Czyste piękno ślimakowa maska na twarz w płacie :)

Pinterest

ślimakowa maska na twarz

W mojej pielęgnacji cery maseczki pojawiają się rzadko. Niestety ciągle o nich zapominam i nie używam tak często, jakbym chciała i jak powinnam. Od czasu do czasu wpada mi jednak w oko coś ciekawego, coś co mam ochotę wypróbować. Ostatnio poprosiłam w drogerii o maseczkę w płachcie i pani poleciłam mi właśnie Czyste piękno maseczka ślimakowa na twarz z kolagen, śluzem ślimaka i alantoiną.

Jak to u mnie zwykle bywa, maseczka przeszła kwarantannę czekając w pudle z kosmetykami. Przypomniałam sobie o niej przed świętami, kiedy syn chorował i brał antybiotyk 3 razy dziennie. Wiązało się to z tym, że musiałam wstawać nad ranem, żeby mu go podać. Potem nie mogłam zasnąć i w efekcie chodziłam koszmarnie zmęczona, co niestety odbijało się także na mojej skórze. Żeby ją jakoś podratować i chwilę odpocząć postanowiłam poleżeć z maseczką na twarzy i wtedy przypomniałam sobie o ślimakowej masce Czyste piękno.

ślimakowa maska na twarz

Według producenta Maska do twarzy z serii CZYSTE PIĘKNO ze śluzem ślimaka intensywnie regeneruje i odmładza skórę twarzy. Rozjaśnia przebarwienia i blizny oraz łagodzi podrażnienia. Daje efekt mezoterapii. Dodatkowo jest ona przeznaczona do skóry odwodnionej, przesuszonej, z przebarwieniami, bliznami i zmarszczkami, a moja zmęczona skóra właśnie taka była. Producent zapewnia także, że ekstrakt ze śluzu ślimaka pozyskany bezinwazyjnie i gwarantuje młodszy wygląd już po pierwszym użyciu. Tego mi właśnie było trzeba.

Wśród aktywnych składników maski znajdziemy:

  • ekstrakt ze śluzu ślimaka
  • kolagen
  • alantoina

Skład:

ślimakowa maska na twarz

Maska już w opakowaniu wygląda super. Płat nie jest wykonany z materiału. Jest żelowy i co dodatkowo zachęca do nałożenia, pięknie mieni się błyszczącymi drobinkami.

ślimakowa maska na twarz

Całość jest zanurzona w sporej ilości płynu. Jest go tak dużo, że wystarcza jeszcze na kilka razy po zużyciu samej maseczki.

ślimakowa maska na twarz

Maska jest bardzo przyjemna, lekko chłodna miałam jedynie problem, żeby dopasować moją twarz do wyciętych otworów. Może jestem jakaś niewymiarowa. Doskonale widać to na zdjęciu.

Czyste piękno ślimakowa maska na twarz www.glowlifestyle.pl-0011

Poza tym maseczka bardzo fajnie odstresowuje, nawilża skórę i sprawia, że wygląda ona na bardziej wypoczętą, a przez to też i młodszą. Na takiej skórze zdecydowanie lepiej wyglądał też mój makijaż następnego dnia. Powiem Wam, że jestem z niej zadowolona na tyle, że chętnie sięgnęłabym jeszcze po jakieś inne maseczki w płacie.

Polećcie mi proszę, jakieś warte uwagi maski w płacie. Z przyjemnością je wypróbuje :).

Na koniec chcę Was zachęcić do obserwowania mojego Facebooka i Instagrama, po pierwsze będzie mi niezwykle miło, a po drugie już na dniach pojawi się metamorfoza moich włosów. Pokażę Wam, jak ktoś kto od urodzenia jest brunetką zmienia się w blondynkę ;). Szkoda by było przegapić.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • W końcu polski ślimak a nie jakis azjatycki 🙂 Czekam na metamorfozę 😀

    • Będzie niedługo 🙂 jutro dalsze farbowanie i ściąganie koloru 🙂 Trzymaj kciuki żeby nie było już żółtego 😀

