Poniedziałek w gabinecie kosmetycznym;) czyli o peelingu kawitacyjnym i złuszczaniu kwasem migdałowym:)

o peelingu kawitacyjnym i złuszczaniu kwasem migdałowym
Kończy mi się kolejny specyfik do twarzy, a ja ciągle nie jestem zadowolona z efektów. Niby coś się poprawiło, niby jest troszkę lepiej, ale to ciągle nie jest to, o co by mi chodziło. Mam trochę problem z doborem odpowiedniej pielęgnacji, ponieważ moja skóra jest mieszana w kierunku tłustej, w dodatku problematyczna, a taką cerę nie łatwo pielęgnować. Moją zmorą są także rozszerzone pory, zaskórniki oraz znaczne świecenie się skóry. Jako, że pomału zaczyna mi brakować pomysłów na pielęgnację mojej cery, postanowiłam udać się po pomoc i poradę do specjalisty. Chciałam też skorzystać z zabiegów pielęgnacyjnych. Tym sposobem dzisiaj z samego rana, udałam się do gabinetu kosmetycznego. Za namową kosmetyczki, zdecydowałam się na peeling kawitacyjny i złuszczanie kwasem migdałowym.
 

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Kolorowo mi :) czyli Tint Gloss Super Stay 10 H od Maybelline.

Obiecałam Wam, że na blogu będzie więcej kosmetyków kolorowych i postaram się żeby tak było. Dlatego postanowiłam wprowadzić na blogu nową serię „Kolorowo mi „, w której będę Wam opowiadać o moich codziennych i niecodziennych skarbach do makijażu. Mam jednak problem ze zrobieniem zdjęć, bo zdaje sobie sprawę że najlepiej by było pokazać jak dany produkt wygląda na buzi. Niestety zdjęcia robię sobie sama w dodatku lustrzanką, więc praktycznie na ślepo i nie zawsze wychodzą takie, które można pokazać ludziom :). Moja cera też pozostawia wiele do życzenia, ale to już historia na osobną notkę. Dzisiaj chcę  Wam pokazać Tint Gloss Super Stay 10 H od Maybelline.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Turkusowy Joko + troche błskotek :)

Dzisiaj niedziela, wszyscy w domu już prawie zdrowi, nareszcie miałam, więc chwilę czasu i mogłam się zająć czymś przyjemnym. Postanowiłam poćwiczyć znowu malowanie paznokci, a nawet pokusiłam się o ich ozdobienie. To jak na mnie naprawdę duży wyczyn. Sam manicure bardzo mi się podoba, jednak wykonanie, no cóż nie jest idealne. Nie mam zamiaru się jednak poddawać i będę ćwiczyć, może w końcu kiedyś będę potrafiła pięknie malować paznokcie. Także nie bądźcie zbyt surowi.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

W marcu mam zamiar się olejować :)

Na pewno już widziałyście, że u Anwen można zapisać się do nowej akcji włosomaniaczek : Marzec miesiącem olejowania. Nie zastatanawiając się długo postanowiłam wziąć w niej udział. Tym samym zobowiązałam się do olejowania włosów przed każdym myciem, przez cały miesiąc marzec. Jako olej, którego będę używać wybrałam oliwę z oliwek, ponieważ zawsze mam ją w kuchni i bez problemu mogłam zacząć olejowanie praktycznie od ręki. Zresztą mam już pewne doświadczenia w olejowaniu oliwą z oliwek, sprawdza się ona u mnie lepiej niż np olej kokosowy. Nigdy jednak nie miałam w sobie tyle wytrwałości, żeby olejować włosy systematycznie, przez dłuższy okres czasu.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Gliss Kur Hair Repair do włosów bardzo zniszczonych i suchych. Lubię :).

Coraz częściej się przekonuję że szampony, które sprawdzają się u moich koleżanek mnie nie służą, a te które dla nich nie są dobre, u mnie sprawdzają się świetnie. Tak też było z czarnym Gliss Kurem. Dostałam go od koleżanki, bo jej strasznie obciążał włosy. Jeśli jesteście ciekawi jak sprawdził się u mnie zapraszam do czytania.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Suchy olejek Nuxe – czy to tylko luksusowy gadżet?

Jak już wiecie, bo pisałam o tym nie raz, bardzo lubię wszelkie oleje i olejki w pielęgnacji ciała, a suche olejki są o tyle świetnie, że szybko się wchłaniają i nie pozostawiają lepkiej warstwy. Dzisiejszym bohaterem będzie suchy olejek Nuxe- wersja bez drobinek.
 

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Bardzo dobry, ale nie idealny płyn micelarny Ideal Soft.

Płyn micelarny Ideal Soft kupiłam zaraz na początku roku, miałam ochotę go wypróbować, bo czytałam o nim wile pozytywnych opinii. Także dlatego, że w sklepie nie było akurat płynu Garniera, na który także miałam chęć. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził, zapraszam do dalszej lektury.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Victoria’s secret, Clinique i marcepanowe ciasteczka, czyli co nowego?

Dawno nie pokazywałam Wam żadnych nowości, bo staram się ostatnio kupować rozsądnie i tylko to co mi naprawdę potrzebne. Wychodzi różnie, raz lepiej raz gorzej. Chciałam się jednak pochwalić kilkoma kosmetycznymi nowościami, które ostatnio wpadły w moje ręce i na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę.

 

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS