Etree Belle Golden Skin – luksus, przepych i bogactwo składników ;).

Pinterest

Etree Belle Golden skin krem ze złotem i kawiorem glowlifestyle.pl.pl-005

Krem Etree Belle Golden Skin z kawiorem i złotem to zdecydowanie najpiękniej opakowany kosmetyk na mojej toaletce. Eleganckie, pełne przepychu złote pudełko przyozdobione cyrkoniami, zdecydowanie przyciąga wzrok, a która kobieta nie lubi błyskotek? Na pewno nie ja. Ten ekskluzywny kosmetyk miałam szczęście wygrać w rozdaniu na Fanpage Kosmetyków Bez Tajemnic i byłam go ogromnie ciekawa.

Krem pochodzi z limitowanej, luksusowej  kolekcji Golden Skin, przeznaczonej do twarzy, szyi i dekoltu oraz odpowiedniej do każdego rodzaju skóry. Jest to krem na noc. Twarzą serii jest Ilona Felicjańska, a sama linia powstała z okazji dziesięciolecia Miasta Kobiet. Golden Skin łączy w sobie luksus przepych ale i elegancję. Jeżeli o przepychu już mowa, to to nie tylko piękne opakowanie kosmetyku, ale także substancje aktywne zawarte w kremie czyli złoto, miód, kawior, kwas hialuronowy i immucell, to dzięki nim skóra twarzy nabiera elastyczności, staje się jedwabiście gładka i pełna blasku. Kremy wspomagają system odpornościowy i chronią skórę przed szkodliwym działaniem warunków atmosferycznych.

Etree Belle Golden skin krem ze złotem i kawiorem glowlifestyle.pl.pl-001IMG_9974

Skład:

Etree Belle Golden skin krem ze złotem i kawiorem glowlifestyle.pl.pl-007

Jak kosmetyk sprawdził się u mnie?

Jak wiecie mam cerę tłustą trądzikową, więc można by było pomyśleć, że taki krem nie jest dla mnie. Z drugiej strony mam 36 lat, więc dobrze by było zadbać o nią także przeciwzmarszczkowo i krem Etree Belle Golden Skin wydawał się być do tego idealny. Ma gęstą treściwą konsystencję i już na pierwszy rzut oka widać w nim mnóstwo złotych drobinek, które rozpuszczają się po roztarciu kremu na twarzy. Zapach kremu jest bardzo delikatny ciut apteczny.

Etree Belle Golden skin krem ze złotem i kawiorem glowlifestyle.pl.pl-009 Etree Belle Golden skin krem ze złotem i kawiorem glowlifestyle.pl.pl-010

Luksus przy tym kremie widać od samego początku, ale nie ma się co dziwić, gdyż kosmetyk kosztuje ok 250 zł. Teraz widzę że jest na niego promocja w sklepie Etree Belle i kosztuje 199 zł. Dostajemy go w wielkim złotym tekturowym pudełku zabezpieczonym folią. W środku znalazłam nie tylko Krem na noc Golden Skin, ale także małą łyżeczkę do wyciągania kosmetyku ze słoiczka oraz mini opakowanie kremu na dzień. Po odkręceniu zakrętki okazało się także, że produkt jest dodatkowo zabezpieczony plastikowym wieczkiem.

IMG_9972 nowości w pielęgnacji i nie tylko glowlifestyle.blogspot.com-002Etree Belle Golden skin krem ze złotem i kawiorem glowlifestyle.pl.pl-008

