Ulubione we wrześniu:).

We wrześniu moim zdecydowanym ulubieńcem był manicure wykonany lakierem hybrydowym w kolorze soczystej fuksji. Miał się utrzymać na paznokciach dwa tygodnie, ja nosiłam go trzy :). W tym czasie lakier nie odchodził nie ścierał się i praktycznie nie działo się z nim nic złego, no może pod sam koniec trzeciego tygodnia troszkę starły się końcówki i jednak było już widać odrosty. Paznokcie mi się nie łamały nie psuły i ładnie odrosły. Na pewno jeszcze kiedyś go powtórzę, bo to duży komfort mieć ładne paznokcie bez konieczności malowania co drugi dzień, ale wybiorę chyba bardziej stonowany kolor wtedy odrosty nie będą problemem.
Kolejnym ulubieńcem był tusz do rzęs Lancome Hypnose Doll Eyes w kolorze bakłażanu:), śliczny kolor w sam raz na jesień i miła odmiana od czerni. Tusz pięknie rozdzielał i wydłużał rzęsy, nie sklejał ich. Nie dawał może dramatycznego efektu, bo jednak bakłażan nie jest tak wyrazisty jak czerń, ale w dziennym makijażu wyglądał naprawdę świetnie.

Następnym kosmetykiem, którego używałam we wrześniu z przyjemnością było Serum na noc redukujące przebarwienia Iwostin Lucidin. Przebarwień jako takich nie mam dużo, ale serum ma też kwasy, które delikatnie złuszczają naskórek, a także nawilża, natłuszcza i poprawia elastyczność skóry. Wybrałam je zamiast kremu z kwasami, właśnie ze względu na to, że miało także nawilżać. Stosuję go na noc od jakichś trzech tygodni i na razie skóra jest jakby bardziej ujednolicona, troszkę rozjaśniona, a co najważniejsze nie jest tak wysuszona jak po kremie z kwasami.

Jako ostatnia do grona ulubieńców dołączyła Woda termalna Uriage. Polubiłam ją bo jest to woda izotoniczna i nie trzeba osuszać twarzy po jej użyciu, dla mnie to duża wygoda.Wodę Uriage stosuję zamiast  toniku, albo zaraz po nim, a także dla odświeżenia i do utrwalenia makijażu. Pryska bardzo delikatną mgiełką, aż na początku przyzwyczajona do wody avene czy iwostin sprawdzałam czy coś tam w ogóle leci.

A czy Wy macie już swoich wrześniowych ulubieńców? Jeśli tak to proszę wrzućcie mi linki w komentarzach, z przyjemnością o nich poczytam.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Treningi we wrześniu – podsumowanie:).

Wrzesień upływa mi na chorowaniu, no naprawdę to już trochę przesada. Dopada mnie jedno przeziębienie za drugim, jak żyć ja się pytam?!  Przecież to dopiero początek jesieni!.
W tym miesiącu idzie mi trochę gorzej z bieganiem, ale jest pogorszenie zaplanowane. Po prostu nie biegam już codziennie tylko co drugi dzień. Przez półtora tygodnia nie biegałam wcale, bo nie byłam w stanie. Jak już jako tako wyzdrowiałam przebiegłam się raz, raz poćwiczyłam z Mel B i znowu jestem chora! Więc sami widzicie, że to lekka przesada!

Wymyśliłam sobie, że w dni w które nie biegam będę ćwiczyć w domu. W moim przypadku najlepiej sprawdzają się filmiki treningowe. Troszkę poprzeglądałam YouTube i trafiłam na filmiki Mel B, które poleca wile osób. Zrobiłam pierwszy z brzegu 20 minutowy trening na całe ciało i muszę Wam powiedzieć, że takiego bólu mięśni brzucha to dawno nie miałam:). Jednak samo bieganie to nie wszystko:). Natomiast po dwóch miesiącach biegania bardzo poprawiła mi się kondycja i dorobiłam się ładnych mięśni na nogach.

