Chcesz mieć opaleniznę jak Kim Kardashian? Z Vita Liberata to żaden problem :) + niespodzianka dla Was :)

Pinterest
Vita liberata glowlifestyle.pl-0011
Kto by nie chciał mieć pięknie opalonego ciała, szczególnie teraz, kiedy pogoda coraz fajniejsza i trzeba będzie w końcu pokazać nogi. Dobrze by było wtedy nie straszyć ludzi neonową bielą, jak to określa moja koleżanka. Jednak być pięknie opalonym, a leżeć godzinami na słońcu, albo jeszcze gorzej w solarium, to już całkiem inna sprawa. Zarówno jedna jak i druga opcja jest dla mnie nie do przyjęcia, bo jestem świadoma ich wpływu na zdrowie i starzenie się skóry. Co w takim razie robić? Kupić samoopalacz? Teraz pewnie mi powiecie, że kosmetyki te z reguły zostawiają plamy i zacieki, w dodatku nie znam osoby, oprócz mnie, która by lubiła ich zapach. Mam koleżanki, które wytrzymują tylko chwile po wysmarowaniu się samoopalaczem i lecą wziąć prysznic. Na szczęście z pomocą przychodzi Vita Liberata, irlandzka marka specjalizująca się w luksusowych produktach samoopalających, dających naturalny efekt bez smug i zacieków, w dodatku z pięknymi w 80% organicznymi składami. Podobno nawet śliczna opalenizna Kim Kardashian to także ich sprawka. W moje ręce dzięki pani Klaudii z Vita Liberata Polska wpadł zestaw Tanning Essentials Kit.

W skład zestawu Tanning Essentials Kit wchodzą:
  • pHenomenal pianka samooplająca średnia 2-3 tygodnie 50 ml,
  • balsam złuszczający 30 ml,
  • rękawica do aplikacji.

Zestaw jest dodatkowo zapakowany w eleganckie tekturowe pudełko.

Vita Liberata glowlifestyle.pl-006 Vita liberata glowlifestyle.pl-003

Początkowo miałam obawy, że taki zestaw będzie mało wydajny i wystarczy tylko na jeden raz, dlatego dwa pierwsze użycia przeprowadziłam oszczędnie. Nauczona doświadczeniem z innymi samoopalaczami bałam się też trochę, że narobię sobie plam. Moje obawy okazały się na szczęście zupełnie bezpodstawne i za trzecim razem już bardzo odważnie nałożyłam o wiele więcej pianki.

Zanim jednak zabierzemy się do rozprowadzania samoopalacza, należy oczyścić skórę peelingiem. W zestawie znajdziemy bardzo fajny balsam złuszczający, ma on dość spore i ostre drobinki, ale nie ich zbyt dużo. Świetnie sprawdził mi się do twarzy, szyi i dekoltu, nie używałam go na całe ciało, bo było mi po prostu szkoda produktu z tak dobrym składem zwłaszcza, że na całe ciało musiałabym go pewnie zużyć w całości. Zamiast niego zastosowałam ręcznie robiony peeling cukrowy.

Vita Liberata glowlifestyle.pl-003 Vita Liberata glowlifestyle.pl-002

Skład peelingu:

Vita Liberata glowlifestyle.pl-004

Dużym ułatwieniem jest wykonana z poliestru dołączona do zestawu rękawica, dzięki niej kosmetyk rozprowadza się naprawdę łatwo i szybko, a co najważniejsze bez smug. Nie brudzą nam się też ręce, czy paznokcie. Swoją rękawicę po wszystkim piorę w ciepłej wodzie z mydłem i praktycznie wszystkie zabrudzenia schodzą bez śladu. Schnie też dość szybko.

Vita liberata glowlifestyle.pl1

Piankę pHenomenal należy nakładać na czystą, suchą skórę. Trzeba to robić okrężnymi ruchami za pomocą wspomnianej rękawicy. Efekt jest praktycznie natychmiastowy, bo już w trakcie aplikacji widać jak skóra zmienia kolor, potem ten efekt się jeszcze wzmacnia. Kosmetyk nakładałam trzy razy. Zaczęłam pierwszego dnia wieczorem, a na drugi dzień nałożyłam go najpierw rano, a potem znowu wieczorem. Przed aplikacją nie należy używać balsamów nawilżających. Na kolana, łokcie, dłonie i stopy trzeba nakładać produkt cienką warstwą, a na koniec przetrzeć te miejsca wilgotną ściereczką.