Początki mieliśmy trudne i myślałam, że moja tłusta cera się z nim nie polubi. Pełna ekscytacji  od razu jak tylko przyszedł wysmarowałam nim buzię. Spodziewałam się czegoś tłustego mocno odżywczego, tymczasem krem szybciutko zastygł na skórze i wydawało się jakby ją ściągnął. Po paru dniach przerwałam jego stosowanie na trzy tygodnie, bo w tym czasie przeprowadzałam kurację Peelingiem z kwasem glikolowym Iwostin, więc kremu nie miałam już gdzie wcisnąć w mojej pielęgnacji. Po tym czasie zaczęłam znowu go używać i byłam bardzo zdziwiona, bo zachowywał się już całkiem inaczej. W ogóle nie czułam, żeby moja skóra była ściągnięta wręcz przeciwnie, była ładnie nawilżona i odżywiona. Co do tego uczucia ściągnięcia to mam teorię skąd to się mogło wziąć. Wydaje mi się, że dzieje się tak kiedy nałożę za dużo kremu wtedy na skórze robi się taka jakby glicerynowa warstewka. To ona nie tyle ściąga co zasycha na skórze i stąd to uczucie. A może po prostu po złuszczaniu kwasem glikolowym moja skóra była bardziej oczyszczona i lepiej przyswajała kosmetyki. Krem nałożony w odpowiedniej ilości wchłania się dość szybko i praktycznie do matu, tylko strefa T się trochę świeci. Zostawia na skórze delikatną prawie nie wyczuwalną warstewkę, ale w kremie na noc zupełnie mi to nie przeszkadza. Jako że Golden Skin ma aż 100 ml, a trzeba go zużyć w sześć miesięcy stosowałam go na twarz, szyję i dekolt. Nie żałowałam sobie i używałam kremu hojną ręką. Rano po przebudzeniu skóra była ładna i zadbana, zwykle świeciła się w strefie T, a reszta była matowa. Nie wiem jak poradziłby sobie u osób, które mają mocno przesuszoną skórę. Doradzałabym  też, ostrożność jeśli ktoś ma tendencję do zapychania skóry. Nie zauważyłam zmniejszenia zmarszczek, ale nie przybyło mi też nowych, chcę więc wierzyć, że krem działał. Jednak wiecie jak to jest z kosmetykami przeciwzmarszczkowymi. Swój krem zużyłam w nieco ponad pięć miesięcy, ale tak jak mówię nie żałowałam sobie i smarowałam nim także szyję i dekolt.

Etree Belle Golden skin krem ze złotem i kawiorem glowlifestyle.pl.pl-003

Przygodę z kremem Etree Belle Golden Skin w gruncie rzeczy uważam za udaną i cieszę się, że mogłam wypróbować ten luksusowy kosmetyk, zwłaszcza że sama bym go sobie pewnie nie wybrała.

Znacie markę Etree Belle? Mielibyście ochotę na na taki kremik?

Summary
Author Rating
Aggregate Rating
no rating based on 0 votes
Brand Name
Etree Belle
Product Name
Golden Skin Krem na noc z kawiorem i złotem
Price
PLN 199

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Ładne opakowanie, takie ekskluzywizm :))hahah
    Ciekawy kremik , fajnie że sprawdził się u ciebie 🙂

    • Opakowanie naprawdę super, aż szkoda wyrzucać 🙂

    • Rzeczywiście, wpada w oko 🙂 Bardzo kobiece i eleganckie. Ale zawartość mnie nie zainteresowała. Nie starzeję się aż tak szybko, aby inwestować w kremy tego rodzaju.

  • 100ml to faktycznie dużo i nie trzeba go sobie żałować, można smarować po pas 😉 ja też teraz mam taki „duży” krem i też muszę go zużyć w 6 m-cy a nie jest jedyny 🙂
    Co do samego kremu to widziałam już, ale nie czytałam żadnej opinii i recenzji. Widzę, że krem dość dobrze się spisał, więc cieszy mnie to, ponieważ ja też mam skłonności do trądziku. Myślę, że zmiana w działaniu wynikała właśnie z tego, że skóra się oczyściła i bardziej chłonnie przyjmowała składniki aktywne. Też to obserwuję u siebie zawsze po wykonanym choćby peelingu.
    Cudne opakowanie, na bogato 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    • Oj moja skóra to ostatnio już sama nie wie czego chce, raz jest znośnie ale częściej strach w lustro patrzeć :). Ten krem wydaje mi się bardziej odpowiedni do cer, które nie mają problemów takich jak nasze, ale z drugiej strony, ja na starość też czegoś potrzebuję, nie tylko na pryszcze 🙂

  • ja od nich miałam póki co jedynie kolorówkę i całkiem fajnie się sprawdza 😉

    • Właśnie czytałam o kolorówce i też bym miała ochotę spróbować 🙂

  • Jak elegancko wygląda 🙂

    • Pięknie się prezentuje na toaletce 🙂

  • ja jestem łasa na takie błyskotki

    • Hahah ja też jak najbardziej 🙂

  • Cudne opakowanie

    • Też mi się niesamowicie podoba 🙂

  • Cudowne opakowanie 🙂

  • krem wydaje się fajny. opakowanie i konsystencja mi się poddoba cena no… trochę drogi ale jak działa to czemu nie

    • Jest trochę drogi właśnie, ale jest też wielki. Czasem warto zaszaleć, ale to wszystko zależy jaką się ma cerę. Ja trochę boję się inwestować w drogie kremy, bo moją skórę mało co zachwyca :).

  • Opakowanie jest naprawdę przecudne 🙂

  • zawsze wyrzucam te łyżeczki do nabierania kremu do śmieci 😉