Maseczka relaksująca Rival de Loop z ekstraktem z truskawek i wanilii ;).

Pinterest

Maseczka truskawkowo waniliowa rival de loop glowlifestyle.pl-002

W trakcie ostatniego pobytu w Krakowie udało mi się wpaść na chwilkę do Rossmana, wybrałam się po bardzo lubiany w blogosferze płyn Facelle, bo mam zamiar sprawdzić, czy moje włosy go czasem ostatnio nie polubiły. Przy okazji wrzuciłam do koszyka Maseczkę na dobre samopoczucie Rival de Loop z ekstraktem z truskawek i wanilii, którą poleciła mi koleżanka. Natomiast już przy samej kasie przygarnęłam jeszcze Olejek do ciała limetka i oliwa z Alterry, o którym też słyszałam wiele dobrego. Dzisiaj jednak chciałam Wam opowiedzieć o maseczce relaksującej, bo to ją udało mi się przetestować najszybciej.

Co obiecuje nam producent ?

Maseczka truskawkowo waniliowa rival de loop glowlifestyle.pl-0011

Skład:

Maseczka truskawkowo waniliowa rival de loop glowlifestyle.pl1

Jak maseczka sprawdziła się u mnie?

Maseczka truskawkowo waniliowa rival de loop glowlifestyle.pl

Maseczka jest zapakowana w podwójną saszetkę 2×8 ml. Ma bardzo fajną konsystencję przez co dobrze się ją rozprowadza na skórze. Ładnie pachnie, chociaż w zapachu nie dominują truskawki, a trochę miałam na to nadzieję, już chyba bardziej czuć wanilię. W konsystencji i wyglądzie najbardziej przypomina mi gęsty jogurt truskawkowy.

Maseczka truskawkowo waniliowa rival de loop glowlifestyle.pl-001

Za pierwszym razem nałożyłam ją na twarz, tak jak zaleca producent, czyli dość grubą warstwę. Resztę maseczki natomiast zużyłam na dwa razy, bo stwierdziłam , że taka gruba warstwa się długo wchłania. Po tym eksperymencie stwierdzam jednak, że lepiej nakładać jej więcej niż mniej. Większa ilość nie zasycha na twarzy i pod koniec można ją rzeczywiście próbować wetrzeć w skórę. Przy cieńszej warwie nie ma takiej możliwości, bo maseczka relaksująca zastyga, tworząc na skórze ochronną warstewkę. Myślę, że to zasługa zawartej w niej gliceryny. Nie jest to oczywiście takie uczucie jak w przypadku glinek, ale fajnie by było jakby maseczka wchłaniała się całkowicie. Oprócz ekstraktów z truskawek i wanilii zawiera między innymi masło shea, olej migdałowy i olej z nasion kukurydzy. Myślę, że fajnie sprawdzi się w lecie, bo przez jakiś czas od nałożenia, bardzo przyjemnie chłodzi skórę. Po zastosowaniu maseczki, skóra jest lepiej nawilżona, odrobinę bardziej napięta, wygląda na zdrowszą i bardziej wypoczętą. Koszt takiej maseczki to około 2 zł, więc spokojnie możemy się skusić, jeśli akurat potrzebujemy odrobiny relaksu.

Stosujecie takie jednorazowe maseczki, czy wybieracie raczej większe pojemności? Macie swoich ulubieńców wśród saszetek? 

Summary
Review Date
Reviewed Item
Maseczka na dobre samopoczucie Rival de Loop
Author Rating
4

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Aż mi się zachciało truskawek ;))

    • Kasia są już np w Biedronce, ale raz smakują jak truskawki a raz nie 😉

  • Przeze mnie wyprobowane 🙂 Cudnie truskawkowe 🙂

    Pozdrawiam
    dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.com

    • Fajne takie truskaweczki o tej porze roku 🙂

  • Arcy Joko

    Kiedyś bardzo lubiłam te maseczki, ze względu na to że ich zapach i przyjemny chłodek rzeczywiście mnie relaksowały. Teraz stawiam już na większe pojemności, zamiast saszetkowców 🙂

  • Joko a polecisz coś z dużych? Ja te małe szybciej zużywam, o dużych zapominam po czasie