Vita liberata glowlifestyle.pl-001

Bardzo przyjemnie zaskoczyło mnie to, że pianka schnie od ręki, dlatego lepiej nakładać ją bez ociągania. Nie pozostawia żadnego filmu. Skóra po jej użyciu jest bardzo miła w dotyku i wygładzona. Praktycznie zaraz po aplikacji można się ubrać bez obawy, że pobrudzimy sobie ubrania. Pachnie bardzo delikatnie. Miałam początkowo wątpliwości, czy stosować piankę na twarz, bo jak wiecie mam skórę trądzikową, tłustą, ale wrażliwą. Jednak pani Klaudia z Vita Liberata rozwiała moje wątpliwości zapewniając mnie że „Kosmetyki Vita Liberata pozbawione są zapachu, parabenów , alkoholu i są  szybkie oraz łatwe w użyciu. 80 % składników jest pochodzenia organicznego! Idealnie zanikające bez smug i zacieków, z technologią Moisture Lock – 72 godzinne nawilżania oraz bezzapachowe, co w produktach samoopalających jest ogromnym atutem.” 

Moja skóra twarzy bardzo dobrze zniosła „opalanie”, nic jej nie podrażniło, ani nie wysuszyło, nie pojawiły się wypryski. Dużym plusem tej decyzji było to, że rano odpadło mi nakładanie podkładu, bo i bez niego buzia prezentowała się bardzo ładnie.

Piankę dostajemy w plastikowej butelce z pompką, zrobiłam zdjęcie pod słońce i możecie się na mim dopatrzeć ile kosmetyku zostało po tych trzech użyciach. Myślę, że odrobinę więcej niż połowa.

Vita Liberata glowlifestyle.pl Vita Liberata glowlifestyle.pl-001

Za pierwszym razem piankę stosowałam bezpośrednio po depilacji, ale nie miałam w związku z tym żadnych nieprzyjemności, skóra nie piekła, ani nie została podrażniona, wręcz przeciwnie. Nie ma się jednak co dziwić, bo w składzie kosmetyku na pierwszym miejscu znajduje się znany z właściwości łagodzących aloes.

Skład pianki:

Vita Liberata glowlifestyle.pl-005

Najbardziej pewnie jesteście ciekawi efektów mojego opalania. Oto one – na górze neonowa biel, na dole opalenizna a’la Kim Kardashion ;):

Vita liberata glowlifestyle.pl

Jak widzicie moje nogi nie tylko są nieznośnie białe, ale także, chociaż mam nadzieję, że tego już nie widzicie prześwitują na nich żyłki i popękane naczyńka. Pianka pHenomenal pomogła mi je trochę zamaskowaćdzięki czemu poczułam się bardziej komfortowo.

Jestem niesamowicie zadowolona z efektu, opalenizna ma przede wszystkim bardzo ładny i naturalny brązowo-złoty kolor. Wyglądam jakbym wróciła z wakacji w tropikach, na których nigdy nie byłam ;), a nie posmarowała się kosmetykiem samoopalającym. Kilka osób pytało mnie, gdzie się tak pięknie opaliłam. Kosmetyk schodzi ze skóry bardzo równomiernie, szczególnie w dniach aplikacji. Widać to po zabarwieniu wody w wannie i wacików, którymi przecieram twarz. Jednak w pierwszych dniach skóra nie staje się jaśniejsza, a w przypadku pianki pHenomenal  opalenizna może się utrzymywać nawet do 3 tygodni. Czy tak jest naprawdę dam Wam znać za jakieś dwa tygodnie.

Z całego serca mogę Wam, więc polecić opalanie z Vita Liberata, kosmetyki te możecie kupić na żywo w perfumerii Sephora, Zestaw Tanning Essentials Kit dostaniecie w cenie 139 zł. Myślę, że jest on dobrym rozwiązaniem do zabrania na wyjazd, albo jeśli macie jakąś imprezę gdzie na przykład trzeba ubrać sukienkę. Ładnie opalona skóra zawsze przyciąga wzrok.

A teraz najważniejsze – niespodzianka dla Was.

Konkurs Z Vita Liberata:

Jeśli także chcecie poczuć się jak gwiazda 😉 i macie ochotę na piękną naturalną opaleniznę jak po powrocie z egzotycznych wakacji – Zapraszam.

