Balea żel pod prysznic Hawaii z kokosem i ananasem.

Pinterest
Balea żel pod prysznic Hawaii z kokosem i ananasem pokazywałam Wam już przy okazji zakupów w DM. Myślę, że już przyszła pora, żeby się nim dokładniej zapoznać :).

Polubiłam ten żel praktycznie od pierwszego użycia. Właściwości jakie powinien mieć żel pod prysznic są raczej wszystkim znane wiadomo – ma myć 🙂 i to zadanie spełnia w 100%. W jakieś super właściwości pielęgnujące żeli pod prysznic nie wierzę. Dla mnie taki kosmetyk musi fajnie wyglądać, ładnie pachnieć, a przy tym nie podrażniać i nie wysuszać skóry, do nawilżania i odżywiania jest balsam. Hawaii Balea właśnie taki jest. Dodatkowo w miarę ładnie się pieni, łatwo się rozprowadza po ciele i równie łatwo go spłukać. Pozostawia skórę umytą,  przyjemnie odświeżoną i delikatnie pachnącą, chociaż nie zauważyłam, żeby zapach utrzymywał się jakoś szczególnie długo.
Żel po pierwsze zwraca swoją uwagę wyglądem, świetna butelka, która od razu kojarzy się z tropikalną wyspą. Na dodatek sam kosmetyk ma świetny letni kolor. A jeśli coś wygląda dobrze to w większości przypadków jest naprawdę fajne:).

 

 

 

Wygląd to jednak nie wszystko, bo najważniejszym atutem tego żelu jest zapach – letni, owocowy i orzeźwiający. Przede wszystkim czuć w nim delikatną słodycz ananasa, kokos wyczuwam gdzieś w jego tle. Dla mnie taki zapach to ideał bo ananas to mój ulubiony owoc. Idealnie sprawdzał się w trakcie ostatnich upałów, bo doskonale odświeżał i orzeźwiał i nie męczył zbyt ciężkim zapachem. Życzyła bym sobie tylko, żeby zapach nie znikał tak szybko i pozostawał na skórze na dłużej.
Dla zainteresowanych  skład:
Miałyście może okazję testować kosmetyki Balea? Lubicie ich żele? A może macie innych swoich żelowych ulubieńców ?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Skąd masz kosmetyki Balei? Bo widziałam, że dziewczyny kupują w Czechach albo w Niemczech.

    • Tato mi kupił:-) w Niemczech właśnie.

    • Ale Ci dobrze z tym Tatą 🙂

    • Nie mogę narzekać;-)

  • Balea nie miałam przyjemności gościć w łazience a do mycia uwielbiam olejki myjące, Yves Rocher ma cudny, polecam.

  • Jeszcze nigdy nie miałam nic z tej firmy, ale mam nadzieję, że to się zmieni. Zapach jest na pewno obłędny, kocham tropikalne nuty!