Płyn Micelarny Melisa Uroda

Pinterest
Kiedyś dawno używałam toniku Melisa Uroda i byłam z niego bardzo zadowolona, ostatnio mi się o nim przypomniało i chciałam go kupić. W sklepie natrafiłam na płyn micelarny Melisy i w ostateczności to właśnie jego przyniosłam do domu.

Co obiecuje producent: 
  
Skład:
Moja opinia:
Płyn jest zamknięty w przeźroczystej butelce, utrzymanej w biało zielonej, przyjemnej dla oka kolorystyce. Zakrętka zamykana na zatrzask, dozownik odpowiedni i pozwala precyzyjnie wylewać płyn, nic się nie rozlewa.

 

 

Ma on  ziołowy zapach i wodnistą konsystencję. Kupiłam go ze względu na to, że bardzo lubiłam tonik z tej serii. Niestety płyn micelarny nie zachwycił mnie już tak bardzo jak tonik. Ze zmywaniem podkładu i pudrów radzi sobie całkiem dobrze, jednak przy zmywaniu tuszu trzeba się trochę napracować. Fajnie oczyszcza i odświeża, nie pozostawia tłustego filmu, skóra się po nim nie lepi, przynajmniej moja. Niestety płyn ma jedną wadę – podrażnia. Jeśli dostanie się do oczu to pieką i szczypią, ale nie tylko oczy, u mnie także skóra w okolicach ust i skrzydełek nosa.Chwilkę po użyciu czuć jakby mrowienie w tych miejscach. Wydaje mi się, że nie było tak od początku, tylko nasiliło się z czasem używania płynu. Jednak czy dla Was będzie odpowiedni czy nie najlepiej sprawdzić samemu, bo z tego co czytam to jest tyle samo wielbicielek co przeciwniczek tego płynu.
Pojemność 200ml. Cena 6,5.

Mieliście okazję używać tego płynu micelarnego?  Lubicie czy nie?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Pierwszy raz widzę ten produkt :),wydaje się być fajny ,muszę się rozejrzeć

  • słyszałam o tym płynie dużo dobrego może kiedyś na niego skuszę się:)

  • Myślałam że będzie ok ale skoro podrażnia to niestety nie dla mnie ;(

  • No masz Ci los! Kupiłam go niedawno na promocji, przekonana tak samo jak Ty, świetnym tonikiem z tej samej serii. No cóż, może nie będzie tak źle 😉

  • Słyszałam już dużo opinii o tym, że strasznie podrażnia.

    • Ja waśnie nic o nim nie czytałam zasugerowałam się tym ze tonik był bardzo udany.

  • Niestety, u mnie cudów nie zdziałał…

    • czyli nie tylko ja się z nim nie polubiłam 🙂