Delia Dermo System Maseczka do twarzy z zieloną glinką:).

Pinterest
Masek do twarzy używam bardzo rzadko, chociaż ostatnio staram się to zmienić i tym sposobem w moje ręce wpadła Kuracja tonizująca od Delii zielona glinka i ekstrakt z oczaru.


Obietnice producenta:


Skład:

Moja opinia:

Maskę kupujemy w podwójnej saszetce, w każdej mamy po 10g produktu. Każda z części jest przeznaczona na jedno użycie, mnie jednak wystarczyła na dwa razy, czyli w sumie na cztery użycia. Maska ma gęstą kremową konsystencję i dość przyjemny zapach, co mnie w sumie zaskoczyło, jednak nie narzekam. Myślę że to dzięki zawartości oczaru zapach jest ładny i delikatny, nie jest uporczywy.  Kolor ma oliwkowy, jaśnieje w trakcie wysychania.
Maseczkę nakładamy na oczyszczoną twarz, szyję i dekolt i zostawiamy na 15 do 20 minut. Po tym czasie zmywamy ciepłą wodą. Ja nakładałam zwykle tylko na twarz i szyję, może dlatego wystarczyła mi na więcej niż dwa razy. Maseczka zasycha na twarzy w twardą skorupę, co jest średnio przyjemne, ale warto się pomęczyć. Zresztą zawsze można spryskać twarz wodą termalną, kiedy czujemy, że jest zbyt mocno ściągnięta.
W sumie najbardziej zaciekawiła mnie to, czy maseczka rzeczywiście oczyszcza i reguluje wydzielanie sebum i muszę Wam powiedzieć, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Po zastosowaniu maseczki, skóra jest promienna i ładnie oczyszczona. Wszelkie zaczerwienienia i niedoskonałości są mniej widoczne. Twarz wygląda zdecydowanie lepiej. Koloryt jest wyrównany, a sama skóra ukojona. Maseczka rzeczywiście działa tonizująco, delikatnie ściąga pory, odświeża. Skóra przez jakiś czas jest matowa, czyli jednak zmniejsza wydzielanie sebum. U mnie akurat przy moim świeceniu to bardzo miła odmiana, nawet jeśli znika po pewnym czasie.
Ogólnie byłam z niej bardzo zadowolona i pewnie ją jeszcze kupię. Niestety jednak gotowe maski z glinkami z jednej strony są bardzo wygodne i łatwo dostępne, z drugiej często nie mają idealnego składu. Co prawda producent zapewnia nas, że jest to maseczka z naturalnej glinki zielonej, jednak parabeny są w niej obecne. Jeśli ktoś zna się na składach niech rzuci okiem i go oceni. Zastanawiam się nad zakupem samej czystej glinki zielonej i przyrządzaniu z niej sobie maseczek. Wtedy przynajmniej wiadomo dokładnie co nakładamy na skórę, jednak na to trzeba mieć już więcej czasu i chęci.
Pojemność 2x10g. Cena ok 5zł
A jakie są Wasze ulubione maski z glinkami? Gdzie kupujecie czyste glinki?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • lubię maseczki z glinki, ale te, które trzeba zrobić samemu wolę bardziej:)

    • a jakie glinki wybierasz?

  • o muszę tej spróbować, zawsze kupuję tą z Zaji

    • o to ja tę z Ziai spróbuje 🙂

  • ja wole czyste glinki do przygotowania samemu 🙂

  • A ja lubię gotowe, zawsze mi konsystencja nie wyjdzie tak jak powinna 🙂
    Pielęgnacyjne kosmetyki z Delii są całkiem fajne i niedrogie. Akurat tej maski nie miałam, ale chyba kiedyś po nią sięgnę.

  • Mam tak samo jak Pani wyżej, zawsze konsystencja wyjdzie nie taka jak chciałam.
    może obserwacja? odezwij się jak coś u mnie
    http://katze-a.blogspot.com/

  • glinka hmmm….zawsze mam potem pół łązienki usmarowane i dziecko przede mną ucieka;) ale taka gotowa…..może to nie głupi pomysł.

    • moje się już nie boją przyzwyczaiły się 😉

  • ja lubię glinki ziaji:)

    • Muszę ich spróbować 🙂