Nic nie muszę! Wszystko mogę! + Linkowe party :)

Pinterest

nic nie muszę

Czy czasem warto rzucić wszystko w diabły i choćby się waliło i paliło zająć się czymś innym albo jeszcze lepiej nie robić nic? Skąd się bierze lód  w środku lata i dlaczego przez niego muszę smażyć kotlety? Kto zjadł basen i dlaczego dziurawy wąż ogrodowy jest taki fajny? Tego wszystkiego dowiecie się w ty wpisie.

 

Ostatnio dzień jest dla mnie za krótki. Ciągle brakuje mi czasu, ciągle się spieszę i ciągle muszę zrobić coś na wczoraj. Nie pomaga fakt, że właśnie zaczęły się wakacje i nie mam nawet tych 3-4 godzin względnego spokoju na ogarnięcie wszystkiego. Praca z dziećmi w domu nie jest wcale taka prosta, co wie każdy, kto choć raz próbował.

Dzisiaj piątek i już od wczoraj myślę o tym, że na blogu powinno pojawić się linkowe party, więc co robię? Pomyślicie, że siadam i piszę, ale nie. Nie robię nic! To znaczy nie tak całkiem nic, bo od rana karmie dzieci, psa, ogarniam dom i pół dnia rozmrażam zamrażarkę, bo ktoś zostawił niedomknięte drzwiczki i zrobiło się tyle lodu, że  nie da się tych drzwiczek teraz wcale zamknąć. To jednak nie wszystko. W między czasie rozstrzygam spory, kto ile i na czym będzie grał, kto na kogo źle spojrzał i kto zjadł czyje ciastka. Słucham co najmniej 43 razy pod rząd piosenki z reklamy T-mobile, którą dzieci śpiewają na całe gardła w pokoju obok.

Skutkiem ubocznym rozmrażania lodówki jest najpyszniejsza według moich dzieci lemoniada i kotlety mielone. Żar leje się z nieba strumieniami, a dzieci w końcu dochodzą do wniosku, że się nudzą! Wpadają jednak na genialny pomysł za równo na nudę jak i na upał. Opróżniają plastikowe pudła na zabawki, wynoszą je przed dom i napełniają wodą. Niestety pudła są zbyt małe żeby się w nich porządnie wykąpać, żądają więc kategorycznie zakupu basenu. Ich entuzjazm nieznacznie słabnie, kiedy przypominam im, że dwa poprzednie zostały zjedzone przez psa w dokładnie 15 minut od napełnienia ich wodą. Potem do moich dzieci przychodzą dzieci sąsiadów i wszystkie razem wpadają na genialny pomysł jak rozwiązać kwestię basenu.

Nic nie muszę www.glowlifestyle.pl-001

Otóż okazuje się, że dzięki temu, że Thor przegryzł nie tylko baseny, ale i wąż ogrodowy, służy on znakomicie za spryskiwacz, który dzieci radośnie nazywają fontanną. Fontannę ustawiają oczywiście nie na trawie tylko na podjeździe gdzie już po kilku chwilach lania wody robi się piękne błoto! I co robią ? Biegają! Skaczą! Piszczą! Jest super! Tak super, że pies im zazdrości i zaczyna biegać z nimi. Ja w tym czasie smażę kotlety i kiedy wychodzę przed dom, wszyscy łącznie z psem są cali mokrzy i cali w błocie 🙂

Thor

Mimo gorąca w naszym lesie są już grzyby.

Nic nie muszę www.glowlifestyle.pl-002

Za to dzisiaj od rana mam zamiar zacząć wszystko ogarniać, ale przypomina mi się tekst Ani z bloga Aniamaluje i doznaje olśnienia. No bo się takiego strasznego może stać?Koniec końców jadę z Aurą na zakupy. Potrzebujemy krótkich spodenek, obie! Nie mam jednak tyle szczęścia co moje córka, która wraca z dwoma parami szortów i kombinezonem.

2016-07

Na mnie nic nie leży tak jakbym chciała. Dżinsowe spodenki są jakieś za krótkie, a w kombinezonie wyglądam jak piżamie i to kiepskiej. Szkoda, że nie pomyślałam, żeby zrobić zdjęcie w przymierzalni. Moglibyście pośmiać się razem ze mną.

Nic nie muszę ! Wszystko mogę www.glowlifestyle.pl-001 Nic nie muszę ! Wszystko mogę www.glowlifestyle.pl Nic nie muszę ! Wszystko mogę www.glowlifestyle.pl-002

Jeśli wiecie gdzie można dostać dżinsowe spodenki, coś w rodzaju tych na zdjęciu z ciut wyższym stanem, niezbyt obcisłe w nogawkach i takie, w których nie widać tyłka, będę bardzo wdzięczna za podpowiedź.