Polećcie mi proszę jakieś filmiki z treningami, na pewno macie swoje ulubione. Najlepiej coś innego niż Chodakowską, bo pomimo tego, że bardzo ją lubię chwilowo nie mam na nią ochoty ;).

Moje treningi we wrześniu przedstawiają się tak:
  • bieganie- 10 treningów
  • ćwiczenia z Mel B – 1 trening.

Mam nadzieję że w przyszłym miesiącu będzie mi szło trochę lepiej i przede wszystkim, że choroby dadzą mi spokój.

A jak u Was we wrześniu?  Co ćwiczycie, z kim trenujecie?

Ale przede wszystkim co robicie żeby nie chorować? 

Trudno się z tym nie zgodzić :D.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

50 przypadkowych faktów o mnie ;).

50 przypadkowych faktów o mnie

W końcu i ja zabrałam się za ten tag, sądziłam, że trudno mi będzie znaleźć aż 50 faktów, jednak jak już zaczęłam  to się okazało, że parę musiałam nawet wykasować.
  1. Wolę psy niż koty, ale nie chcę mieć swojego zwierzątka:).
  2. Walczę z arachnofobią, doszłam już do takiego etapu, że dopuszczam myśl, że mieszkam z jakimś pająkiem pod jednym dachem ;).
  3. Nie lubię słodyczy, ale czasem je jem:)
  4. Moja ulubiona kawa to latte macchiato w tchibo.
  5. Od 3 lat pije Yerba Mate i smakują mi te najmocniejsze gatunki.
  6. Szybko się nudzę i ciągle próbuję czegoś nowego :).
  7. Nie mam talentu do języków obcych, śpiewać i rysować też nie potrafię.
  8. Jestem sentymentalna i zbyt wrażliwa, ale potrafię być też straszna jędzą, oczywiście tylko wtedy kiedy muszę.
  9. Mogę mieć kilkanaście butelek perfum i używać ich wszystkich, nie lubię używać ciągle tego samego zapachu.
  10.  Wybaczam, ale nie zapominam.
  11. Zrobiłam prawo jazdy 15 lat temu i przez pierwsze 13 lat w ogóle z niego nie korzystałam.
  12. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez samochodu ;).
  13. Zrobiłam A6W trzy razy do końca i kilkanaście razy prawie do końca ;).
  14. Nie lubię niedziel, nudzą mnie.
  15. Uwielbiam whisky i wytrawne czerwone wino.
  16. Nie wyobrażam sobie wypicia słodkiej kawy, słodką herbatę sobie wyobrażam, ale nigdy takiej nie pijam.
  17. Jak już pije herbatę to wszystkie zielone, czerwone i ziołowe – owocowych nie lubię.
  18. Potrafię upiec chleb i zrobić pierogi:).
  19. Pizze też potrafię i to całkiem dobrą.
  20.  Jestem uzależniona od internetu i smartfona :), ale nie zamierzam iść na odwyk.
  21.  Lubię filmy o wampirach Blade, Dracula, Van Helsing, no dobra Zmierzch też lubię. 🙂
  22. Nałogowo czytam aforyzmy i fraszki Sztaudyngera.
  23. Mam 34 lata
  24. Obejrzałam wszystkie części Szybkich i Wściekłych – kilka razy :D.
  25. W mojej szafie jest 90% czarnych rzeczy, resztę noszę rzadko albo wcale.
  26. Oprócz czarnego dopuszczalne kolory to grafitowy i granatowy:).
