Spraw sobie psa i las, czyli 5 sposobów na piękne ciało :)

Pinterest

5 sposobów na piękne ciało

Lato zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim gorące, słoneczne dni. W spodniach zaczyna być nam za ciepło, przydałyby się zwiewne sukienki i szorty. Co, więc zrobić, żeby nasze odsłonięte ciało wyglądało pięknie i żebyśmy dobrze się w nim czuły? O tym przeczytacie już za chwilę.

W tamtym roku  napisałam już dla Was poradnik o tym, jak przygotować swoje ciało na wiosnę i lato i wszystko jest w nim jak najbardziej aktualne. Nie będę się więc powtarzać. Zresztą wszyscy już dobrze znamy rady, które pojawiają się w okresie wiosennym na wielu blogach i portalach o urodzie:

  • zacznij się ruszać
  • zacznij biegać
  • ćwicz z Chodakowską, albo Mel B
  • zdrowo się odżywiaj
  • dużo śpij
  • nie stresuj się
  • pij dużo wody

Znamy? Pewnie, że znamy. Stosujemy? Staramy się jak najbardziej. Jak nam to wychodzi? Różnie, przynajmniej mi, bo mi do ideału daleko.

Ostatnio z ruchem co tu dużo mówić u mnie kiepsko. Nie biegam, nie ćwiczę, no nie mogę jakoś i chwilowo nic nie jestem w stanie na to poradzić. Trochę się tym martwiłam przez jakiś czas, ale teraz nie stresuje się, czekam, a nóż zniknie tak samo, jak się pojawiło. Ze zdrowym jedzeniem jest podobnie. Uwielbiam avocado, owsiankę, otręby i sałatę, ale mięskiem z grilla, czy kieliszkiem wytrawnego czerwonego wina, też nie pogardzę. Nie spędza mi to jednak snu z powiek, przynajmniej ostatnio. Jestem już na tyle duża, że wiem, iż życie ma swoje etapy i nie ma się co stresować, niekiedy wystarczy po prostu przeczekać.

Co więc zrobić, jeśli chcesz wyglądać dobrze, ale nie chcesz zrezygnować z czekolady i nie lubisz biegać? Oto kilka porad ode mnie, tylko nie traktujcie ich śmiertelnie poważnie;)

Po pierwsze:

Przeprowadź się na wieś !

5 sposobów na piękne ciało

Tym, którzy mieszkają na wsi, będzie łatwiej, jeśli natomiast masz mieszkanie w bloku, to musisz je wynająć, lub sprzedać i przeprowadzić się na wieś. Będziesz też potrzebować ziemi na której możesz sobie coś posadzić, ale o tym już w następnym punkcie.

Po drugie:

5 sposobów na piękne ciało

Posadź sobie las !

W tym celu będziesz potrzebować kawałka ziemi no i oczywiście sadzonek. Te drugie spokojnie tanio kupisz na allegro, z tym pierwszym może być trochę kłopot, ale dla chcącego nie ma przecież nic trudnego. Kiedy masz już przygotowaną ziemię i przyszły twoje sadzonki, pozostaje Ci już tylko je zasadzić i czekać… czekać i czekać. Ja czekam już 7 lat i mój las wygląda już powoli zaczyna przypominać las. Przeważają w nim modrzewie, bo szybko rosną i moim zdaniem są piękne i sosny czarne, ale są też lipy i brzozy, które uwielbiam.

Po trzecie:

Kup sobie psa !

5 sposobów na piękne ciało

Las to jednak nie wszystko. Musisz mieć przecież jakiś istotny powód, a nawet przymus, żeby codziennie po nim spacerować. Tutaj właśnie przyda Ci się pies. Tylko nie jakiś malutki, musi być duży, żeby potrzebował się dużo wybiegać. Nie żaden York, czy Maltańczyk, ale już owczarek niemiecki nadaje się do tego świetnie. Jeśli możesz, wybierz długowłosego. Czemu? O tym dowiesz się za chwilę. Pamiętaj także, że pies musi mieszkać z tobą w domu. To przysporzy ci dodatkowej porcji ruchu, bo spróbuj nie zamieść i nie umyć podłogi, mebli znajdujących się w ganku i ścian kilka razy dziennie. Ciesz się, szczególnie kiedy pada, bo wtedy to dopiero będziesz mieć trening. Wyobraź sobie 50 kilogramowego (mój to jeszcze szczeniak i jeszcze urośnie) długowłosego owczarka niemieckiego wytarzanego w błocie i będziesz wiedzieć już wszystko.

Pies przysporzy Ci nie tylko dodatkowego ruchu, zadba też o twoją dietę. Spróbuj coś zjeść i się z nim nie podzielić. Popatrz w te wielkie proszące oczy kota ze Shreka i nie licz na to, że pies czegoś nie lubi i będziesz mógł zjeść sam. Mój na przykład lubi wszystko.  Avocado, banan, kawałek ogórka, rosołek ? Proszę bardzo.

Po czwarte:

Odpuść czasem !