  • Pięknie Ci w tej masce ;p

  • Ciekawe rozwiązanie 🙂

  • Ja jestem prawdziwą maniaczką masek w płachcie, tą też mam w zapasach! Polecam Ci szczególnie koreańskie 🙂

  • W najbliższym czasie i ja mam zamiar zainwestować w tego typu maskę. Póki co – po powrocie z europejskich wojażu – moja skóra strasznie się „zestarzała”, dlatego ruszyłam do sklepu po antyzmarszczokową kurację. Szczerze powiem, już teraz, po ledwo tygodniu regularnego użytkowania – mordka wygląda znacznie lepiej, a zmarszczki pod oczami są jakby gładsze 😉

    Co do Twojej maski – ja widzę, że ostatnio ślimaki zdominowały twarzową pielęgnację 😀

    • Powiedz proszę co stosujesz? jestem bardzo ciekawa 🙂

      • W sferze oczyszczania – zainwestowałam w peeling Nivea i płyn micelarny Garnier. Przeciwzmarszczkowo – kupiłam roll on Nivea Q10, z tej samej serii krem na noc. Rano twarz kremuję zwykłym Nivea Care.
        Do tego – kupiłam płatki żelowe pod oczy z rossmannowej formy – użyłam je jednak raz póki co, więc im akurat zasługi nie przypisuję 😀

  • Nie jesteś niewymiarowa, te maseczki są koszmarnie przycięte :> U mnie się niestety nie sprawdziła 🙁
    Polecam Ci maski azjatyckie, ja ostatnio po raz pierwszy wypróbowałam Mizon i jest naprawdę świetna (i stosunkowo niedroga).

    • O to dobrze wiedzieć, a jakie azjatyckie polecasz i gdzie kupujesz?

      • Nie używałam ich jeszcze zbyt dużo 😉 Kilka masek ze Skin79 kupiłam bezpośrednio na stronie dystrybutora, warto śledzić promocje (ja dwa razy skorzystałam z 2 w cenie 1). A maskę Mizon kupiłam na ekobiecej, miałam wersję odżywczą i była naprawdę super. Wypróbuję też inne, zwłaszcza że kosztują około 8-9 zł ?

        • o widzisz to ta też coś ponad 8 zł kosztowała. Dzięki popatrzę sobie tak jak mówisz 🙂

  • Musze to powiedzieć, po prostu jesteś zajebista 🙂 Mnie to ślimakowe coś przeraża 😀

  • Kuszą mnie te produkty ze ślimaka.

  • To nie tylko Twoja twarz, u mnie też był problem z dopasowaniem 😉

  • Anna Stańczak

    Na mnie w domu czeka z tej serii maseczka z jadem żmiji. Niedługo będzie recenzja na blogu 🙂 Ślimak jest super w każdej maseczce. Testowałam tą ze skin 79 i bije wszystkie na głowę. Polecam ci ją serdecznie

    • O dziękuję, bardzo jestem ciekawa tych azjatyckich masek :). Skuszę się przy okazji 🙂

  • Tej maseczki nie próbowałam, ale mogę polecić maseczki Lomi Lomi – są świetne 🙂 Można je dostać w Hebe w zestawie 7 szt. – maseczka na każdy dzień tygodnia 🙂

  • Anna Stańczak

    Miałam tą z jadem żmii. Pod względem wycięcia otworów i wielkości tej płachty to masakra , ale działa dobrze 🙂

  • Twarzing

    Polecam maskę Rosella, szczególnie aloesową. Prawdopodobnie jutro pojawi się o nich notka na moim blogu, serdecznie zapraszam 🙂 Kosztuje zawrotne 3 zł, a jest cudowna! Można ją kupić w Auchan. Co do hydrożelowych maseczek… Używałam trzech i co jedna, to gorsza. Ta ślimakowa, to nawet przyprawiła mnie o jakieś przebarwienia pod oczami… No i kompletnie niekształtna :<

  • Maską idealna na moją przesuszona i wrażliwa skórę. Spróbuje na pewno!