Strona 12 z 15

Pharmaceris T Krem z 10% kwasem migdałowym na noc II stopień złuszczania. Warto czy nie?

Od jakiegoś czasu wiosną i jesienią używam kremów z kwasami. Ostatnio miałam Effaclar Duo, z którego byłam bardzo zadowolona, tym razem zdecydowałam się na Pharmaceris T krem z kwasem migdałowym. Akurat była na niego spora promocja i czytałam o nim wiele pochlebnych opinii, więc nie zastanawiałam się długo.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Wykończeni w ostatnich miesiącach – część I.

Projektu denko nie robiłam już chyba ze trzy miesiące i nazbierała mi się pełna torba różności. Pora wyrzucić śmieci i zrobić miejsce na nowe. W trosce o to żebyście nie usnęli w połowie podzielę denko na dwie części. Dzisiaj będą kosmetyki do ciała i włosów.

Zobaczcie sami ile się tego nazbierało 🙂

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Postanowienia, których miało nie być ;).

Miałam nie robić żadnych postanowień na Nowy Rok, bo przecież jak tylko o czymś powiem, to od razu mi się odechciewa tego robić. Z drugiej strony jednak warto robić plany i wyznaczać sobie cele do realizacji, więc się przełamałam i coś tam jednak zaplanuję :). Tylko mam zamiar zabrać się do tego w miarę rozsądnie i nie wyznaczać sobie zbyt wielu i zbyt trudnych do realizacji celów. Mam nadzieję, że dzięki temu łatwiej się z nimi uporam.


Moje postanowienia:

  1. Popracuje nad systematycznością, bo z tym mam spory problem, szybko się nudzę i ciągle sięgam po coś nowego.
  2. Zdecyduję się na pielęgnację odpowiednią do mojej cery (najlepiej jakiś zestaw) i będę się jej trzymać dopóki nie zużyje kosmetyków  do końca. Dam im szansę zadziałać.
  3. Wrócę do treningów przynajmniej 2 razy w tygodniu.
  4. Kupię w końcu pędzel do blendowania i nauczę się rozcierać cienie.
  5. Postaram się jeść zdrowo, wprowadzę do mojej diety więcej warzyw i owoców.
  6. Wrócę do picia Yerba Mate.
  7. Będę się więcej uśmiechać, mniej przejmować i bardziej cieszyć się z tego co mam :).
  8. Wybiorę się na prawdziwe wakacje, chociaż na chwilę.


 Trzymajcie za mnie kciuki :). Ja Wam życzę, żeby się Wam udało zrealizować wszystkie swoje plany, albo przynajmniej większość z nich.

Jak myślicie robienie takich postanowień ma sens, czy wręcz przeciwnie? Motywują Was one do działania, czy nie?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Listopad – podsumowanie treningów. Mam nadzieję, że nie będziecie tego czytać ;).

W listopadzie będzie, krótko. Treningi mi ostatnio nie idą, nie mogę się ogarnąć i ćwiczyć coś regularnie. Ciągle próbuję trochę tego, trochę tamtego, w nadziei, że coś mi się spodoba, że coś mnie wciągnie i znowu zacznę ćwiczyć codziennie. Niestety tak się nie dzieje, a moje mizerne wysiłki w listopadzie przedstawiają się tak:

Treningi listopad:
– bieganie – 4 razy 
– rower stacjonarny – 6 razy
– ćwiczenia z Mel B – 3 razy
Jak sami widzicie szału nie ma, a mi strasznie brakuje aktywności fizycznej i związanego z nią nieodłącznie dobrego samopoczucia. Ostatnio na jakimś blogu o treningach przeczytałam o różnych wyzwaniach rozpisanych na 30 dni. Czyli ćwiczymy od początku grudnia do sylwestra i na sylwestra jesteśmy piękne szczupłe i wysportowane. Oczywiście nawet przez myśl mi początkowo nie przyszło, żeby zacząć, ale zaczęłam. i dzisiaj jestem już po tygodniu A6W. Nie wiem czy codziennie będę wykonywać ćwiczenia z 6 Weidera, ale codziennie zamierzam ćwiczyć:). Trzymajcie za mnie kciuki.

A Wam jak poszły treningi w listopadzie?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Nie dajcie się jesiennej depresji – zacznijcie biegać ;)

Nie będę Wam kolejny raz marudzić, że w październiku znowu dopadły mnie choróbska, tym razem zapalenie zatok, antybiotyk i jak tu biegać? Więc nie biegałam, robiłam się za to, coraz bardziej zmęczona, przygnębiona i poirytowana. Byłam przekonana, że to przez to chorowanie (bo ileż można, no naprawdę!), ale koleżanka z którą biegam też zauważyła, że ma tak samo.  Nawet jeszcze gorzej bo dodatkowo przybyło jej trochę tu i ówdzie. Na szczęście na biadoleniu się nie skończyło i któregoś wieczora poszłyśmy po prostu biegać. Znalazłyśmy sobie nową fajną trasę, której przebiegnięcie zajmuje nam ok 30 minut. Muszę Wam powiedzieć, że humor zmienił mi się diametralnie. Zmęczenie i przygnębienie przeszło jak ręką odjął, a i zdenerwować mnie już nie tak łatwo.
Treningi październik:
– bieganie – 5 treningów
– rower stacjonarny – 2 treningi
– zumba dla amatorów-samouków – 1 trening
Może nie jest to wiele, ale już kolejny raz się przekonałam, że bieganie jest dobre na wszystko ;). Mam nadzieję, że w listopadzie pójdzie mi lepiej i że śnieg za szybko nie spadnie :).

A tak wyglądają moje buty po bieganiu ;), chodników u mnie niewiele, czasem trzeba biegać i w błocie :).


Jak sobie radzicie z jesienna chandrą? Ćwiczycie, czy macie inne sposoby?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Wykończeni we wrześniu :)

Pora na ostatnią notkę podsumowującą miesiąc czyli denko. Do tej pory mieliście już możliwość poczytać o:
Jeśli ktoś przeoczył to serdecznie zapraszam, ale najpierw zobaczcie co mi się udało we wrześniu zdenkować ;).

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
Strona 12 z 15