Są takie dni kiedy siedzę tylko w trakcie jedzenia i prowadząc samochód. Domyślam się, że nie tylko ja tak mam. Na pewno każda z nas zna ten stan – w domu bałagan, dzieci krzyczą, pies szczeka, a pranie chyba podrzucają sąsiedzi tyle go wszędzie. Od razu chciałoby się rzuć w wir sprzątania, rozgonić dzieci i wypuścić psa, ale czasem trzeba umieć odpuścić. Odgarnąć sobie miejsce na kanapie, zrobić kubek kawy i oglądać ulubione filmiki na YouTube, chociaż przez kilka minut.

Po piąte:

Smaruj biust, brzuch i uda tylko się nie pomyl !

5 sposobów na piękne ciało

Skoro tak jak wspomniałam ze względu na upał ubieramy się coraz lżej, a może się nam też przydarzyć jakiś wyjazd nad wodę, gdzie trzeba będzie założyć bikini trzeba zadbać o to żebyśmy się czuli w naszym ciele pewnie. Mnie ostatnio dzielnie wspierają w tym względzie kosmetyki Pefecta.

Jest niewiele kobiet, które by nie miały w jakiejś fazie swojego życia problemu z cellulitem. Mam go i ja i chociaż nie wierzę w cudowne działanie żadnego kremu, bo przecież bez tego lasu i psa to wiadomo, że będzie ciężko;). Bardzo jednak lubię kosmetyki antycellulitowe. Czemu? Bo zdecydowanie lepiej niż zwykłe balsamy, ujędrniają i wygładzają skórę. Dodatkowo Wyszczuplające Krio Serum, świetnie chłodzi, więc będzie doskonałe na letnie upalne dni. Smaruję nim uda, pupę i brzuch i skóra jest na nich zdecydowanie wygładzona, elastyczna i przyjemna w dotyku. Ma miętowy zapach i wchłania się bardzo szybko.

Drugim kosmetykiem jest Krem powiększający i unoszący biust push-up. Tutaj znowu muszę napisać to co przy poprzednim kosmetyku. Chociaż nie wierzę w to, że jakikolwiek krem może mi powiększyć biust, był okres w moim życiu kiedy tego typu serum używałam bardzo regularnie i efekty bardzo sobie chwaliłam. Było to kilka lat temu kiedy skończyłam moje dzieci karmić piersią. Biust był wtedy co tu dużo mówić w opłakanym stanie. Serum bardzo ładnie napięło i ujędrniło cieniutką i zwiotczałą skórę i sprawiło, że mój biust wrócił do stanu sprzed karmienia. Dlatego teraz z przyjemnością wróciłam do tego kosmetyku, mimo iż w tej chwili na nic nie mogę narzekać. Tak jak pamiętałam z poprzedniego razu skóra, stała się jędrna, elastyczna i przyjemna w dotyku. Serum też świetnie pachnie.

Koniecznie też pamiętajcie, żeby się nie pomylić, ja się  pilnuję, żeby wyszczuplającym serum nie posmarować biustu, a powiększającym brzucha ;).

Niestety zdaje sobie sprawę z tego, że nie wszyscy tak jak ja mogą porzucić, życie w mieście i przenieść się na jego obrzeża. Nie wszyscy też będą mieli tyle cierpliwości, żeby czekać, aż las urośnie no i na koniec, nie  wszyscy mogą zaadoptować psa, szczególnie dużego psa. W takim przypadku możecie stosować tylko punk 4 i 5 albo jednak ćwiczenia z Chodakowską, woda i owsianka:).

Mam nadzieję, że moje sposoby przypadły Wam do gustu. Dajcie koniecznie znać, kto porzuca miejskie życie, sadzi las i przygarnia psa? :). Jeśli jednak z jakichś powodów nie możecie się na to zdecydować, podzielcie się swoimi sposobami na piękne ciało :).

zBLOGowani.pl

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • nika1581

    Sama kilka lat temu przeprowadziłam się z rodzicami na wieś. Chwilami żałowałam tego, ale z biegiem czasu widzę wiele pozytywnych tego stron. Po pierwsze łatwiej jest zadbać o siebie i swoją formę. Super post 😉
    mikastylee.blogspot.com

    • U mnie też początki były trudne 🙂 ale teraz już bym się nie zamieniła 🙂

  • smarowałam brzuch serum do biustu. nie powiększył się 😉 luzik 🙂

  • Wychowałam się na wsi, od ponad 10 lat żyję w wielkim mieście i faktycznie czasem mnie przytłacza. Na szczęście na dostęp do wsi na zawołanie, moja córka uwielbia jeździć do babci, czuje się tutaj fantastycznie i bardzo się cieszę, że mamy taką możliwość. Zrobiliśmy na podwórku ogromy plac zabaw, który ma właściwie na wyłączność – zachwycona 🙂
    Mam też psa, sznaucerkę mini, więc oczywiście mieszka z nami w mieszkaniu, ale wieś też jej się zdecydowanie podoba – poznała już chyba jej zakamarki. W niedalekiej odległości mamy też las, więc bardzo dobrze znamy jego klimat 🙂
    Co do kosmetyków, to ja nie bardzo wierzę, że działają, no może w połączeniu z wysiłkiem fizycznym efekty widać, ale najczęściej wygładzające – zawsze to coś 🙂
    Powodzenia, mi zabrakło weny 😉

