Wykończeni w listopadzie :).

Pinterest

 

Tym razem nie mam zamiaru czekać, aż produktów uzbiera się zbyt dużo i nie będzie mi się chciało zabrać za robienie zdjęć, dlatego w tym miesiącu od razu zapraszam na listopadowe denko.

Pinio szampon i żel do kąpieli 2w1– tym razem w użyciu miałam szaloną mandarynkę i radosną truskawkę. Bardzo lubię te płyny bo są tanie, bardzo wydajne i nadają się zarówno do mycia ciała jak i włosów. Korzystają z nich najczęściej moje dzieci i wtedy lądują w wannie jako płyn do kąpieli, ale znakomicie sprawdzają się także jako żel pod prysznic i szampon. Ładnie domywają włosy nie plączą ich nadmiernie, nie obciążają. Sama jeśli mam problem z podrażnioną, swędzącą skórą głowy używam go i przynosi mi naprawdę sporą ulgę. Zapachy są bardzo ładne, chociaż może ciut chemiczne. Coś jak guma balonowa. Teraz w użyciu mamy czekoladę.

Yves Rocher szampon cytrynowy – bardzo dobry oczyszczający szampon. Pięknie pachnie, świetnie myje i oczyszcza włosy. Po jego użyciu są sypkie i błyszczące, nie obciąża włosów i nie podrażnia skóry głowy. Najlepiej sprawdza się używany na przykład raz w tygodniu, ze względu na to, że jest dość mocno oczyszczający i stosowany częściej mógłby przesuszyć włosy.

Loreal Elseve kuracja upiększająca, natychmiastowa moc– odżywka zawiera perłę i kryształy, przeznaczona jest do włosów długich i pozbawionych blasku, normalnych lub cienkich. Sprawia, że włosy pięknie błyszczą i optycznie wyglądają po prostu lepiej. Są także miękkie, sypkie i lepiej się rozczesują. Ma bardzo lekka formułę dzięki czemu nie obciąża włosów. Dodatkowo świetnie sprawdza się wtedy kiedy nie mamy czasu, bo wystarczy ją rozprowadzić na włosach i od razu spłukać.

 

Clarena tonik z witaminą C– bardzo dobry tonik w rewelacyjnym opakowaniu. Niesamowicie wygodnie się go używało i z przyjemnością zużyłam całe 500 ml. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj: Clarena Pure Vit C Tonic – czemu wszystkie toniki nie mają takich wygodnych opakowań?

 

Gorvita żel aloesowy – żel zużyłam z przyjemnością, bardzo fajnie zastępował mi w ciepłe dni krem na dzień, fajnie nadaje się też do nakładania pod krem. Niestety dla osób z suchą skórą solo się nie sprawdzi, ale przy tłustej wypada świetnie. Można nim zastąpić także żel hialuronowy przy mieszaniu z olejkami. Sprawdzał się także po opalaniu, doskonale koił i uspakajał podrażnioną słońcem skórę, a dzieciom przynosił ulgę przy  ugryzieniach komarów. Muszę sobie koniecznie zamówić kolejną tubę.


Ziaja liście manuka, tonik zwężający pory – o tym toniku pisałam Wam całkiem niedawno ma swoje wady i zalety. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj: Tonik zwężający pory, Ziaja Liście Manuka 🙂

 

Organique maska algowa z żurawiną – świetnie działa, pięknie pachnie i koszmarnie się zmywa. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj: Maska, którą jednocześnie można kochać i nienawidzić :).
Bielenda błyskawicznie napinająca maseczka koktajlowa – producent obiecuje nam tutaj efekt liftingu, ale ja go u siebie nie zauważyłam. Stosowałam ją po peelingu z kwasami również z Bielendy, dzięki czemu skóra nie była wysuszona, ani podrażniona ale ładnie napięta i odżywiona.

Clinique mydło do mycia buzi – pierwszy krok z zestawu 3 kroków Clinique, to właśnie z nim moja skóra polubiła się najbardziej. Dobrze myje i oczyszcza, ale troszkę ściąga. Pełną recenzję całego zestawu możecie przeczytać tutaj: Moje zdanie na temat systemu pielęgnacji 3 kroków Clinique :).

L’oreal Volume Million Lashes So Couture tusz do rzęs- rewelacyjny tusz. Znakomicie wydłuża i pogrubia rzęsy. Jena warstwa jest doskonała w dziennym makijażu, ale kiedy nałożymy dwie mamy rzęsy do nieba. Ma prostą silikonową szczoteczkę, bez żadnych udziwnień, ja takie bardzo lubię. W dodatku w przeciwieństwie do innych tuszy, naprawdę ładnie pachnie, jakby troszkę czekoladą. Nie osypuje się i nie kruszy, pięknie trzyma się na rzęsach przez cały dzień.

Próbki – w tym miesiącu nie popisałam się przy zużywaniu próbek, za to większość była bardzo fajna, w sumie tylko krem Ziaja liście manuka mnie nie zachwycił.

Ciekawa jestem jak Wam poszło ze zużyciami w listopadzie? Pochwalcie się :).

 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Ciekawy ten tonik z Clareny.

    • Agato, też tak sądzimy 🙂 Tonik zawiera aktywną formę witaminę C, która jest świetnym antyoksydantem – chroni skórę przed działaniem wolnych rodników, przywraca naturalne ph skóry, które zaburzamy oczyszczając twarz, poprawia koloryt i rozjaśnia przebarwienia. W linii Power Pure Vit C, do której należy tonik znajdziesz również krem, który redukuje zmarszczki, przywraca witalność i dotlenia skórę. Kosmetyki dostępne w naszym sklepie e-clarena.eu. Przy zakupach o wartości powyżej 50 zł przesyłka gratis. Pozdrawiamy 🙂

    • Moja skóra bardzo polubiła ten tonik, ciekawa jestem jakby było z kremem, czy w ogóle nadawał by się do tłustej skóry?

  • Spore denko, a ja znam tylko jakies 30/% produktow :)) zainteresowal mnie ten tusz do rzes 🙂

    • Tusz bardzo Ci polecam, jest naprawdę świetny 🙂

  • jedyne co znam to ziaje;p

    • To jeszcze wszystko przed Tobą 🙂

  • Mi ten tonik z Ziaji nie przypadł do gustu.

    • może twoja skóra nie lubi kwasów, moja jest przyzwyczajona, ale w toniku niesamowicie denerwujące było dozowanie. Teraz kupiłam tonik z 2% kwasem mlekowym, namówiła mnie na niego dermokonsultantka w Super Pharm i jak na razie jestem bardzo zadowolona :).

  • Bardzo jestem ciekawa jak u mnie sprawdziłaby się ta odżywka z Loreal Elseve 🙂

    • Spróbuj nie jest jakaś droga ok 10 zł kosztuje, tak na co dzień jak się śpieszysz będzie ok 🙂

  • Tonik z Ziaji bardzo lubię, używam go i świetnie się u mnie sprawdza 🙂

  • bardzo ciekawy blog! w wolnej chwili zapraszam do mnie, dopiero zaczynam 🙂
    może wspólna obserwacja? jeśli tak, daj znać u mnie 😉

    http://www.meyonn.blogspot.com

  • Kilka razy kupowałam Pinio, czasem Bobini. Bardzo podobały mi się nuty owocowe, ale musiałam zrezygnować, bo u dziecka zaczęła się bardzo wysuszać skóra. A potem wyszło podrażnienie od proszku i muszę bardzo uważać z SLESami. Małego kąpię w Babydream fur Mama. A pozostałych produktów nie znam osobiście.