Miyo mini drops – nudziak i ciut kolorku :)

Pinterest
Nabrałam ochoty na lakiery Miyo, od kiedy zobaczyłam je na paznokciach Kosmetycznej Hedonistki :). Chciałam sobie kupić pomarańcz i mocny róż, ale w sklepie ładnego mocnego różu nie mogłam znaleźć, za to w oko wpadł mi bardzo jaśniutki kremowy róż z delikatnymi srebrnymi drobinkami.

Kolor wydał mi się świetny do codziennego klasycznego manicure, może trochę nudny, ale przecież taki też jest czasem potrzebny. Lakier zaskoczył mnie po pierwsze ceną – kosztował 3zł, a po drugie tym, że bardzo dobrze się nakłada, a w dodatku szybko schnie i nie tworzy smug. Fajnie wygląda już jedna warstwa chociaż jest prawie niewidoczna. Mnie satysfakcjonują trzy warstwy, ale wytrwali mogą spokojnie nałożyć i cztery. Nie ma z tym zupełnie problemu, bo lakier schnie praktycznie od ręki. Pędzelek jest cienki i precyzyjny, bardzo przyjemnie się nim maluje.
Drobinki zatopione w lakierze są drobniutkie i nie jest żaden ordynarny brokat, dają raczej taką błyszczącą poświatę. Mam nadzieję, że uda Wam się to zobaczyć na zdjęciach. Wydaje mi się, lakier świetnie by się sprawdził przy francuskim manicure. Pojemność lakieru to 7 ml, kosztował 3zł. Niestety nigdzie nie widzę żadnego numeru ani nazwy koloru.
Lakier świetnie trzyma się już drugi dzień i na razie nie widać żadnych odprysków, końce też się nie ścierają. Testuję też nową odżywkę pod lakier, którą dostałam od koleżanki zachwyconej tym, że położony na niej nawet zwykły lakier trzyma się kilka dni. U mnie to nie do pomyślenia, wszystkie lakiery schodzą z moich paznokci po jednym, dwóch dniach. Tym bardziej jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi, bo malowanie paznokci raz w tygodniu zamiast co drugi dzień, mocno mnie kusi :).
A to już  efekt mojego malowania. Żeby nie było nudno dodałam ciut kolorku, tylko nie mogłam się zdecydować, czy lepiej będzie z pomarańczowym czy niebieskim.  Dlatego na każdej ręce mam inny.
Bardziej skłaniałabym się chyba do niebieskiego, gdyby lakier który mam w tym kolorze nie był taki koszmarny!. Pomarańczowy lakier, też z Miyo mimo pięknego koloru nie jest już taki łatwy w malowaniu jak ten jaśniutki. Trudniej nałożyć go równomiernie, albo może to ja muszę częściej malować paznokcie, żeby nabrać wprawy :).
Znacie lakiery Miyo? Lubicie takie delikatne kolorki ,czy raczej mocniejsze?  Które zestawienie kolorów podoba Wam się bardziej?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Witam, jaki numer lub nazwę ma ten pomarańczowy miyo?

  • szkoda, że sprawiają problemy w malowani, a ten jaśniutki nie całkiem do mnie przemawia 🙂

  • Ten pomarańczowy strasznie mi się spodobał 🙂 Ładnie wygląda na paznokciu 🙂

    http://for-every-season.blogspot.com/

    • Też mi się bardzo podoba:-)

  • uwielbiam tę serię;) mam różowy lakier i jestem w nim zakochana;)

  • nie przepadam za nimi, za krótko się utrzymują, ale kolory mają świetne

    • Mój na razie 3 dzień i jest ok, wydaje mi się że dużo zależy od tego co dajemy pod i na lakier 🙂

  • Fakt, niebieski prezentuje się najładniej 🙂

  • Ja lubię rózne kolory, to jaki odcień wybieram zależy od mojego nastroju, okazji i tego co w danej chwili mi pasuje.
    Mleczny kolor jest bardzo subtelny i wygląda super, pozostałe też są ciekawe 😉

  • Ten pomarańczowy bardzo mi się spodobał 😉

  • Bardzo ciekawie wygląda:)