2015-05-142

Do wygrania: Łatwy w aplikacji, luksusowy balsam nawilżający nadający cerze piękną, naturalną, złoto-brązową opaleniznę – Warm oraz rękawica do aplikacji. Nie musicie się obawiać zbyt mocnego efektu balsam nadaje się nawet do bardzo jasnych cer. 

Aby wziąć udział w konkursie należy wyrazić chęć w komentarzu i dokończyć zdanie:

Podobam się sobie bo…

Bardzo Was także proszę o polubienie fanpage Vita Liberata i GLOW.lifestyle.

Będzie mi także niezmiernie miło jeśli w dowolny sposób udostępnicie informację o konkursie.

Dla ułatwienia wzór zgłoszenia:

Podobam się sobie bo….
lubię fanpage Vita Liberata i GLOW.Lifestyle jako:
informacja o rozdaniu: TAK/NIE

Regulamin konkursu:

  1. Organizatorem konkursu jest blog GLOW.lifestyle, a fundatorem nagrody jest firma Vita Liberata Polska.
  2. Czas trwania zabawy to 14.05.2015 do 30.05.2015  roku do godziny 23.59.
  3. Nagrodą jest delikatnie brązujący zestaw Warm oraz rękawica do aplikacji.
  4. Z dodanych zgłoszeń wybiorę jedno i wyniki zostaną ogłoszone w ciągu  5 dni od zakończeniu rozdania, pojawią się na na blogu oraz na fanpage na facebooku. Na adres czekam 3 dni i w razie nie zgłoszenia się wybieram kolejną osobę.
  5. Wysyłka odbywa się na terenie Polski.
  6. Nagroda zostanie wysłana bezpośrednio przez Vita Liberata Polska.
  7. Należy być osobą pełnoletnią
  8. Aby wziąć udział w konkursie należy: – wyrazić chęć w komentarzu i dokończyć zdanie ” Podobam się sobie bo..” (krótko i z poczuciem humoru 😉 ).
  9. Bardzo Was także proszę o polubienie fanpage Vita Liberata i GLOW.lifestyle.
  10. Biorąc udział w rozdaniu zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych (dotyczy danych adresowych do wysyłki)
  11. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

 

Mam nadzieję, ze konkurs się Wam spodobał, zapraszam Was bardzo serdecznie do udziału i życzę powodzenia 🙂.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Lemurka

    Kasiu doskonałe zdjęcia z piękną modelką 🙂 cudna opalenizna, pędzę dziś do Sephory po Vita Liberata, toż to sama radość taka skóra, świeża, letnia też tak chcę!

    • Dziękuję :), pędź i pochwal się co kupiłaś 🙂

  • Zgłaszam się i ja 🙂
    Podobam się sobie bo mimo kilku wad, które są widoczne jak np. niezbyt zgrabne nogi, krzywy nos, moje poczucie humoru i charakter pozwalają je zamaskować i ludzie lubią mnie za to jaka jestem, a nie jak wyglądam 🙂
    lubię fanpage Vita Liberata i GLOW.Lifestyle jako: zakochana w kolorkach
    informacja o rozdaniu: TAK (na samym dole baner) http://zakochanawkolorkach.blogspot.com/

    • Dziękuje za zgłoszenie :).

  • Bernadeta

    Podobam się sobie bo….jak na panią po 30-tce (co dla niektórych to już pewnie epoka dinozaurów) to uważam że nieźle się trzymam. Długie nogi, kilkaset sporej długości włosów na głowie to moje plusy, a że kilka fałdek tu i tam się znajdzie to żaden problem 🙂
    lubię fanpage Vita Liberata i GLOW.Lifestyle jako:Bernadetta Bomba
    informacja o rozdaniu: TAK https://www.facebook.com/bernadetta.bomba/posts/1664643823756490?pnref=story

