Nivea krem do rąk kwiat wiśni i olejek jojoba

Pinterest

Nivea krem do rąk kwiat wiśni i olejek jojoba

Zima to zdecydowanie mało łaskawy okres dla moich dłoni. Przez resztę roku mogę sobie pozwolić na nieregularne stosowanie kremu do rąk, ale zima rządzi się swoimi prawami. Kiedy tylko temperatura spada, skóra na moich dłoniach robi się przesuszona, szorstka i popękana i wtedy krem, to jedyne co mnie ratuje. Ostatnio chętnie sięgam po nowość Nivea krem do rąk kwiat wiśni i olejek jojoba i to o nim chcę Wam opowiedzieć.

Z dużą przyjemnością obserwuje i testuję nowości od Nivea. Są naprawdę warte uwagi, tak samo jest z olejkiem w kremie do rąk kwiat wiśni i olejek jojoba.

Opakowanie

Krem ma świetne opakowanie, tak różne od tubek, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Bardzo podoba mi się ten kształt i to dzięki niemu krem jest taki poręczny i wygodny w użyciu.

Konsystencja

Ma lekka przyjemną konsystencję. Bardzo szybko się rozprowadza oraz wchłania. Nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Praktycznie od razu po posmarowaniu można klikać w klawiaturę bez obawy, że się przykleimy.

Nivea krem do rąk kwiat wiśni i olejek jojoba

Zapach

Ogromny plus dla kremu za piękny zapach to połączenie kwiatu wiśni i olejku jojoba. Zapach jest cudny, lekko słodki, kwiatowy, ale nie nachalny. Sprawia, że z przyjemnością sięgam po krem kilka razy dziennie.

Działanie

Jest to krem dla dłoni, które nie mają wielkich problemów ze skórą,  który zdecydowanie ten stan podtrzymuje. Chociaż uczciwie muszę przyznać, że kiedy moje dłonie są w złym stanie też daje radę, ale muszę go wtedy używać bardzo często, tak aby skóra mogła się nim nasycić. Przy mocno przesuszonej skórze efekt nawilżenia i wygładzenia jest krótkotrwały i aplikację kremu trzeba często powtarzać.

Nivea krem do rąk kwiat wiśni i olejek jojoba

Zaraz po użyciu krem daje efekt ukojenia i nawilżenia. Skóra staje się miękka, gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Znika uczucie dyskomfortu wywołanego przesuszeniem. Świetnie mi się sprawdza na wyjścia, opakowanie jest doskonałe do torebki, nie bez znaczenia jest też fakt, że krem nie pozostawia tłustej warstwy, więc dłonie się nie lepią. Dzięki temu możemy go używać w każdych warunkach, nie tylko domowych.

Używam go naprawdę z dużą przyjemnością i w tej chwili jest to krem, po który sięgam najczęściej, a musicie wiedzieć, że w różnych miejscach domu mam co najmniej 5 innych specyfików do dłoni.

Dajcie koniecznie znać, czy testowałyście już nowy  krem do rąk kwiat wiśni i olejek jojoba Nivea? Widzę, że jest też balsam do ciała o tym samym zapachu i mam na niego dużą ochotę.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • zapach ma przepiękny to racja:) wąchałam go u znajomej

  • Nie miałam jeszcze tego kremu. Zapach musi być piękny. Fajnie, że nie pozostawia tłustej warstwy na skórze, dzięki czemu bez problemu można go stosować kilkukrotnie w ciągu dnia bez obawy, że do czegoś się przykleimy lub upaprzemy pozostałościami niewchłoniętego kosmetyku 😀

  • Ja też się z nim polubiłam i to bardzo – dłonie są miękkie jak pupcia niemowlęcia ;p

  • Nie miałam tego kremu, ale mam na niego ochotę właśnie za opis zapachu 🙂

  • Malinka M.

    Nie używałam tego kremu, choć czytałam już o nim opinie. Podoba mi się jego „inne” opakowanie 😉

  • Ja nie mam jakiś wymagających dloni więc byłby przyzwoity dla mnie. Mnie się nie chce smarować dłoni w ciagu dnia 😂 na noc wystarczy 😅

  • Ooo 🙂 Muszę się z nim poznać 🙂

  • Bardzo go lubię, ale tak jak piszesz, nie jest super odżywczy. Ale za to pięknie pachnie!

  • Biszkopcik86

    Bardzo mnie kusie, ze względu na zapach 🙂

  • Pamiętam, że miałam kiedyś balsam do ciała o zapachu kwiatu wiśni i miał tak przecudowny zapach, że do tej pory nie spotkałam chyba piękniejszego 🙂 Jestem bardzo ciekawa jak pachnie ten krem do rąk. Zapach kwiatu wiśni niesamowicie zachęca mnie do sięgnięcia po ten produkt 🙂

  • Podoba mi się wygląd tego kremu, zapach pewnie też przypadłby mi do gustu. Nie wiem jednak, czy dałby radę z moimi dłońmi w Krakowie – w Białymstoku dłoni nie kremuję, bo nie muszę, natomiast krakowska woda bardzo szybko wysusza mi skórę dłoni.

  • bardzo lubie ten krem, idealnie pachnie

  • Po zdjęciu myślałam, że to antyperspirant 😀 Lubię takie lekkie konsystencje, muszę go sobie obadać.