Tego chciałabym się nauczyć… ale nie zawsze mi wychodzi :)

Pinterest

koktajl z pokrzywą glowlifestyle.pl

Tak czasem w życiu bywa, że czegoś bardzo chcemy, ale jakoś nie możemy się za to zabrać. Albo zabieramy się i nam nie wychodzi. Czemu tak się dzieje? Czasem może brakuje nam wiedzy, czasem umiejętności, innym razem cierpliwości, zwykle jednak tak naprawdę nam się nie chce. Jakie mamy wyjście w takiej sytuacji? Możemy odpuścić i nauczyć się z tym żyć, albo się nie poddawać i ciągle próbować.

U mnie tak jest z dbaniem o kondycję, szczupłe ciało i zdrowe odżywianie. Kiedyś miałam z tym duży problem, ale pewnego dnia stanęłam w lustrze i pomyślałam sobie o nie ! tak dużej być nie może ! Udało mi się zmotywować zabrać do ćwiczeń mniej i zdrowiej jeść. Wyznaczyłam sobie cel i udało mi się go osiągnąć. Schudłam wtedy 10 kg i zamiast rozmiaru 40 mogłam nosić 36. Udawało mi się ten stan utrzymać przez kilka lat, ale ostatnio brakuje mi motywacji. Nie chce mi się ćwiczyć i tyle, ale podobno ćwiczenia to tylko 30% sukcesu, reszta to dieta. Jest tylko jeden mały problem – nie cierpię diet i zwyczajnie nie potrafię być na diecie. Pozostaje mi się zainteresować zdrowym odżywianiem, bardzo chciałabym się tego nauczyć. Już sobie wyobrażam siebie zdrową, szczupłą, z mnóstwem energii i dobrym samopoczuciem, a skoro sobie już wyobrażam to mogę dodać jeszcze wysportowaną i z płaskim brzuchem, a co :). Zamykam oczy i widzę te pyszne, kolorowe i niskokaloryczne dania, a potem idę ugotować rosół i młode ziemniaki, bo to ostatnio jedyny zestaw, który dzieci są łaskawe zjeść.

Ciekawa jestem bardzo jak to u Was wygląda, jak radzicie sobie z brakiem motywacji? a może macie ulubione smaczne i zdrowe przepisy, którymi moglibyście się podzielić?

Na koniec, żeby nie być gołosłowną i dać jednak nadzieję pokażę koktajl z pokrzywą, który nauczyłam się dzisiaj robić, bardzo zdrowy i w dodatku dietetyczny, chciałabym się jeszcze tylko nauczyć pić takie koktajle codziennie na śniadanie :).

koktajl z pokrzywą glowlifestyle.pl-001

Jak myślicie jak zjem loda i popije koktajlem z pokrzywą to będzie ok ? ;).

Post powstał w ramach pierwszego dnia wyzwania blogowego na Blogu Sen Mai.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Ewa

    Taki czarodziejski napój jakby był to by dopiero było 🙂 Ja wiele uczę się na przykładzie innych i wcielam w swoją codzienność raz wychodzi lepiej raz gorzej ale sprawdzam co dla mnie najlepsze i a co mi kompletnie nie służy 🙂 Ale i tak lubię skusić się na coś nie do końca zdrowego. W końcu jeżeli jest umiar to jest OK. 🙂

    • A dokładnie umiar we wszystkim najlepszy, nie ma co przesadzać w żadną stronę :).

  • Ajj doskonale Cie rozumiem 🙂 Ze mną było podobnie! Kiedyś straciłam prawie 10kg, i już nauczyłam się zdrowego trybu życia.. Ale w ostatnim czasie przybyło mi kilka z tych kg i coś nie mogę się za siebie zabrać.. Ciągle bym się rozpieszczała jakimiś łakociami, a na sport nie ma czasu 🙁

    • Ja na sport nie mam ochoty i to chyba gorsze :). Mam jednak nadzieję, że w końcu mi przyjedzie i przypomnę sobie ile sport mi sprawiał przyjemności 🙂

  • Moje zdrowe i smaczne śniadanie to owsianka na wodzie z żurawiną, lnem, sezamem i miodem.
    Bardzo długo myślałam, że jeśli owsianka to tylko na mleku, ale ta na wodzie jest równie pyszna.

    • Mówisz? Ja zawsze na mleku robiłam, ale skoro tak mówisz to spróbuję na wodzie 🙂

      • Zdecydowanie na wodzie! Dużo zdrowiej i mniej kalorycznie. Do tego polecam dodać przesmażone jabłko albo suszone morele. Pyyyyycha! 🙂

  • No ja nigdy na swoją sylwetkę nie narzekałem, nigdy nie potrzebowałem diety, a wręcz przeciwnie. Nie musiałem więc mieć motywacji do tego by chudnąć, by nie jeść słodkości. Ale od stycznia coś się zmieniło – moja kobieta, nie może jeść cukru, musiałem ją więc wesprzeć.

    Zaczęło się więc pieczenie ciast bez cukru do tego bez glutenu. Po kilku tygodniach tak naprawdę przestałem czuć popęd do słodkiego, zastępując to dużą ilością potraw bez cukru oraz dużą ilością orzechów.

    Najważniejsze według mnie – to przekonać samego siebie, że takie odżywianie jest dla nas dobre, szczególnie kiedy po tygodniowej diecie obudzisz się i powiesz – o jejku, ale mi dobrze. Kiedy nie będziesz czuć tego porannego „o boże, ale mi się nie chce”.

    Powodzenia 😉

    • Dzięki Adrian za to co napisałeś :), daje do myślenia. Bardzo mnie ta Twoja nowa dieta interesuje, wrzucasz u siebie jakieś przepisy? Bardzo mnie ciekawi takie np ciasto bez cukru i glutenu. Powiem Ci że niestety na razie częściej jestem na etapie „o boże, ale mi się nie chce”.