Organic Therapy – brylantowy peeling do twarzy, ściera prawie jak mikrodermabrazja :)

Pinterest
Organic Therapy
Peeling kupiłam razem z kremem na dzień i na noc Baikał w sklepie internetowym Kalina. Jak Wam już pisałam bardzo lubię peelingi zarówno do ciała jak i do twarzy i w obu przypadkach wolę raczej te mocniejsze.

Organic Therapy – brylantowy peeling do twarzy z organicznym ekstraktem grejpfruta i diamentowym pudrem

Opis producenta:
Luksusowa pielęgnacja skóry twarzy w oparciu o organiczny ekstrakt grejpfrutów i proszek diamentowy. Organiczny ekstrakt grejpfruta odżywia skórę, nasycając ją witaminami, minerałami i aminokwasami, głęboko nawilżając  i wygładzając  zmarszczki. Puder diamentowy delikatnie złuszcza wierzchnią warstwę naskórka, odnawia  i wygładza sprzyjając dotlenieniu komórek.
Nie zawiera: 
-parabenów 
 -glikoli
 -ftalanów 
-silikonów 
-syntetycznych barwników
Składniki aktywne:
  • Organiczny Ekstrakt Grejpfruta – doskonale wygładza i odświeża, usuwa  zanieczyszczenia oraz martwe komórki naskórka
  • Olej słonecznikowy– działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie.
  • Puder diamentowy – nadaje skórze wyraźnie odczuwaną, aksamitną gładkość, nawilża, tworzy na powierzchni skóry delikatny film, który zapobiega utracie wilgoci ze skóry, ożywia i poprawia koloryt skóry, delikatnie matuje, zmiękcza i modeluje rysy twarzy, rozświetla skórę od wewnątrz, zmniejsza widoczność drobnych zmarszczek i porów skóry.
Stosowanie:
Nanieść peeling na wilgotną skórę twarzy, starannie wmasować, a następnie zmyć ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu.
Skład:

Aqua with infusions of: Organic Citrus Paradisi Fruit Extract, Organic Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Polyethylene, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Xantan Gum, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Mica, Titanium Dioxide, Silica, Citric Acid.

Moja opinia:
Peeling jest zapakowany w wygodną miękką tubę, nie ma problemu z wydobyciem kosmetyku. Zamyka się na klik czyli tak jak lubię. Zapach ma bardzo delikatny kwiatowy, chyba nie czuję w nim cytrusów, ale może się mylę. Konsystencja jest kremowa, drobinki ścierające są drobniutkie, ale jest ich sporo i są dość ostre. Jest to więc mocny peeling, intensywnością porównałabym go do domowej mikrodermabrazji. Peelingu używałam z  przyjemnością, nakładałam go na lekko wilgotną buzię, masowałam chwilkę twarz i zmywałam ciepłą wodą. Po spłukaniu peelingu skóra jest delikatna, bardzo gładka i oczyszczona, jednak w moim przypadku minimalnie ściągnięta. Nie dyskwalifikuje go to , bo to uczucie na prawdę nieznaczne, a ja i tak zawsze po peelingowaniu, tonizuję i kremuję twarz. Nie zauważyłam także żeby peeling zapychał. Nie podrażnia też i nie uczula. Jest bardzo wydajny, ma dużą pojemność i stosunkowo niską cenę, jak na peeling do twarzy.
Pojemność 150ml. Cena ok 18 zł.  

Miałyście może okazję stosować ten peeling? Lubicie mocno ścierające peelingi czy raczej delikatne ?

 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Chyba muszę go mieć 🙂 Uwielbiam mocniejsze zdzieraki 🙂

    • Myślę, ze warto spróbować.

  • Nie miałam, dotąd stosowałam peelingi enzymatyczne, które na dłuższą metę mnie nie zadowalają. Po Twojej recenzji nabrałam na niego ochotę 🙂