Jak golić nogi? – alternatywne sposoby :).

Pinterest
 IMG_6379.JPG
Nie zawsze mam cierpliwość do używania depilatora. Zwłaszcza, że mój model jest dość leciwy i żeby osiągnąć zadowalający efekt trzeba się trochę natrudzić. Czasem łatwiej i szybciej jest nogi po prostu ogolić. Niby wszystko o goleniu wiadomo i wszystko jest oczywiste, ale ja sama do niedawna byłam nieświadoma, że do golenia nóg, może mi się przydać np niechciana odżywka do włosów.

Specjalnych pianek i żeli do golenia używam bardzo rzadko, nie pamiętam nawet kiedy ostatni raz kupiłam kupiłam taki kosmetyk. Zwykle stosowałam zwykły żel do kąpieli, ale często wtedy skóra była podrażniona. Niestety nie jest to ani przyjemne, ani estetyczne. Kiedyś przeczytałam o goleniu z odżywką do włosów i postanowiłam spróbować. Odżywka zmiękcza włosy dzięki czemu łatwiej je usunąć, skóra nie jest podrażniona, a golarki nie tępią się tak szybko.
Podczas golenia świetnie sprawdziła się u mnie także oliwka dla dzieci i balsam do ciała, szczególnie wtedy, kiedy mam mało czasu, albo nie mam dostępu do swojej wanny :). Wystarczy posmarować nogi i przejechać golarką. Nie trzeba nawet używać wody. Skóra jest w zdecydowanie lepszej kondycji, nie jest podrażniona i nie przesusza się tak mocno. Natomiast kiedy golę nogi w wannie lub pod prysznicem zamiast zwykłego żelu, wolę używać olejku myjącego.
Poniżej przedstawiam Wam produkty,  które u mnie świetnie się sprawdzają.
Oraz moja ulubioną golarkę:
A czego Wy używacie do golenia nóg? Ciekawa jestem czy stosujecie, któryś z moich sposobów?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Też używam tej golarki:)

    • Jedyna, która u mnie daje radę:-).

  • A mi ta golarka nie przypasowała 😉

    • A jaką polecasz?

    • Moje ulubione to Wilkinson Sword Xtreme 3 Beauty 😉

  • Mi zdarza się czasami sięgnąć po zwykły żel do kąpieli.

  • Też kiedyś goliłam na odżywkę, bo próbowałam wykończyć jedną odporną przed końcem jej ważności. Było miło, nie powiem 😛

    • Też tak właśnie robię:-)

  • Ewa

    uzywam glownie depilatora (tez nie najnowszego,ale uwazam ze u mnie najlepiej sie sprawdza), maszynki tylko wtedy gdy sie bardzo spiesze i do tej pory tylko z piankami – nastepnym razem sprobuje z balsamem 🙂

    • Spróbuj może ci się spodoba 🙂

  • Ja też golę nogi przy pomocy odżywki, efekt naprawdę jest bardzo fajny, kiedyś często po goleniu zwykłym żelem miałam strasznie podrażnioną skórę i wyskakiwały mi takie czerwone krosteczki ;/

    • Dokładnie to samo działo się u mnie 🙂

  • Też nie kupuję jakiś specjalnych pianek 😉

  • Ja za to lubię bardzo męskie żele 🙂

  • Też lubię tą maszynkę 🙂 do tej pory używam pianki do golenia,ale może kiedyś spróbuję z jakąś odżywką do włosów 😉

  • Ja mam piankę, ale jakoś nie przepadam za nią. Strasznie niewydajna jest.
    Próbowałam golenia na odżywkę, nawet nieźle mi szło 🙂

  • ja używam zawsze maszynki Willkinsona, a do „poślizgu” czasem mydło (z braku), odżywkę do włosów (która na włosach się nie sprawdzała), pianki i żele do golenia. Aaa i olejek do ciała też nieźle się spisał w tej roli 😉

  • Wolę żel niż piankę a ostatnio używam jednorazówek z Biedronki. Dają radę 🙂