Na obiad oczywiście najlepsze w świecie spaghetti, które w takie upały jest po prostu nie zastąpione.

spaghetti na upał

Na razie zrobione z pomidorów z puszki, ale niedługo będziemy mieć już swoje pomidorki. Zdradzę Wam, że spokojnie możecie je hodować w doniczkach. Moje w tym roku właśnie tak rosną i mają się o wiele lepiej niż w ogródku.

pomidorki koktajlowe w doniczce

W rezultacie spędzamy bardzo fajny dzień ;). Teraz dzieci jednak grają, a przypominam sobie jak lubię pisać i jednak siadam do klawiatury.

W między czasie zjawia się jeszcze kurier, a wraz z nim Wasze nagrody, które możecie wygrać w konkursie Soraya. Zapraszam Was do niego serdecznie naprawdę warto.

KONKURS SORAYA !!! Do wygrania 5 zestawów kosmetyków z linii Ideal Beauty:)

Nic nie muszę ! Wszystko mogę www.glowlifestyle.pl-008

Na koniec jeszcze jedna ważna kwestia. Thor zaczął ostatnio przypominać wzrostem konia (no może kucyka) niż psa i przestał mi się mieścić w samochodzie, w środku na siedzeniu. W sumie to on by się nawet zmieścił, niestety dzieci musiałbym wtedy wozić w bagażniku. Dlatego staram się go z tym bagażnikiem oswoić, więc jeśli macie jakieś patenty, jak nauczyć psa jeździć w bagażniku dajcie koniecznie znać.

jak nauczyć pasa jeździć w bagażniku

Czekam na rady odnośnie dżinsowych spodenek i wożenia psa w bagażniku. Dajcie też znać jak Wam się podoba mój nowy t-shirt, podobno takie naszywki są teraz bardzo modne:). Ale przede wszystkim napiszcie mi jak to jest u Was. Odpuszczacie czasem, czy staracie się za wszelką cenę dać radę?

Jak co piątek z wielką przyjemnością zapraszam Was także na linkowe party. Pochwalcie się swoimi postami i zajrzyjcie do innych, tak żeby wszystkim było miło

Wpisy dodajemy za pomocą niebieskiego przycisku. W pierwszym wierszu wrzucamy link do wpisu, w drugim tytuł posta, a w trzecim swojego maila. Wszystkim będzie też na pewno bardzo miło, jeśli poodwiedzamy się nawzajem.

Wpisy możecie wrzucać przez kilka kolejnych dni.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Kasiu, ja przez większość czerwca ze względu na piękna pogodę sobie odpuszczałam;). Stwierdziłam, że w lipcu pewnie będzie dużo padać (dzisiaj już u mnie zaczęło), więc wtedy się wezmę do wszelkiej roboty. Też lubię makaron na obiad w upalne dni, a spodenki może znajdziesz gdzieś na allegro? Co do psa, to mój mąż wozi swojego wilczura (którego trzyma u teściów) w bagażniku,a le wyjmuje lub opuszcza tylną półkę, także Enzo może wsadzać głowę do samochodu. Często otwieramy też tylne okno i się wietrzy podczas podróży, co wręcz uwielbia:).

    • A to ja mam kombi, to nie ma tej półki w bagażniku. W moim samochodzie jest ale nie ma mowy żeby Thor się do niego zmieścił :). Robimy co jakiś czas próby i już jest postęp bo nie próbuje się przedostać do samochodu :). Aniu weź nie strasz tym deszczem w lipcu bo deszcz i dzieci w domu.. już się boję 😀 🙂 Pozdrawiam serdecznie i lecę zajrzeć na Twoje linkowe party :).

      • Kiedyś wyczytałam, że ponoć w naszej szerokości geograficznej lipiec jest najbardziej deszczowym miesiącem w rok, także jestem z tym miesiącem i planowaniem wyjazdów w Polsce zawsze bardzo ostrożna;). Jak na razie 4 dzień lipca a w Szczecinie mieliśmy deszcz w sobotę, niedzielę i dzisiaj. W prawdzie przelotny i przy wysokiej temperaturze, ale jednak deszcz. A w sobotę w Międzyzdrojach było takie urwanie chmury, że już myślałam, że będziemy musieli zanocować w pasażu na molo:))))))

  • pociekła mi ślinka na widok jedzenia…. AJJJ czemu jestem taka głodna..Masz bardzo uroczego psa 🙂

    • To spaghetti bardzo prosto zrobić, przepis jest na blogu i jest naprawdę pycha :). Dziękuję w imieniu Thora 🙂