Strona 12 z 18

Mieszkam w Bajkowym Lesie… przynajmniej czasem :), czyli zabieram Was na spacer w ramach Akcji Celebruj Chwile z Arcy Joko :)

 

Zima to ciężki okres w moim życiu, nienawidzę zimna! i spokojnie mogłabym zamieszkać gdzieś, gdzie przez cały rok jest ciepło i przysięgam kiedyś jak już będę stara i obrzydliwie bogata, kupię sobie jakąś małą wysepkę w tropikach ;). Wiem, że wiele osób ma tak samo jak ja i dzisiaj postaram się przekonać i Was i siebie, że zima może także przysparzać nam radości, a wszystko to przecież kwestia czapki rękawiczek i rajstop pod spodniami. Mówiłam już że nienawidzę rajstop pod spodniami? ;).
Ale już dobrze skupmy się na tym gdzie teraz mieszkam, a dzisiaj na przykład mieszkam w Bajkowym Lesie i porywam Was na spacer po nim. Chodźcie kochani i nacieszcie oczy.

 
Post powstał w ramach akcji Celebruj Chwile na blogu Arcy Joko. Kto jeszcze nie brał udziału niech zajrzy.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Head & shoulders szampon przeciwłupieżowy z odżywką włosy gęste i mocne.

Ostatnio miałam okazję testować produkty head & shoulders. Dawno temu często używałam tych szamponów, ale już długi czas nie mam problemów  z łupieżem, więc i o szamponach na jakiś czas zapomniałam. Muszę przyznać, że dobrze było do nich wrócić.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Zmiany w pielęgnacji twarzy i ciała, pierwsze wrażenia oraz kilka nowości :). Bioderma, Estee Lauder, Etree Belle, Evree, Iwostin, Kobo, Lumene :)

 

Dzisiaj chciałam Wam pokazać kilka nowości, które zagościły w mojej kosmetyczce. Niektóre są ze mną już dość długo, ale jeszcze jakoś nie miałam okazji się nimi z Wami podzielić. Zapraszam 🙂

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Wykończeni z ostatnich miesięcy :)

Posty denkowe coś mi ostatnio nie idą, ale dzisiaj postanowiłam w końcu wziąć się za porządki i wyrzucić nagromadzone puste opakowania. Mimo, że zużycia są z więcej niż jednego miesiąca nie ma ich tak dużo jak mi się wydawało, jednak cieszę się i z tego.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Ulubione we wrześniu :).

Wrzesień to jeden z moich ulubionych miesięcy w roku, nie ma już upałów, a jeśli mamy szczęście i trafimy na piękną złotą jesień, może być na prawdę przyjemny. Jeśli jesteście ciekawi jakie kosmetyki najczęściej towarzyszyły mi w tym miesiącu, zapraszam na dalszą część notki.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Ombre ombre i prawie po ombre ;), czyli znowu byłam u fryzjera ;)

Po niewidzialnym farbowaniu wytrzymałam dwa dni i znowu poszłam do fryzjera. Tym razem postawiłam na cięcie i koniec końców zdecydowałam się na boba. Tył mam ścięty do szyi i tu już praktycznie nie ma rozjaśnionych włosów. Pozostałości ombre widać jeszcze z przodu, tam gdzie włosy są najdłuższe.
Dla przypomnienia przed zmianą:

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Gdzie ta zmiana? czyli nowy (?) kolor włosów :)

Moje podpalane ombre zaczęło mnie trochę denerwować, bo włosy były zbyt rude,  zbyt żółte i ogólnie takie sobie. Niestety strasznie było widać, że włosy są zniszczone i mocno przesuszone. Nawet koleżanki orzekły, że moje włosy wyglądają jak skrzyżowanie mokrego mopa z miotłą. Dzięki dziewczyny ;).  Powoli zaczęłam dojrzewać do jakiejś zmiany i w piątek wybrałam się do fryzjera z myślą, że zetnę włosy na boba albo wszystkie na prosto tak do brody. Do fryzjera zabrałam także córę, która ścięła swoje długie włoski na boba właśnie. Ja niestety koniec końców nie zdecydowałam się na cięcie, widząc nierówno ścięte włosy córki. Żeby nie zostać całkiem bez niczego postanowiłam się przynajmniej ufarbować. Chciałam pozbyć się żółtych i rudych tonów i ufarbować odrosty. Fryzjerka zastosowała u mnie chłodne naturalne brązy, ale uprzedziła, że rudości i tak w końcu będą wychodzić. Odrosty zostały ufarbowane brązem w odcieniu 4.0, a włosy na długości, o trzy tony jaśniejszym w kolorze 7.0.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
Strona 12 z 18