Chusteczki oczyszczające Creme Care Nivea – zawsze mam je w torebce :)

Pinterest

nowości

Chusteczki do demakijażu to z tego, co zauważyłam temat dość kontrowersyjny. Dla większości to zbędny gadżet, który ewentualnie można używać do przetarcia kasetki na cienie czy puder, kiedy się ubrudzi. Tak jakby chusteczka do demakijażu to było coś, co samo jedyne wystarczy do oczyszczenia naszej skóry. Ja natomiast do chusteczek mam całkiem inne podejście i bardzo lubię mieć je w swojej kosmetyczce.

Dlatego, kiedy dostałam propozycję od Blogmedia, aby przetestować nowości Nivea z linii Creme Cere, przyjrzałam się dokładnie kosmetykom i ich składom i tylko chusteczki nie zawierały parafiny. Poza tym produktów do mycia buzi mam sporo, ale zawsze szukam także takich, które można wrzucić do torebki i użyć na szybko, kiedy nie ma absolutnie możliwości umyć twarzy, a potrzebujemy odświeżenia.

Dla mnie także takie chusteczki są świetne na wyjazdy. Zdecydowanie wolę zabrać je ze sobą, niż na przykład olejek i płyn micelarny. Oszczędzam w ten sposób nie tylko miejsce w kosmetyczce, ale i czas.

Chusteczki oczyszczające Creme Care Nivea zawierają pielęgnującą formułę, która sprawia, że skóra jest oczyszczona, gładka i naturalnie piękna. Producent deklaruje nam, że:

  • dokładnie, a zarazem łagodnie oczyszczają skórę z zanieczyszczeń i makijażu
  • usuwają nawet wodoodporny makijaż oczu
  • utrzymują naturalny poziom nawilżenia skóry
  • pielęgnująca formuła z Euceritem, pantenolem i niepowtarzalnym zapachem Kremu NIVEA jest dostosowana do wszystkich typów cery

 

Chusteczki oczyszczające Creme Care Nivea Chusteczki oczyszczające Creme Care Nivea

Opakowanie jest typowe dla nawilżanych chusteczek. Folia zabezpieczająca przykleja się i odkleja bez zarzutu, mimo wielokrotnego używania.

Chusteczki oczyszczające Creme Care Nivea

Sama chusteczka jest odpowiedniej wielkości. Nie za duża i nie za mała. Wykonana jest z dobrego materiału, dzięki czemu chustki się nie rwą. Jestem także zadowolona z tego, jak chustki są nasączone. Nie są za suche, spokojnie można zmyć całą twarz, szyję i dekolt i wystarcza jeszcze na przetarcie toaletki, albo wyżej wspomnianej kasetki na cienie. Nie są też, aż tak mokre, żeby kapało.

Chusteczki oczyszczające Creme Care Nivea

Przejdźmy teraz do działania, bo pewnie ono jest dla Was najbardziej interesujące. Chusteczki bardzo dobrze zmywają makijaż twarzy, radzą sobie fajnie także z makijażem oczy. Nie stosuję produktów wodoodpornych, więc w tym zakresie się nie wypowiem. Używam ich na przykład jako pierwszy etap demakijażu, kiedy nie mam możliwości albo nie chce mi się zwyczajnie bawić płynem micelarnym, czy olejkiem. Świetnie sprawdzają mi się także w upały do szybkiego odświeżenia lub zmycia makijażu, który się roztopił.

Najbardziej w nich lubię to, że nie zostawiają absolutnie żadnej tłustej, lub lepkiej warstwy na skórze, bo tego nie lubię. Zostawiają skórę, gładką, przyjemną w dotyku i odświeżoną. W składzie znajduje się pantenol, który moja skóra bardzo lubi, bo działa na nią łagodząco.