  27. Jeśli spodoba mi się jakaś piosenka słucham jej na okrągło.
  28. Ulubiony serial to Dr. Haus, Przyjaciele, Dwóch i pół.
  29. Mam lęk przestrzeni i wysokości, mogę wejść na drabinę, ale boję się zejść.
  30. Moje włosy w co najmniej 40% są siwe, ale na szczęście farba doskonale to zakrywa.
  31. Wszystkie kosmetyki do pielęgnacji twarzy mi nie pasują – no dobrze prawie wszystkie, w końcu jest jeszcze wiele takich, których nie próbowałam.
  32. Nie zużywam kosmetyków do końca, zwykle zostawiam trochę i przypominam sobie o tym za parę tygodni. Troszkę się to zmieniło odkąd prowadzę bloga :).
  33. Kiedyś chciałam zostać detektywem.
  34. Chodziłam na siłownię, na fitness, jogę, karate, capoeirę, raz byłam nawet na kursie tańca :).
  35. Nie lubię diet na samą myśl o diecie robię się strasznie głodna 🙂
  36. Udało mi się wytrwać najdłużej na diecie niełączenia, ale w zasadzie trudno nazwać ją dietą i dwa tygodnie na diecie owocowo warzywnej – czułam się na niej naprawdę świetnie.
  37. Nie lubię dużo mówić, zdecydowanie wolę słuchać.
  38. Nie lubię gier komputerowych z jednym wyjątkiem – Diablo II .
  39. Od kilku lat nie oglądam i nie czytam wiadomości za dużo w nich tragedii i katastrof.
  40. Kiedyś pochłaniałam książki, potrafiłam czytać dwie dziennie, od jakiegoś czasu mam wstręt.
  41. Lubię Pingwiny z Madagaskaru:).
  42. Nie lubię używać ciągle tych samych rzeczy, kosmetyków, nawet jeśli się sprawdziło to zawsze jestem ciekawa czy coś innego nie sprawdzi się lepiej – zwykle się nie sprawdza.
  43.  Jak zaczęłam jeździć samochodem nie potrafiłam prowadzić w wysokich butach, wpadłam więc na genialny pomysł, że znajdę sobie ładne płaskie buty, w których będzie mi wygodnie prowadzić, ale będą też dobrze wyglądać np do sukienki. Znalazłam, przejrzałam się w lustrze i nauczyłam się prowadzić na obcasach. 🙂
  44. Lubię szpilki i w nich tez już potrafię prowadzić.
  45. Uważam, że największym przyjacielem kobiety są perfumy, smartfon z internetem, samochód, bielizna modelująca i zmywarka.
  46. Od 4 lat mieszkam na wsi i bardzo to lubię, lubię kontakt z natura, mam swój ogród i swoje kwiaty, nie brakuje mi miasta pod warunkiem, że od czasu do czasu przebiegnę się po jakiejś galerii :).
  47. Od kilku lat nie byłam na prawdziwych wakacjach.
  48. Parę lat temu zainteresowały mnie kosmetyki naturalne i miałam taki okres w życiu kiedy używałam z wielkim przejęciem olei, hydrolatów, ekstraktów i innych półproduktów, a o drogeryjnych kosmetykach nie było mowy. Teraz dalej bardzo lubię naturalne kosmetyki, ale podchodzę do nich bardziej racjonalnie.
  49. Trzy razy w życiu skusiłam się na grzywkę, za każdym razem był to duży błąd.
  50. Uważam, że w życiu najważniejsze są przyjaźnie i warto o nie dbać.

