Natura Siberica Pianka do demakijażu oczu skóra sucha i wrażliwa :)

Pinterest

Natura Siberica Pianka do demakijażu oczu

 

Mam skórę mieszaną, często w kierunku tłustej, ale jeśli chodzi o demakijaż i mycie twarzy to zdecydowanie wolę sięgać po produkty do cery suchej czy wrażliwej. Sprawdzają mi się one zdecydowanie lepiej, bo nie przesuszają i nie powodują nadmiernego wydzielania sebum. Lubię, też jeśli są to kosmetyki z dobrym składem. Na szczęści można je coraz częściej kupić nawet w takiej małej miejscowości jak moja. Natura Siberica Pianka do demakijażu oczu skóra sucha i wrażliwa wpadła mi w oko w małej drogerii, gdzie często zaglądam po bardziej naturalne kosmetyki.

Producent poleca piankę szczególnie dla cery suchej i wrażliwej. Ma ona doskonale nawilżać skórę i nie podrażniać jej, przez co jest odpowiednia nawet do skóry bardzo wrażliwej, suchej i skłonnej do alergii.

Natura Siberica Pianka do demakijażu oczu

Dodatkowo pianka zawiera wiele korzystnych dla skóry składników, natomiast nie zawiera żadnych szkodliwych substancji, takich jak SLS, parabeny, ekstrakty syntetyczne i sztuczne barwniki.

Natura Siberica Pianka do demakijażu oczu

Wśród składników aktywnych znajdziemy między innymi:

  • różeniec górski – działa wygładzająco, oczyszczająco, dezynfekująco i regeneracyjnie dla skóry
  • lilia daurska – tonizuje skórę, nasyca ją odżywczą wilgocią
  • pięciornik niski – działa tonizująco na skórę
  • ekstrakt organiczny arcydzięgla litwor – działa antyseptycznie i zmiękczająco
  • ekstrakt organiczny szałwii – działa tonizująco, napinająco na skórę
  • ekstrakt organiczny herbaty chińskiej – udoskonala krwioobieg, skutecznie podtrzymuje napięcie skóry wokół oczu i usuwa oznaki zmęczenia
  • ekstrakt organiczny mydlnicy lekarskiej – zawiera naturalne środki pieniące – saponiny, które delikatnie i skutecznie oczyszczają skórę i włosy.

Skład:

Ja sami widzicie skład jest bardzo fajny, pianka ma też dodatkowo panthenol, czy olej z nasion ogórecznika lekarskiego.

Zapach kosmetyku jest bardzo delikatny, lekko kwiatowy i naprawdę przyjemny. Sama pianka ma dość zwartą konsystencję, chociaż nie aż tak jak bita śmietana. Używa się jej jednak bardzo przyjemnie. Rzeczywiście nie wysusza tak ani nie ściąga skóry. Jednak ja zawsze niezależnie od tego, czym myję twarz od razu ją tonizuję.

Natura Siberica Pianka do demakijażu oczu

Opakowanie jest bardzo ładne, od razu przywodzi na myśl kosmetyk naturalny. Pianka jest wyposażona w pompkę, która działa bez zarzutu.

Natura Siberica Pianka do demakijażu oczu

Teraz będzie najlepsze. Jak typowa kobieta nie czytam oczywiście instrukcji, mam to po tacie ;). Zresztą powiedzie mi, po co czytać sposób użycia pianki do mycia twarzy? Przecież chyba każdy wie jak takiego produktu używać. Prawda? No to muszę Wam powiedzieć, że nie do końca tak jest. Otóż po pierwsze jest pianka przeznaczona do demakijażu oczu, a po drugie nie używa się jej tak jak normalnych pianek, ale daje się na wacik, przeciera oko i dopiero zmywa wodą.

Ja oczywiście tego nie robiłam, bo nie przeczytałam sposobu użycia. Teraz niestety nie mogę już tego  nadrobić, bo pianka uległą małemu wypadkowi. Ktoś ją odkręcił, a ktoś inny wrzucił do góry nogami do umywalki i prawie połowa która mi została, wylała się. Nie pytajcie kto, nikt się nie przyznaje, więc pewnie to Thor ;).

Natura Siberica Pianka do demakijażu oczu

Wracając jednak do działania pianki to oprócz tego, że nie przesusza skóry bardzo ładnie ją myje i odświeża, radzi sobie nawet z demakijażem oczu, tylko tusz trzeba ciut domyć. Sprawdziłam to do wpisu, bo mój demakijaż wygląda nieco inaczej. Najpierw zmywam twarz tonikiem lub olejkiem, a potem dopiero żelem czy pianką i w tej roli sprawdza mi się naprawdę dobrze.

W opakowaniu znajduje się 170 ml produktu i jeśli dobrze pamiętam, to zapłaciłam za nią ok 23 zł. 

Zastanawiam się właśnie, czy kupić ją ponownie, czy skusić się może na czarne lub białe mydło, albo coś zupełnie innego.

Mam więc do Was prośbę. Polećcie mi proszę naturalne i delikatne produkty do mycia twarzy.

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Chętnie wypróbuję 🙂

  • Za piankami nie przepadam, ale nie mówię, że nie jestem jej ciekawa ;p

    • To jakby Ci się udało ją kupić i użyć zgodnie z instrukcją daj koniecznie znać jak się sprawdza 😉

  • Ha ha! Tak samo mam z instrukcjami.
    I właśnie przez to kiedyś miałam ochotę wyrzucić maskę regenerującą do włosów Naturativ ( wtedy jeszcze P&R )- a używana tak jak trzeba była maską GENIALNĄ!!!

  • Ha, ha! Nie czytasz instrukcji – ja też. Wyobraź sobie, że jako nastolatka najpierw używałam toniku, a potem mleczka. Dopiero mama mnie oświeciła, że robię coś nie tak 😀