Skład:

Chusteczki oczyszczające Creme Care Nivea

W opakowaniu znajduje się 25 chusteczek, a koszt z tego, co widzę to ok 14 zł. Bardzo się z nimi polubiłam, niestety granatowa wersja mi się już kończy, ale nie smucę się, bo Nivea zaopatrzyło mnie już w kolejne opakowanie. Tym razem w wersję 3w1, czyli micelarne chusteczki do demakijażu.

Chusteczki oczyszczające Creme Care Nivea

Zachęcam Was też do zerknięcia na inne produkty do pielęgnacji twarzy Nivea, o których pisałam:

Pielęgnacja przeciwzmarszczkowa z NIVEA Q10 plus 🙂

Pielęgnujący płyn micelarny Nivea + weekendowe linkowe party 🙂

Całkiem przyjemny Dwufazowy płyn do demakijażu oczu Nivea :). (Ten płyn poleca także na swoim kanale Katosu)

Ciekawa jestem jaki jest Wasz stosunek do chusteczek do makijażu? Macie je w swoich kosmetyczkach, czy raczej unikacie. 

 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Nie przepadam za chusteczkami, bo lubię myć twarz czymś z wodą 🙂

    • Nie rozumiem co jedno drugiemu przeszkadza :)? Przecież ja też nie myje twarzy chusteczką. Ściągam nią tylko pierwszą warstwę makijażu tak jakbym to zrobiła olejkiem, czy płynem micelarnym, a potem normalnie używam wody i żelu albo pianki 🙂

  • Jeśli chusteczki to tylko do rąk.

    • Ja do rąk wolę chyba żele antybakteryjne, chociaż chusteczek tez używam.

  • Jak dla mnie to za duża cena jak za taką ilość chusteczek :/ Mogą się przydać w nagłych sytuacjach, ale jednak 14zł za 25 chusteczek to przesada…
    Zapraszam na konkurs u mnie 🙂 do wygrania kosmetyki NIE testowane na zwierzętach 🙂
    https://malinowyskarbiec.blogspot.com/2016/07/pierwszy-konkurs-na-blogu-z-forever.html

    • No powiem Ci, że nie obraziłabym się jakby były tańsze :). Trzeba polować na jakąś promocję :).
      Konkurs chętnie sobie obejrzę :), a byłaś z nim u mnie na linkowym party? Wtedy więcej osób może wpis zobaczyć 🙂

  • Mi chusteczki nawilżane służą jedynie do odświeżania 😉

  • Mogę powiedzieć, że od 1,5 roku nie ruszam się bez chusteczek nawilżających, tych dla dzieci 😀 W szkole rodzenia zaznaczono nam, że pewna firma zmywa nawet plamy, które nie odpierały się w proszku. nie wierzyłam do momentu, aż z mężem sami nie spróbowaliśmy szok. Uważam, że decydując się na ten gadżet trzeba zachować umiar, zdrowy rozsądek i sprawdzać skład 🙂

    • A to ja zwykle te dla dzieci używałam do tej pory. Poza oczywistym przeznaczeniem świetnie czyszczą meble, buty, torebki i ściany popisane przez dzieci :). Mnie czasem skóra cierpnie jak czytam skład takich chusteczek dzieciowych, ale są też na szczęście takie całkiem przyzwoite. Umiar i rozsądek to dobre zawsze i wszędzie :). Co do chusteczek to zawsze zaznaczam w awaryjnych sytuacjach, w razie chwilowego lenistwa i w braku innego sposoby. U mnie nie jest to jedyny środek do oczyszczania twarzy jaki używam, bo stosuję wieloetapowe oczyszczanie :). Tak używane chusteczki naprawdę nie robią mi krzywdy, ale mam wrażenie, że wiele osób traktuje je jak coś złego, bo myśli, że tylko chusteczka wystarczy aby przeprowadzić demakijaż, umyć i oczyścić twarz :).

      • Masz racje Kasiu, ja na wyjazdach lub po imprezach %% też sięgałam po takie chusteczki, ale muszę ci się przyznać, że od kilku lat paciorek i demakijaż robię zawsze, nawet w najgorszym stanie 😀