Mam nadzieję że daliście radę dobrnąć do  końca 🙂

Jak Wam się podoba ten TAG ? a może robiliście go też u siebie? 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Może jednak naturalne szampony nie są takie złe – przynajmniej niektóre ;)

Moje włosy nie bardzo lubią się z naturalnymi szamponami, próbowałam kilku i albo mam mega siano na głowie, albo mega siano i wrażenie niedomycia :), szczególnie jeśli chodzi o skórę głowy. Staram się jednak nie zrażać i od czasu do czasu sprawdzam czy aby w tej kwestii coś się nie zmieniło.

Ostatnio skusiłam się na  Alverde Family Shampoo Jabłko i Papaja i muszę Wam powiedzieć, że  zużyłam go z przyjemnością.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Kilka nowości :).

Chcę Wam dzisiaj pokazać kilka nowości, które ostatnio wzbogaciły moja kosmetyczkę. Wspominałam Wam już, że szukam dobrego kremu do cery tłustej i problematycznej. Myślałam o czymś z kwasami, a ostatecznie zdecydowałam się na serum.

  • Eveline 8w1 Total Acrion – odżywka do paznokci.  Kupiłam, użyłam raz i zrobiłam sobie manicure hybrydowy, więc obecnie czeka na swoją kolej.
  • Iwostin Lucidin – Serum na noc redukujące przebarwienia. Nie mam dużego problemu z przebarwieniami, ale serum zawiera też kwasy ( ferulowy, glukonowy i cytrynowy), ma nie tylko złuszczać naskórek ale także działać nawilżająco. Mam nadzieję, że nie tylko poprawi koloryt skóry, ale także pomoże w walce z niedoskonałościami. Na razie zapowiada się całkiem fajnie.
  • Dave – Mydło peelingujące.
  • Lumene Double Stay, Mineral Makeup w kolorze 1 Cream Beige – podkład mineralny w którym pokładam duże nadzieje. Dobrze by było gdyby mi pomógł choć troszkę mniej się świecić :).
Druga część zakupów pochodzi z początku tego tygodnia. Pierwszy raz od długiego czasu udało mi się odwiedzić Super Pharm, akurat w trakcie 30% promocji na pielęgnację cery suchej i tłustej Iwostin. Żal by było nie skorzystać.
  • Uriage – Woda termalna izotoniczna, nie trzeba po jej użyciu osuszać skóry. Miałam na nią ochotę już od dawna. Używam jej zamiast toniku i do utrwalenia makijażu.
  • Iwostin PuritinKrem przywracający nawilżenie dla skóry tłustej wysuszonej kuracją dermatologiczną. Istnieje teoria, że skóra tłusta świeci się, ponieważ brak jej nawilżenia. Mam nadzieję, że moja przestanie się po tym kremie świecić, chociaż troszeczkę.
  • Elmex Sensitive Plus – pasta do zębów chroniąca szyjki zębowe przed próchnicą i nadwrażliwością. To już moje kolejne opakowanie, dzięki niej problem z nadwrażliwością moich zębów, praktycznie przestał istnieć.
  • Rutinacea–  wiem , że to zakup mało kosmetyczny, ale u mnie jesień pogoda paskudna i dopadło mnie już przeziębienie.
  • Próbki – Vichy, Eucerin, La Roche, Nuxe, Palmolive.

 

Miałyście może któryś z tych produktów ? Możecie mi coś o nich powiedzieć? Szczególnie interesuje mnie Wasza opinia na temat kosmetyków Iwostin.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Efekt po stosowaniu serum do rzęs L’biotica?

Wiem wiem trochę długo kazałam czekać na recenzję serum, ale po prostu zużycie go zajęło mi więcej niż miesiąc :). Mogły się do tego przyczynić moje problemy z systematycznością, a także to że serum należy stosować rano przed nałożeniem tuszu do rzęs. Często po prostu spiesząc  się  nakładałam szybko tusz i okazywało się, że zapomniałam o serum. Czasem smarowałam rzęsy na noc. Co z tego wyszło zobaczcie sami. Moim zdaniem spektakularnych efektów jeżeli chodzi o wydłużenie rzęs nie ma, ale na pewno rzęsy się wzmocniły. Nie wypadają, a w miejscu gdzie miałam mocno przerzedzone po uporczywym zapaleniu spojówek pojawiło się ich więcej.

Opis serum znajdziecie tutaj Rzęsy do poprawki :). Dzisiaj startuję z kuracją. 

Tak było przed kuracją:

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Wymienień stary tusz na nowy Clinique hight impact mascara

Od wczoraj w Douglasie można wymienić swój stary tusz na 3,5 ml miniaturę tuszu Clinique hight impact mascara ( pogrubiający, wydłużający i podkręcający). Do miniatury dostajemy też voucher dzięki któremu przy zakupie dowolnego tuszu Clinique otrzymujemy 30 ml miniaturę płynu do demakijażu Take te Day Off w prezencie. Oferta jest ważna od 16.09 do 14.10 lub do wyczerpania zapasów. Dzisiaj w Futura Parku panie miały jeszcze sporo tuszy, ale radziły gdyby jeszcze ktoś miał ochotę wymienić to przed weekendem ;).

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS