Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy Bielenda Carbo Detox

Pinterest

Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy Bielenda

Ostatnio bardzo rzadko sięgam po żele do mycia twarzy, które są stricte do cery mieszanej i tłustej, mimo iż właśnie taką cerę posiadam. Powód jest prosty, takie kosmetyki do mycia twarzy zwykle są zbyt inwazyjne. Ściągają, wysuszają skórę i obdzierają ją z całej bariery ochronnej. Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy Bielenda Carbo Detox przyjechał ze mną z konferencji Meet Beauty i tak zaintrygował mnie swoim kolorem i oczarował zapachem, że postanowiłam mimo wszystko go spróbować. Czy się sprawdził? Zobaczcie sami.

Żel ma bardzo sprytną poręczną butelkę z wygodną pompką. Jest całkowicie czarny i pachnie cudownie arbuzem i melonem. Już samo to sprawia, że mycie nim buzi jest bardzo przyjemne. Żel ma działanie detoksykujące, a jego formuła oparta na aktywnym węglu ma skutecznie oczyszczać skórę z toksyn, a także odblokowywać i zwężać pory i zapobiegać powstawaniu wyprysków.

Konsystencja żelu jest dość lekka, nie ścieka jednak z dłoni. Na jedno użycie potrzebuję dwóch pompek. Buzię zawsze myję dwa razy. Pieni się delikatnie i spłukuje bez problemu. Żel nie zawiera SLS-u.

Wiele kontrowersji przy tej serii budzi też to, czy rzeczywiście zawiera ona w swym składzie węgiel, czy jest on tam tylko z nazwy. Jeśli zerkniecie na składniki to jest wśród nich carbon black, czyli nic innego jak pigment o kolorze głębokiej czerni. Z drugiej strony podstawowym składnikiem pigmentu carbon black jest właśnie węgiel.

Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy Bielenda

Jestem już trochę za stara żeby wierzyć w to, że żel który jest na mojej twarzy przez kilka sekund wyleczy mi trądzik, albo zwęży pory. Czego więc oczekuję od żelu do mycia twarzy. Przede wszystkim żeby nie szkodził, a poza tym żeby dobrze oczyszczał i odświeżał skórę.

Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy Bielenda naprawdę dał radę. Nie dość, że fajny to jeszcze dobrze myje i oczyszcza skórę, odświeża ją i pozostawia lekko matową. Czy wpływa jakoś na niedoskonałości i pory ? Na moje raczej nie, ale tak jak mówiłam nie oczekuję tego od żelu do mycia twarzy.

Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy Bielenda

Co jednak dla mnie najważniejsze żel nie podrażnia, nie powoduje uczucia ściągnięcia i nie wysusza mojej skóry. Bardzo się z nim polubiłam i ciekawa jestem innych produktów z tej linii.

Dajcie koniecznie znać czy używaliście innych produktów z tej serii, a może coś szczególnie Wam się spodobało i możecie mi polecić?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Anna Stańczak

    Uwielbiam produkty z węglem, ale tego produktu jeszcze nie miałam.

    • Ja też 🙂 A co masz ciekawego?

      • Anna Stańczak

        Mam maski z węglem z koreańskiej firmy secret key. Znajdziesz je na jjkoreanbeauty 🙂 z bielendy mam maseczki węglowe, te w saszetkach

  • Ja kiedyś miałam maseczkę z tej serii i niestety strasznie mnie wysuszyła 🙁 Seria nie dla mnie niestety

    • Maseczki nie miałam ale nie będę w takim razie sprawdzać 🙂

  • mam go uzyłam juz polowe i jestem bardzo z niego zadowolona

  • Oddałam go bratu, który ma trądzik i widzi zdecydowaną poprawę stanu cery 🙂 Co prawda niedoskonałości nadal się pojawiają, ale znikają szybciej, cera wydaje się być bardziej promienna no i przede wszystkim – naprawdę fajnie oczyszcza. Też mu czasem podkradam ten żel i mam równie pozytywne odczucia, co on 🙂

    • A bo według mnie sam żel to za mało żeby się poprawił stan cery trądzikowej, ale używa mi się go naprawdę przyjemnie 🙂

  • Używam go i jestem z niego bardzo zadowolona 🙂

  • Jego czarny kolor zachęca mnie do zakupu 🙂

    • Hahahha mnie też to zachęciła. Mam jeszcze czarną pastę do zębów, czarny peeling i czarną maskę :).

  • Osobiście nie miałam, ale miałam okazję powąchac 🙂 Ta seria pachnie przepięknie 🙂

    • Cała? Bo mam peeling do ciała jeszcze ale nie otwarty 🙂 Mam nadzieję że też będzie tak pachniał 🙂

  • Mnie to on po prostu nie zachwycił, miałam kilka żeli które po miesiącu rzeczywiście poprawiały stan cery – tzn. ilość wyprysków byłą mniejsza i szybciej się goiły, ale ten nic specjalnego

    • No tak jak napisałam ładnie pachnie fajnie myje, jest naprawdę przyjemny. Ja niezbyt wierzę że sam żel da radę, ale chętnie się dowiem które Ci pomogły i spróbuję 🙂

      • oczywiście że sam żel nie pozbędzie się problemu, mi pomógł najbardziej LA Roche Possay, nie pamiętam nazwy, ale dziś bym go nie wybrała ze względu na skład 😉

  • mam ten żel w zapasach, ogólnie mam kilka czarnych kosmetyków, które spisują się całkiem dobrze, jednak w większości korzystam z „syberyjskich” naturalnych marek

  • zapach to duży plus tego żelu. U mnie szału nie zrobił – taki średniaczek i raczej nie skuszę się na kolejną buteleczkę. Miałam też maseczki z tej serii i nie polecam.