    • Bernadeta weź tak nie mów nawet, ja jestem po 35 ;). Dziękuje za zgłoszenie 🙂

  • MartaZet

    Podobam się sobie bo….
    Każda kobieta powinna usiąść teraz do klawiatury i stworzyć dzieło długością zawstydzające „Dziadów” 😉 A jednak…Gdy pierwszy raz usiadłam, by napisać odpowiedź na to pytanie – musiałam chwilę się zastanowić…Jakoś tak głupio pisać o sobie tak pochwalnie…Z każdą jednak sekundą okazywało się, że jest jeszcze coś i jeszcze coś – więc chyba nie jest ze mną aż tak źle!;)
    Podobam się sobie bo mam grube, gęste włosy, z którymi przegrywa większość dostępnych na rynku klamerek i spinek.
    Podobam się sobie bo mam niebieskie oczy (według mojego przedszkolaka – w kolorze wozu policyjnego;), którymi czasami podobno niektórych onieśmielam (ja tam nie wiem niby jak!:)
    Podobam się sobie bo jestem otwarta i kocham ludzi, lubię z nimi rozmawiać i potrafię mówić i mówić, aż mój mąż przełącza się na tryb „stand by”;)
    Podobam się sobie, bo jestem dobrym kierowcą (no, a przynajmniej – są gorsi!:P – zwłaszcza w parkowaniu tyłem!
    Podobam się sobie, bo mam fajną figurę i mimo 30-tki na karku i dorobku w postaci dwójki Małych Wielkich ludzi mieszczę się w rozmiar 36 (choć nie ukrywam, że spora zasługa w tym Ewy Chodakowskiej;)
    Podobam się sobie, bo mam serce do zwierząt i od wielu już lat zamiast prezentów na Gwiazdkę, proszę o puszki karmy dla zwierzaków, które wywożę do schroniska (znaczy się puszki, nie zwierzaki!)
    Podobam się sobie jako matka – dynamiczna, wymagającą, lecz także przytulająca, całująca – po prostu kochającą moje dzieci całą sobą.
    Wychodzi na to, że chyba podobam się sobie po prostu:)

    Lubię fanpage Vita Liberata i GLOW.Lifestyle jako:
    Marta Zet (https://www.facebook.com/marta.zytka.5)

    informacja o rozdaniu: TAK
    https://www.facebook.com/marta.zytka.5/posts/1619848531566733?pnref=story

    • MartaZet racja dokładnie o to chodzi, raczej nie mamy problemu z wymienianiem co nam się w sobie nie podoba, a dobrze jest sobie uświadomić swoje dobre strony :). Dziękuje za zgłoszenie 🙂

      • MartaZet

        Facebook mi zablokował konto, sprawdzają mój dowód, bo nie podoba im się skrót mojego nazwiska w loginie, koszmaaaar.

        Dlatego jeszcze raz piszę wszystko z dobrymi linkami:

        Podobam się sobie bo….
        Każda kobieta powinna usiąść teraz do klawiatury i stworzyć dzieło długością zawstydzające „Dziadów” 😉 A jednak…Gdy pierwszy raz usiadłam, by napisać odpowiedź na to pytanie – musiałam chwilę się zastanowić…Jakoś tak głupio pisać o sobie tak pochwalnie…Z każdą jednak sekundą okazywało się, że jest jeszcze coś i jeszcze coś – więc chyba nie jest ze mną aż tak źle!;)
        Podobam się sobie bo mam grube, gęste włosy, z którymi przegrywa większość dostępnych na rynku klamerek i spinek.
        Podobam się sobie bo mam niebieskie oczy (według mojego przedszkolaka – w kolorze wozu policyjnego;), którymi czasami podobno niektórych onieśmielam (ja tam nie wiem niby jak!:)
        Podobam się sobie bo jestem otwarta i kocham ludzi, lubię z nimi rozmawiać i potrafię mówić i mówić, aż mój mąż przełącza się na tryb „stand by”;)
        Podobam się sobie, bo jestem dobrym kierowcą (no, a przynajmniej – są gorsi!:P – zwłaszcza w parkowaniu tyłem!
        Podobam się sobie, bo mam fajną figurę i mimo 30-tki na karku i dorobku w postaci dwójki Małych Wielkich ludzi mieszczę się w rozmiar 36 (choć nie ukrywam, że spora zasługa w tym Ewy Chodakowskiej;)
        Podobam się sobie, bo mam serce do zwierząt i od wielu już lat zamiast prezentów na Gwiazdkę, proszę o puszki karmy dla zwierzaków, które wywożę do schroniska (znaczy się puszki, nie zwierzaki!)
        Podobam się sobie jako matka – dynamiczna, wymagającą, lecz także przytulająca, całująca – po prostu kochającą moje dzieci całą sobą.
        Wychodzi na to, że chyba podobam się sobie po prostu:)