    • Aga jak masz wieś blisko to spoko :). U mnie też plac zabaw na podwórku 🙂 A że mi cellulit zniknie tylko od smarowania kremem to ja przecież tez nie wierzę, ale lubię kosmetyki antycellulitowe bo fajnie ujędrniają skórę 🙂

  • Chętnie przeprowadziłabym się na wieś … 😉 Co do psa to lepiej adoptować niż kupować 😉

    • Jeśli można to pewnie, że lepiej 🙂 u mnie akurat musiał być kupiony 🙂

  • Piekny psiaczek!!! Jak ja marze o psiaku <3 Co do aktywnosci jakakolwiek jest zbawienna dla ciala <3 Sciskam, Daria xxx

  • Mieszkam na wsi, mam dwa psy, tylko do lasu daleko… Ja zamiast chodakowskiej polecam tabatę, fajne efekty można osiągnąć… A co do ujędrniania ciała, to chyba peeling kawowy najlepiej działa 😉

    • Peeling kawowy fajny 🙂 ale jak dodasz kosmetyk antycellulitowy to będzie jeszcze lepiej. A co to ta tabata?

  • To są bardzo dobre pomysły:) Ja po weekendzie prawie na wsi (małe miasteczko) czuję się o wiele lepiej:)

  • Myślę że mozna osiągnąć fajne cialo bez przeprowadzki na wies – wystarczy do pracy dojeżdżać rowerem np. Ale zwierzak to zawsze fajny partner treningowy 🙂

    • O kochana w twoim przypadku to rzeczywiści wieś zostaje Ci odpuszczona 🙂 i tak masz dużo ruchu :).

  • myślę, że zacznę od 2 litrów wody dziennie. spacery codziennie z synem już mam w grafiku, więc to będzie dobry dodatek 😀

    • Ehh a ja się nie mogę przyzwyczaić do tak dużej ilości wody.

  • hahaha 😉 ahhh, jak mi brakuje mojej polskiej wsi <3 i żeby tu moja landlady zgodziła się na psa… 🙁 ale zamiast 'kup sobie psa' proponuję 'weź sobie psa ze schroniska – będzie kochał Cię nad życie' 🙂 ściskam letnio, bo i do nas w końcu przyszły ciepłe dni! 🙂

    • U mnie z psem był inny problem i musiał być kupiony kiedy jeszcze był dość mały. Mój syn panicznie bał się psów i Thor był po to żeby mu pomóc, dlatego nie mogło być mowy o starszym piesku, musiał być szczeniak, który będzie rósł razem z dziećmi :). Thor też kocha nas nad życie, a my jego :). Pozdrawiam i wysyłam trochę słonka i ciepełka :*

  • na spacery z psem trzeba wychodzić, chociaż czasami strasznie się nie chce. To idealny sposób na szczupłą sylwetkę:)

  • Kasiu powiem Ci, że w zeszły weekend przyszedł pierwszy moment w tym sezonie kiedy musiałam się publicznie zaprezentować w kostiumie kąpielowym i zanim zdjęłam sukienkę, to pomyślałam sobie: jak to, to już, miałam się przecież do tego momentu przygotować! Lato zaskoczyło mnie tak jak często zima drogowców;). Z Twoich pomysłów najbardziej podoba mi się przeprowadzka na wieś. Jest to moje marzenie. Im jestem starsza, tym bardziej męczy mnie miast i tym mniejszą mam ochotę na kontakt z nim. A z owczarkiem, to potwierdzam, jest to sprawdzona metoda. Teściowie mają, tylko, że krótkowłosego i teściowa mówi, że już 3 kg schudła dzięki spacerom:).

    • A no widzisz czyli to tak nie tylko u mnie, ale jak krótkowłosy to teściowa nie ma niestety tyle zbierania sierści z podłogi co ja :D, a to już mniej ruchu;). Aniu powiem Ci, że na wsi dobrze i teraz bym się już nie zamieniła, ale czasem brakuje mi jednak pewnych aspektów miasta 🙂

  • Ula z prostoofinansach

    Mieszkam prawie na wsi, ale zamiast psa mam koty…. hm one nie chcą ze mną chodzić na spacer 😉 Las blisko. I może po prostu odpuszczę sobie na chwilę, a potem wrócę do Chodakowskiej…

    • Ula musisz nauczyć koty spacerować z Tobą :). A co Chodakowskiej ćwiczysz?

      • Ula z prostoofinansach

        Jeden z kotów chętnie chodzi „przy nodze” przez chwile. Chyba będzie ciężko z nauką… A z Chodakowską ostatnio EXtra Figurę, przy Skalpelu miałam problemy z szyją po ćwiczeniach.

  • Pingback: Co nowego? czyli Janosik, żmije, snapchat, seriale i mnóstwo kosmetyków + linkowe party;) - Uroda, kosmetyki, makijaż w glowlifestyle.pl()