Zmarszczki precz! Czyli o Auriga Flavo-C – serum z 8% witaminą C.

Pinterest
 
Flavo C chodziło za mną już jakiś czas, jednak bardzo skutecznie zniechęcała mnie jego cena – 80zł za 15ml. Jednak, kiedy trafiłam w Super Pharm na 20% obniżkę w końcu się na nie zdecydowałam i nie żałuje, bo to jeden z lepszych kosmetyków do twarzy jakie miałam :). Wspominałam już o nim w kwietniowych ulubieńcach.

 
Opis ze strony producenta:
 

Aktywna pielęgnacja przeciwzmarszczkowa.

 

Flavo-C to wyjątkowa linia produktów o unikalnej recepturze zapewniającej skórze głęboką rewitalizację. Sercem całej linii preparatów Flavo-C jest witamina C. Flavo-C serum i Flavo-C Forte serum zawierają jedyną aktywnie działającą w skórze postać kwasu askorbinowego – formę lewoskrętną.  Flavo-C Forte serum zawiera najwyższe stężenie – 15% lewoskrętną wolną witaminę C oraz 30% wyciąg z Ginkgo biloba.

Gama Flavo-C gwarantuje:– stabilność witaminy w serum Flavo-C dzięki unikalnej technologii (w normalnych warunkach witamina C traci swą aktywność po 48 h),
– działanie ochronne dzięki aktywności antyoksydacyjnej,
– penetrację do skóry i jej działanie przez 8 h.

Efekty działania Flavo-C:

– u osób po 25-tym r. ż.: zapobiega powstawaniu zmarszczek i chroni skórę,
– u osób po 40-tym r. ż.: redukuje zmarszczki, rewitalizuje skórę (stymuluje biosyntezę nowych włókien kolagenu).
Gama Flavo-C jest szczególnie polecana dla osób palących tytoń, pracujących w klimatyzowanych, ogrzewanych pomieszczeniach oraz po zimie jako „zastrzyk energii”.

Flavo-C serum to preparat regenerujący o silnym działaniu przeciwzmarszczkowym i rozświetlającym skórę. 

Wskazania:

-dla osób ok. 25-go roku życia, aby opóźnić pojawienie się pierwszych zmarszczek,
-w przypadku już istniejących zmarszczek, oraz innych oznak starzenia się skóry takich jak utrata elastyczności, plamy barwnikowe,
-dla palaczy, osób przebywających często w klimatyzowanych pomieszczeniach,
w warunkach miejskich, aby wzmocnić procesy naprawcze skóry,
-w przypadku skóry zniszczonej słońcem.

 

 

Efekty stosowania :

Spektakularne rozświetlenie skóry, dodanie skórze blasku, wygładzenie i spłycenie zmarszczek, prewencja przeciwzmarszczkowa dzięki ograniczeniu działania wolnych rodników, wzmocnienie naczyń krwionośnych.   Skład:  8% witamina C (forma lewoskrętna) i 30% wyciąg z Gingko biloba.

Moja opinia: 

Nigdy wcześniej nie używałam kosmetyków z witaminą C, dlatego na początek wybrałam serum o mniejszym 8% stężeniu witaminy C. Jest ono zamknięte w 15ml butelce z ciemnego szkła. Kosmetyk dozujemy za pomocą bardzo wygodnej pipetki. Ma ono wodnistą, nieco oleistą konsystencje i herbaciany kolor. Zapachem przypomina mi witaminę C w kropelkach.


Flavo-C używam od ponad dwóch miesięcy i została mi już końcówka. Myślę, że całość starczy na ok 2,5 miesiąca. Serum stosuję raz dziennie. Na początku używałam Flavo-C na dzień, ale kiedy odstawiłam Effaclar duo, zaczęłam używać serum wieczorem pod olej kokosowy. Tak sprawdza się u mnie znacznie lepiej, bo używane pod makijaż sprawiało, że moja skóra świeciła się szybciej. Nakładam ok 6-8 kropli na oczyszczoną skórę twarzy, szyję i czasem dekolt, jeśli coś zostanie wcieram w dłonie. Odczekuję, aż serum się wchłonie i wtedy nakładam olej kokosowy. Po dwóch miesiącach stosowania mogę stwierdzić, że moja skóra jest bardziej napięta, wygładzona, pory są oczyszczone i jakby mniejsze. Drobne przebarwienia zniknęły, większe się rozjaśniły. Mam też wrażenie, że zmarszczki wokół oczu nieco się spłyciły, a już na pewno nie pojawiły się nowe. Świetnie też oczyszcza moją problematyczną skórę i niespodzianki pojawiają się znacznie rzadziej.  Nie zapycha, nie podrażnia i nie wysusza, a czytałam, że szczególnie z wysuszaniem dziewczyny miały problem. Szybko się wchłania i nie zostawia na skórze tłustej warstwy. Doskonale sprawdza się używane zarówno na dzień jak i na noc, pod krem, a nawet solo. Serum przechowuję szczelnie zamknięte i schowane w kartoniku, w chłodnym ciemnym miejscu, żeby zawarta w nim witamina C się nie utleniała. Producent zaleca, żeby po otwarciu zużyć je w ciągu trzech miesięcy i jeśli stosujemy je systematycznie na więcej i tak nie wystarczy. Podsumowując jest to jeden z lepszych kosmetyków do twarzy jakie miałam. W widoczny sposób poprawił wygląd mojej skóry. Na pewno kupię je ponownie i może następnym razem zdecyduję się na mocniejsze 15% stężenie witaminy C. 

Opakowanie 15ml. Cena w promocji 56zł. 

Ciekawa jestem czy lubicie i używacie produktów z witaminą C oraz, które z nich są Waszymi ulubieńcami ?

  

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Aż mi się zatęskniło, swoje miesiąc temu zużyłam do ostatniej kropelki. Dla mnie Flavo-C to też dobrodziejstwo, zmarchy jakby spłycone, ale przebarwienia wymiotło, wrócę na pewno do niego.

    • Ja też na pewno jeszcze do niego wrócę:-)

  • Ja wcześniej używałam flavo c 8%, ale wiadomo zawsze szukamy tego ideału więc troszkę poszperałam i znalazłam serum z 15% witaminą C firmy DermoPharma, które w składzie ma dodatkowo kwas hialuronowy co definitywnie przekonało mnie do jego zakupu szczerze polecam, podsyłam link jak byście chciały zobaczyć mój MH 😀
    http://www.newsoul.pl/pl/p/BIO-SERUM-SKIN-ARCHI-TEC%2C-L-WITAMINA-C-15/148

  • Ja wcześniej używałam flavo c 8%, ale wiadomo zawsze szukamy tego ideału więc troszkę poszperałam i znalazłam serum z 15% witaminą C firmy DermoPharma, które w składzie ma dodatkowo kwas hialuronowy co definitywnie przekonało mnie do jego zakupu szczerze polecam, podsyłam link jak byście chciały zobaczyć mój MH 😀
    http://www.newsoul.pl/pl/p/BIO-SERUM-SKIN-ARCHI-TEC%2C-L-WITAMINA-C-15/148