Strona 11 z 16

Gdzie ta zmiana? czyli nowy (?) kolor włosów :)

Moje podpalane ombre zaczęło mnie trochę denerwować, bo włosy były zbyt rude,  zbyt żółte i ogólnie takie sobie. Niestety strasznie było widać, że włosy są zniszczone i mocno przesuszone. Nawet koleżanki orzekły, że moje włosy wyglądają jak skrzyżowanie mokrego mopa z miotłą. Dzięki dziewczyny ;).  Powoli zaczęłam dojrzewać do jakiejś zmiany i w piątek wybrałam się do fryzjera z myślą, że zetnę włosy na boba albo wszystkie na prosto tak do brody. Do fryzjera zabrałam także córę, która ścięła swoje długie włoski na boba właśnie. Ja niestety koniec końców nie zdecydowałam się na cięcie, widząc nierówno ścięte włosy córki. Żeby nie zostać całkiem bez niczego postanowiłam się przynajmniej ufarbować. Chciałam pozbyć się żółtych i rudych tonów i ufarbować odrosty. Fryzjerka zastosowała u mnie chłodne naturalne brązy, ale uprzedziła, że rudości i tak w końcu będą wychodzić. Odrosty zostały ufarbowane brązem w odcieniu 4.0, a włosy na długości, o trzy tony jaśniejszym w kolorze 7.0.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

5 kroków do fryzury a’la Król Lew :) z przymrużeniem oka ;).

Jak wygląda fryzura a’la Król Lew pewnie wiedzą wszyscy, a szczególnie Ci którzy zmagają się z suchymi, zniszczonymi i puszącymi się włosami i mam nadzieję, że dołożycie także swoje sposoby na tę cudowną fryzurę. Natomiast osoby, które mają piękne i zdrowe włosy, szczególnie zapraszam do przeczytania notki, Wam te sposoby na pewno się przydadzą :).

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dziewczyny lubią brąz :), czyli o dwufazowym przyspieszaczu opalania Belenda Bikini.

Lubię ładnie opaloną skórę, ale nie koniecznie już lubię godzinami siedzieć na słońcu. W dodatku nie opalam się równomiernie. dekolt i ramiona mam już brązowe, a nogi dalej białe. Żeby jakoś to wyrównać postanowiłam kupić przyspieszacz opalania. Po obejrzeniu kilku  zdecydowałam się na dwufazowy od Bielendy.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Ulubione w lipcu :)

Tym razem bez zbędnego marudzenia zapraszam Was na ulubieńców lipca. Kilku odkryłam dopiero w tym miesiącu, inne były ze mną już jakiś czas i dopiero teraz używałam ich najczęściej, a jeden lubię od dawna i zupełnie nie wiem czemu do tej pory nie znalazł się jeszcze w ulubieńcach.

Szczotka a’la TT.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Podpalane ombre – czyli w końcu jest nowa fryzura:)

Niedawno pisałam Wam, że mam zamiar zrobić coś z włosami. Miały być albo refleksy albo ombre, a w trakcie zdecydowałam się na to i na to. Podobno moje włosy się bardzo ładnie rozjaśniają, dlatego w tej chwili mam tylko nałożoną farbę na odrosty plus rozjaśniacz na końce i refleksy. Na rozjaśnione włosy miała być nakładana jeszcze farba, ale ponieważ kolor po samym rozjaśniaczu wyszedł w miarę fajny, na razie jej nie nakładałyśmy.


Przed farbowaniem:

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Robić ombre, czy refleksy? Oto jest pytanie ;).

Moi drodzy, od kilku dni chodzi mi po głowie zmiana fryzury. Obcinać już za bardzo bym nie chciała, bo sporo włosów już ścięłam, więc zdecydowałam się poszaleć z kolorem. Ombre  podoba mi się od dawna i już kilka razy się nad nim zastanawiałam, ale zawsze rozsądek brał górę i rezygnowałam. Bałam się zniszczonych końcówek, bo moje włosy i tak były w kiepskim stanie. Ostatnio jednak chęć zmiany i potrzeba nowości skutecznie zagłuszyły głos zdrowego rozsądku i jestem na 98% zdecydowana na farbowanie.
Chyba w życiu każdej kobiety przychodzą takie chwile, kiedy musi coś koniecznie zmienić, bo inaczej oszaleje!. U mnie przyszła pora na włosy. Wiem, że ombre jest już nie modne, że się spóźniłam o jakieś dwa lata, ale co z tego kiedy mnie się podoba i już.
Nie chodzi mi o rozjaśnienie wszystkich końcówek włosów, bo taki efekt nie do końca mi pasuje, myślę bardziej nad jaśniejszymi refleksami. Coś w stylu jak na zdjęciach poniżej.

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Garnier Ultra Doux Szampon nadający objętości – drożdze piwne i owoc granatu.

Na szampon Garnier Ultra Doux drożdże piwne i owoc granatu trafiłam w filmiku nissiax83 i wiedziałam, że muszę koniecznie go wypróbować. U mnie nie łatwo było go dostać, bo najczęściej w sklepie była tylko odżywka z tej serii, a szamponu już nie, jednak w końcu się udało.

 

Czytaj dalej

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Instagram mam i ja :)

Moi drodzy od kilku dni mam problem z przesyłaniem zdjęć, w związku z czym nie mogę opublikować żadnego posta. Mam nadzieję, że uda mi się szybko  z tym uporać.  Tymczasem przypomniałam sobie, że do tej pory nie zaprosiłam Was na mój Instagram, a mam go już jakiś czas.
Szybko więc się poprawiam i zapraszam Was wszystkich serdecznie:). Jeśli też jesteście na Instagramie zostawcie mi proszę linki do Was, żebym też mogła Was odwiedzić.
Ps.
Czy u Was też tak leje? Gdzie się podziało lato?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Udało się pierwsze 6 kilometrów za mną :).

Dawno już nic nie pisała o moich treningach, bo bywało z nimi naprawdę różnie. W tamtym roku szło mi o niebo lepiej, w tym jakoś przy niczym nie mogłam zostać na dłużej, do czasu, aż zaczęłam znowu biegać. Mam tym większą motywację, że nie biegam sama, tylko razem z koleżanką. Co prawda we dwie trudniej się zsynchronizować i czasem biegamy o piątej rano, a czasem dopiero wieczorem, to jednak we dwójkę zawsze raźniej.  Nawet jak czasem mi się nie chce i pewnie sama bym nie pobiegła, to i tak biegam bo przecież się umówiłam.
Od miesiąca biegam regularnie trzy razy w tygodniu. Dwa razy po około pół godziny, a trzeci raz zwykle biegniemy dłużej. Do tej pory maksymalny dystans jaki udawało nam się pokonać to nieco ponad 4 km. Początki były ciężkie ( nie żeby teraz było już bez problemu, bo nie jest), ale z każdym kolejnym treningiem szło nam coraz lepiej. Trochę też zmieniłam sposób i podejście do biegania. Teraz biegam naprawdę wolno, a jeśli już nie daje rady to po prostu przez chwilę maszeruję. Robię także przerwy między treningami, żeby organizm mógł się zregenerować, stąd tylko trzy treningi tygodniowo. W tamtym roku starłam się biegać codziennie, jak najszybciej mogłam i nie było mowy o żadnym maszerowaniu. Skutek tego był taki, że w końcu przestało mnie to cieszyć, potem przyszła zima i przestałam biegać w ogóle. Teraz zaczynam wszystko od nowa.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
Strona 11 z 16