        Lubię fanpage Vita Liberata i GLOW.Lifestyle jako:
        Marta Zetka (https://www.facebook.com/profile.php?id=100009880291585)

        informacja o rozdaniu: TAK
        https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=101848690154474&id=100009880291585&pnref=story

        • MartaZet

          Jednak obowiązują dane z mojego pierwszego posta:)

  • fajnie wygląda. Ja mam swoich ulubieńców z tej kategorii ale zobaczę w Sephorze to cudo 🙂

    • enklawa pochwal się proszę jakich? 🙂

  • JankaP

    Podobam się sobie, bo wychodzę z założenia, że jesteśmy na tym świecie w jednej wersji, z jednym ciałem, z jednym umysłem – i szkoda czasu na umartwianie się!:) Mogę pracować na lepszą figurę, lepsze włosy czy lepszą cerę – lecz na koniec dnia liczy się to, co mam w środku (i nie jest to wątroba;) – jakim jestem człowiekiem, co robię dla innych. A z tego jestem zadowolona, więc…podobam się sobie!

    lubię fanpage Vita Liberata i GLOW.Lifestyle jako: Janina Pazio https://www.facebook.com/janina.pazio

    informacja o rozdaniu: TAK
    https://www.facebook.com/janina.pazio/posts/915438635175699?pnref=story

    • JankaP dobrze to ujęłaś :). Dziękuje za zgłoszenie 🙂

  • kasia es

    Podobam się sobie bo wolę spełniać marzenia niż oczekiwania – no i lepiej wyglądam w szczerym uśmiechu niż w makijażu 😛

  • kasia es

    Przepraszam, raz jeszzce, pełne zgłoszenie, gapa ze mnie:

    Podobam się sobie bo wolę spełniać marzenia niż oczekiwania – no i lepiej wyglądam w szczerym uśmiechu niż w makijażu 😛
    lubię fanpage Vita Liberata i GLOW.Lifestyle jako: Kasia Sobczyk
    informacja o rozdaniu: https://www.facebook.com/katarzyna.sobczyk.395/posts/454846531357852?pnref=story

    • Dzięki Kasiu za zgłoszenie 🙂

  • Piękna modelka 🙂 Zgłaszam się i ja 🙂

    Podobam się sobie bo…. jestem spełnioną Kobietą, Matką i Żoną, bo moje piękno wypływa z mojej duszy a nie epatuje ciałem. Co nie znaczy, że kosmetyki Vita Liberata zmarnują się u mnie… 😉
    Lubię fanpage Vita Liberata i GLOW.Lifestyle jako: Agnieszka Matczuk
    informacja o rozdaniu: TAK – facebook, Fun Page Kosmetyki z Mojej Półki link: https://www.facebook.com/kosmetykizmojejpolki/posts/1106785282671637?notif_t=notify_me

    Regulamin konkursu:

  • Podobam się sobie bo jestem spełnioną kobietą, matką i żoną 🙂
    lubię fanpage Vita Liberata i GLOW.Lifestyle jako: Dorota Cichoń
    informacja o rozdaniu: TAK na Facebooku udostępnione

  • Julia Ka

    Podobam się sobie bo…. gdybym się sobie nie podobała moje życie byłoby naprawdę popaprane. Pewnie wywaliłabym z domu wszystkie lustra, spluwała przez lewe ramię na swój widok w witrynach sklepowych, a kontakty z ludźmi ograniczyłabym do tych on-line, gdzie za moja fotę robiłoby zdjęcie jakiejś modelki. Na szczęście – podobam się sobie. Wieczorami, gdy zmywam makijaż, bliżej mi do ogrzycy niż Fiony… Rankiem wyglądam jak typowy ranny potworek z grzywą dziko układających się włosów i odciśniętą poduszką na lewym policzku. Ale potem następuje ta chwila, gdy po kawce, spoglądam w lustro i widzę siebie – niedoskonałą, ale w tej niedoskonałości całkiem fajną. Jestem energiczna, żywiołowa, mam dziwne ale wielkie poczucie humoru, lubię ludzi i chętnie pomagam. Może nie mam perfekcyjnego tyłka, ale serce mam już całkiem ładne. 🙂 I za to m.in. podobam się sobie… za to piękno skryte pod cielesną postacią.

    lubię fanpage Vita Liberata i GLOW.Lifestyle jako: Julia Kuberska

    informacja o rozdaniu: TAK

    https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=389061904635800&id=100005959818112&pnref=story