ST.TROPEZ Gradual Tan Tinted samoopalający krem do ciała do stopniowego opalania

Pinterest

ST.TROPEZ Gradual Tan

Kosmetyki samoopalające St.Tropez zna chyba cały świat. Są ogromnie popularne i uwielbiane przez gwiazdy. Do tej pory czytałam tylko o nich na blogach, ale ostatnio dostałam od koleżanki ST.TROPEZ Gradual Tan Tinted samoopalający krem do ciała do stopniowego opalania i sama mogłam mieć opaleniznę jak gwiazda wielkiego ekranu.

ST.TROPEZ Gradual Tan

ST.TROPEZ Gradual Tan to stopniowo budujący opaleniznę balsam do ciała z domieszką brązu, który dostarcza skórze złocisty odcień stopniowo budując piękną, zdrową opaleniznę. Jest niezwykle łatwy w aplikacji, szybko się wchłania, nie zostawia smug, sprawia, że skóra jest niezwykle gładka i miękka.

Doskonale pokrywa ciało niwelując wszelkie niedoskonałości, subtelnie rozświetla skórę nadając jest zdrowy, naturalny koloryt. Polecany do wszystkich karnacji. Innowacyjny Hydraglow Complex pomaga stopniowo budować pożądany blask, bez przykrego zapachu samoopalacza i co jest potwierdzone klinicznie nawilża skórę do 48 godzin! Tyle od producenta, a teraz ja opowiem Wam jak balsam sprawdził się u mnie.

Szczerze przyznam już na początku, że balsam daje rzeczywiście piękną, naturalną opaleniznę, wchłania się bardzo przyzwoicie, nie przesusza skóry, zdecydowanie ma też właściwości pielęgnacyjne. Zapach jest przyjemny, chociaż już na skórze odrobinę czuć tę charakterystyczną dla samoopalaczy woń. Jest to jednak tak słaba, że mnie w ogóle nie przeszkadzała.

Kosmetyk już sam w sobie ma kolor i kiedy się nim smarujemy od razu widać, jeśli gdzieś nałożymy preparatu za dużo.

ST.TROPEZ Gradual Tan

Rozprowadza się w sumie bardzo przyjemnie, trzeba jednak się skupić na wykonywanej czynności, żeby nie narobić sobie plam.

Przed użyciem zrobiłam sobie peeling ciała i dopiero nakładałam balsam ST.TROPEZ Gradual Tan. Pierwszy raz aplikowałam go wieczorem i nawet pomyślałam sobie, że słabo widać tę opaleniznę i trzeba będzie go zastosować kilka razy. Tymczasem rano byłam zachwycona.  Skóra przybrała piękny i bardzo naturalny złotobrązowy odcień.

W dodatku wystarczy go użyć raz góra dwa razy i już jesteśmy pięknie opalone.

 ST.TROPEZ Gradual Tan  ST.TROPEZ Gradual Tan

Opaleniznę można oczywiście stopniować, mnie wystarczyła taka jak na zdjęciach, ale jak ktoś lubi być mocniej opalony, to spokojnie można smarować się częściej.

Nie mogę jednak nie wspomnieć o tym, że to nie jest tak, że tym produktem nie można zrobić sobie plam. Można i to nawet bardzo uważając. Mnie się w każdym razie udało, a naprawdę starałam się dokładnie go rozsmarować. W dodatku trzeba po nim bardzo dokładnie umyć ręce. Nie wystarczy opłukać wodą. Ja niedokładnie spłukałam kosmetyk z rąk i między palcami miałam naprawdę mocną opaleniznę. Nie muszę mówić, że wyglądało to co najmniej komicznie.

Bardzo jestem ciekawa czy znacie produkty ST.TROPEZ ? Iw ogóle dajcie mi znać czy potraficie tak rozsmarować samoopalacz, żeby nie było ani jednej smużki? Bo może to tylko mnie brak zdolności w tej kwestii.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Nie znam i akurat tego typu produkty kompletnie mnie nie kuszą 😉

  • Ja w tym roku po raz pierwszy użyłam czegoś, co ma samoopalający w nazwie 😀 Nie zauważyłam plam, ale mój krem był bardzo, bardzo delikatny, na tyle, że niemal nie widziałam zmian, a do tego zmieszałam go z odrobiną balsamu, bo nie ufałam swoim umiejętnościom 😉

  • Czytałam o nich ale nie miałam

    • No właśnie ja do tej pory też tylko czytałam i byłam bardzo ciekawa czym tak wszyscy się zachwycają 🙂

  • Kasiu, zawsze mam problem z kosmetykami opalizującymi, właśnie te plamy. Dwa, że jako blondynka opalam się na brzoskwiniowo i trudno mi dobrać odpowiedni kolor kosmetyku. Przyznam jednak, że twoja opalenizna na tak zgrabnych nogach prezentuje się wyśmienicie <3

    • Dziękuję za ta zgrabne nogi 🙂 :*. Aniu u mnie super się sprawdzała pianka do z Vita Liberata tam była taka rękawica do nakładania tej pianki i plam nie było wcale. Wiem że mają różne kolory ja oczywiście te ciemne biorę zawsze ale mają też do jasnych.

      • Proszę bardzo Kasiu, sama prawda 🙂 Dzięki sprawdzę zatem przy najbliższej okzji 🙂

  • Agn

    bardzo naturalny efekt

    • prawda 🙂 czasem to różnie wychodzi a tu piękna brązowo złota opalenizna 🙂

  • Stylowa Misja

    Efekt ciekawy, ale ja nie jestem jakoś przekonana do tego typu produktów.