowywać wszystko znowu na biało? ;). Wracając do spraw kosmetycznych chcę Wam dzisiaj pokazać po jakie produkty sięgałam w maju najczęściej.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Cytrusowy relaks i żel Le Petit Marseillais :) #AmbasadorkaLPM

Pomarańcza i grejpfrut, werbena i cytryna LPM www.glowlifestyle.p.-013

W tym roku pierwszy raz zostałam Ambasadorką Le Petit Marseillais i dzięki temu mogę Was zabrać do słonecznej Prowansji skąd właśnie Le Petit Marseillais pochodzi. To prowansalska przyroda była inspiracją do stworzenia wyjątkowych zapachów nowych żeli pod prysznic. Jeden z nich to Delikatny żel pod prysznic Werbena i Cytryna, który całkiem niedawno pojawił się w sprzedaży, a drugi to Delikatny żel 2 w 1: pod prysznic i do kąpieli Pomarańcza i Grejpfrut. Ta wersja jeszcze nie miała swojej premiery, ale warto na nią czekać. Jestem pewna, że tak samo jak Werbena skradnie niejedno serce.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Kasia M poleca – dwa tanie, wielofunkcyjne kosmetyki o dobrych składach ;).

Płyn do higieny intymnej z dobrym sładem glowlifestyle.pl

Może się zdziwicie, chociaż pewnie dla wielu osób to nie będzie zaskoczenie, ale dzisiaj bohaterem dzisiejszego wpisu będzie płyn do higieny intymnej, a nawet dwa takie kosmetyki. Jeden jest już chyba wszystkim znany, uwielbiają go włosomaniaczki i wszyscy, którzy cenią jak najbardziej proste i naturalne składy. Mowa oczywiście o płynie Facelle, który możecie dostać w Rossmannie. O drugim możecie jeszcze nie wiedzieć bo pojawił się dość niedawno i jest to płyn Intimea, dostępny w Biedronce. Jednak tylko jedna, jedyna jego wersja ma dobry skład i myślę, że może być godnym zastępcą płynu Facelle.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Chcesz mieć opaleniznę jak Kim Kardashian? Z Vita Liberata to żaden problem :) + niespodzianka dla Was :)

Vita liberata glowlifestyle.pl-0011
Kto by nie chciał mieć pięknie opalonego ciała, szczególnie teraz, kiedy pogoda coraz fajniejsza i trzeba będzie w końcu pokazać nogi. Dobrze by było wtedy nie straszyć ludzi neonową bielą, jak to określa moja koleżanka. Jednak być pięknie opalonym, a leżeć godzinami na słońcu, albo jeszcze gorzej w solarium, to już całkiem inna sprawa. Zarówno jedna jak i druga opcja jest dla mnie nie do przyjęcia, bo jestem świadoma ich wpływu na zdrowie i starzenie się skóry. Co w takim razie robić? Kupić samoopalacz? Teraz pewnie mi powiecie, że kosmetyki te z reguły zostawiają plamy i zacieki, w dodatku nie znam osoby, oprócz mnie, która by lubiła ich zapach. Mam koleżanki, które wytrzymują tylko chwile po wysmarowaniu się samoopalaczem i lecą wziąć prysznic. Na szczęście z pomocą przychodzi Vita Liberata, irlandzka marka specjalizująca się w luksusowych produktach samoopalających, dających naturalny efekt bez smug i zacieków, w dodatku z pięknymi w 80% organicznymi składami. Podobno nawet śliczna opalenizna Kim Kardashian to także ich sprawka. W moje ręce dzięki pani Klaudii z Vita Liberata Polska wpadł zestaw Tanning Essentials Kit.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Zapach babcinej szafy? a może niekoniecznie? czyli o The Body Shop Smoky Poppy :)

The body shop mało Beurre corporel glowlifestyle.pl-001.pl-001

Jeśli dobrze pamiętam to w lutym miała swoją premierę nowa seria zapachowa The Body Shop, Smoky Poppy wzbogacona, ręcznie zbieranymi kwiatami maków z regionu Ankary w Turcji. Kolekcja ta odbiega od owocowych zapachów, do których wszyscy przywykli. Dla mnie jest orientalna, nieco mroczna i zmysłowa, nie jest to jednak zapach, który spodoba się każdemu. Kolekcja wzbudziła różne, czasem bardzo skrajne uczucia. Wiele osób twierdzi że zapach jest duszący i nie do zniesienia, że tak pachną ubrania z babcinej szafy;). Przeczytawszy te wszystkie opisy byłam pewna jednego, muszę koniecznie spróbować, któregoś kosmetyku z kolekcji Smoky Poppy. Coś mi także mówiło, że zapach mnie akurat się spodoba. Byłam więc bardzo zadowolona kiedy w moje ręce wpadło lutowe pudełko Shinybox, a w raz z nim masło The Body Shop Smoky Poppy, jeśli jesteście ciekawi, czy się z nim polubiłam zapraszam do dalszej lektury 🙂

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Synchroline, Synchrovit – Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy i wokół ust :).

Synchrovit krem pod oczy z retinolem glowlifestyle.pl-001

Kilka miesięcy temu wybrałam się do Super Pharm z myślą, że kupie sobie krem pod oczy. Zastanawiałam się nad polecanym kremem nawilżającym La Roche Posay, ale w końcu wybrałam całkiem inny, który miał działać nie tylko nawilżająco, ale i przeciwstarzeniowo. Wybór padł na Synchroline, Synchrovit – Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy i wokół ust.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Shakerowa maseczka Yasumi z komórkami macierzystymi z jabłoni szwajcarskiej :).

Shakerowa maska Yasumi

Shakerowa maseczka Yasumi znalazła się lutowym pudełku Shinybox o którym pisałam Wam tutaj: Moje pierwsze pudełko – Shinybox. Maseczki nie są ulubionym elementem mojej pielęgnacji nad czym bardzo ubolewam i zwykle muszą odleżeć swoje zanim nabiorę chęci, żeby je użyć. Szczególnie takie, które nie są gotowe i trzeba je rozrabiać samemu.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS