Wykończeni w ostatnich miesiącach – część I.

Projektu denko nie robiłam już chyba ze trzy miesiące i nazbierała mi się pełna torba różności. Pora wyrzucić śmieci i zrobić miejsce na nowe. W trosce o to żebyście nie usnęli w połowie podzielę denko na dwie części. Dzisiaj będą kosmetyki do ciała i włosów.

Zobaczcie sami ile się tego nazbierało 🙂

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Czy płukanka z siemienia lnianego uratuje moje suche końcówki włosów?

Nie raz już wspominałam o tym, że mam problem z suchymi i sianowatymi końcówkami włosów. Staram się je odpowiednio zabezpieczać, nakładam od jakiegoś czasu odżywkę b/s i serum na końcówki, ale poprawa nie jest duża. Ostatnio przeglądając internet pod tym kątem trafiłam na filmik o płukance z siemienia lnianego. O piciu siemienia słyszałam, nawet próbowałam kiedyś, ale zdecydowanie wolę zjadać ziarenka na sucho. Natomiast nakładanie go na włosy było dla mnie nieco przerażające. Do masek i mycia włosów siemieniem nie mam serca, za to zainteresowała mnie płukanka i postanowiłam spróbować.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Ekspresowa kuracja do włosów dla zabieganych :).

Nie każda z nas lubi godzinami siedzieć w maskach na włosach, ale przede wszystkim nie wszystkie mamy na to czas. Mnie na przykład ciężko się zmobilizować, chociaż staram się przynajmniej raz w tygodniu  nałożyć na włosy olej albo maskę i potrzymać je dłużej.
Moje włosy bez odżywki w ogóle nie nadają się do życia, zdecydowałam się więc, na jej błyskawiczną wersję i tym sposobem w moje ręce wpadła Ekspresowa kuracja Good bye Damage do włosów bardzo zniszczonych i z rozdwojonymi końcówkami.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Postanowienia, których miało nie być ;).

Miałam nie robić żadnych postanowień na Nowy Rok, bo przecież jak tylko o czymś powiem, to od razu mi się odechciewa tego robić. Z drugiej strony jednak warto robić plany i wyznaczać sobie cele do realizacji, więc się przełamałam i coś tam jednak zaplanuję :). Tylko mam zamiar zabrać się do tego w miarę rozsądnie i nie wyznaczać sobie zbyt wielu i zbyt trudnych do realizacji celów. Mam nadzieję, że dzięki temu łatwiej się z nimi uporam.


Moje postanowienia:

  1. Popracuje nad systematycznością, bo z tym mam spory problem, szybko się nudzę i ciągle sięgam po coś nowego.
  2. Zdecyduję się na pielęgnację odpowiednią do mojej cery (najlepiej jakiś zestaw) i będę się jej trzymać dopóki nie zużyje kosmetyków  do końca. Dam im szansę zadziałać.
  3. Wrócę do treningów przynajmniej 2 razy w tygodniu.
  4. Kupię w końcu pędzel do blendowania i nauczę się rozcierać cienie.
  5. Postaram się jeść zdrowo, wprowadzę do mojej diety więcej warzyw i owoców.
  6. Wrócę do picia Yerba Mate.
  7. Będę się więcej uśmiechać, mniej przejmować i bardziej cieszyć się z tego co mam :).
  8. Wybiorę się na prawdziwe wakacje, chociaż na chwilę.


 Trzymajcie za mnie kciuki :). Ja Wam życzę, żeby się Wam udało zrealizować wszystkie swoje plany, albo przynajmniej większość z nich.

Jak myślicie robienie takich postanowień ma sens, czy wręcz przeciwnie? Motywują Was one do działania, czy nie?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Yoskin Peeling Szafirowy – dla mnie ideał :)

Witam Was wszystkich w Nowym Roku 🙂 Mam nadzieję, że wszyscy są wypoczęci, zrelaksowani i mają mnóstwo energii:). Chcę Wam dzisiaj opowiedzieć o świetnym peelingu, który wiele z Was już pewnie zna, ale ja odkryłam go dopiero jakiś czas temu.  A mowa będzie o szafirowym peelingu przeciwzmarszczkowym dla cery normalnej i mieszanej Yoskin.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Delikatne mleczko do demakijażu z olejkiem morelowym Balea.

Mleczko do demakijażu Balea znalazło się wśród moich wiosennych zakupów z DM. Sama nigdy nie wybrałabym sobie takiego kosmetyku, więc w sumie czasem fajnie, jak zakupy robi nam ktoś inny, bo możemy spróbować nowych rzeczy.

 
 

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS