Jesienny niezbędnik czyli 10 rzeczy, które pomagają mi przetrwać jesień :)

Pinterest

jesienny niezbędnik

Bardzo lubię jesień, szczególnie początek, kiedy jest jeszcze w miarę ciepło i przyjemnie. W powietrzu czuć zapach pieczonych ziemniaków, a zieleń roślin przechodzi w złoto, pomarańcz i czerwień. W moim lesie pojawiają się grzyby. Jednak im bliżej końca jesieni tym mniej mnie ona zachwyca, na polu zimno, ciągle siąpi deszcz, a ja najchętniej nie wychodziłabym z domu. Nie jest to jednak możliwe, dlatego dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o kilku rzeczach, które sprawiają, że jesień staje się znośniejsza.

Jesienny  niezbędnik czyli 10 rzeczy, które pomagają mi przetrwać jesień:)

Ciepły sweter

jesienny niezbędnik

Uwielbiam ciepłe mięciutkie swetry. Pasują idealnie i do dżinsów i jeśli są dłuższe to do obcisłych leginsów. Do tego botki, skórzana kurtka albo cieplejszy płaszczyk i jestem gotowa do wyjścia. Ostatnio marzy mi się też wielki ciepły szal i kapelusz. Zwracam uwagę żeby swetry były z dobrych jakościowo tkanin i żeby miały przynajmniej domieszkę naturalnych tkanin. Ciągle strasznie podobają mi się włochate swetry schaggy. Mam jeden z H&M kremowy ze złotą nitką. Jest niezwykle cieplutki i wygląda pięknie, ale jest też niestety dość krótki, szukam więc jeszcze czegoś równie ciepłego i miłego w dotyku, ale dłuższego. H&M ostatnio otworzył polski sklep online, więc rzucę tam okiem może znajdę coś ciekawego, jeśli też mielibyście ochotę na coś ciepłego na jesień możecie przy okazji wykorzystać kupon rabatowy do H&M. Widzę też, że pojawił się u nich całkiem spory dział URODA z mnóstwem kosmetyków. Używaliście może czegoś i możecie polecić? Dajcie też koniecznie znać gdzie kupujecie fajne swetry.

Herbata z imbirem

Są różne wersje rozgrzewających herbatek. Z miodem i cytryną albo z goździkami, cynamonem i pomarańczą. Jednak ja od lat nie słodzę i niezbyt lubię słodką herbatę. Za to niezwykle smakuje mi herbata z imbirem. Imbir jak wiadomo ma wiele dobroczynnych dla naszego organizmu właściwości, począwszy od tego że ułatwia trawienie, łagodzi mdłości, rozgrzewa organizm, działa przeciwzapalnie, a także łagodzi objawy przeziębienia.Wieczorami kiedy dzieci pójdą już spać, mam w końcu czas na odrobinę relaksu. Siadam wtedy na kanapie z kubkiem rozgrzewającej herbaty i włączam ulubiony serial.  Kupuję zawsze świeży korzeń imbiru, obieram i plasterek wrzucam do  gorącej, ale nie wrzącej herbaty. Lubię ten charakterystyczny zapach i lekko piekący smak, jak dla mnie zdecydowanie poprawia smak herbaty.

Kubek termiczny

jesienny niezbędnik

Wiecie czego bardzo nie lubię? Zimnej kawy! Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze kiedy zrobię sobie kawę, mam jeszcze milion rzeczy do załatwienia i kiedy siadam w końcu, żeby się jej napić zawsze jest już przestudzona. W takiej sytuacji świetnie sprawdzają się kubki termiczne. Robię w nim kawę, siadam przed komputerem i mogę spokojnie ogarniać internety delektując się pyszną i przede wszystkim gorącą kawą. Kubki termiczne  są więc nie zastąpione podczas chłodnych jesiennych poranków, zwłaszcza że można taki kubek z gorącą kawą zabrać ze sobą kiedy wychodzimy rano.

Energetyzująca piosenka

Nie wiem jak Wy, ale ja jak mam kiepski nastrój słucham muzyki. Najlepiej w samochodzie i na cały regulator. Zwykle mam też tak, że jak jakiś utwór mi się spodoba to słucham go ciągle i w kółko, aż mi się nie znudzi. Ostatnio Nicky Jam i Enrique Iglesias z ich przebojem El Perdón umilają mi dzień. Znacie? Przy takiej muzyce od razu chce się tańczyć i humor tez od razu lepszy.

Kosmetyki do zadań specjalnych

Jesień to u mnie zawsze czas zmian w pielęgnacji, robi się coraz chłodniej, a w domu zaczynają grzać kaloryfery, dodatkowo po lecie skóra zwykle wymaga oczyszczenia i regeneracji. Skóra ciała wtedy u mnie szaleje i mocno się przesusza. To znak że czas powrócić do olejków do mycia ciała, odżywczych balsamów lub oliwek i kremów do rąk. Latem mogę spokojnie się obejść bez tych kosmetyków, niestety jesienią bez dobrego balsamu i kremu do rąk ani rusz. W tamtym roku świetnie sprawdzała mi się czerwona seria Evree, bardzo polubiłam też masła TBS arganowe i makowe, innych niestety nie miałam jeszcze okazji testować.To ostatnie masełko znalazłam w moim pierwszym pudełku Shinybox, wydaje mi się, że takie pudełka to dobry sposób na poznanie nowych kosmetyków, których może sami byśmy nie wybrali, a okazują się bardzo fajne. Od jakiegoś czasu chodzi za mną to nowe na rynku pudełko z naturalnymi kosmetykami. Ciekawa jestem czy korzystacie z takich box-ów? Jeśli mielibyście ochotę spróbować to może Wam się przydać kod rabatowy do Shinybox.

jesienny niezbędnik

Jesienią sięgam także po mocniejsze kwasy. W tamtym roku postawiłam na zabiegi z salonie kosmetycznym i poddałam się serii złuszczania kwasem migdałowym. W tym roku postawiłam na złuszczanie w domu i kupiłam sobie peeling chemiczny antytrądzikowy z Bandi z 10% kwasem pirogronowym. Dodatkowo zawiera on także kwas salicylowy i migdałowy. Kwasy złuszczają, przywracają blask skórze, pomagają pozbyć się przebarwień i trądziku. Mają jeszcze jedną rewelacyjną właściwość, mianowicie kwasy działają przeciwstarzeniowo. Sprawdzą się nie tylko dla osób z cerą tłustą jak moja, odpowiednio dobrane kwasy mogą stosować także osoby ze skórą suchą, a nawet naczyniową. Do wyboru mamy wiele preparatów z kwasami i każdy tu znajdzie coś dla siebie. Możemy po nie zajrzeć do apteki, czy sklepów z półproduktami, a nawet w drogeriach znajdziemy fajne kosmetyki z kwasami. Pozytywne recenzje zbiera na przykład Bielenda ze swoją serią z kwasem migdałowym i powiem Wam, sama mam ochotę na ich maskę korygującą na noc. Na wiele fajnych kosmetyków nie tylko z kwasami natknęłam się na przykład w drogerii internetowej Ezebra. Jeśłi się na coś zdecydujecie to śmiało możecie skorzystać z kodu rabatowego do Ezebra.

Dobra książka

I tutaj ostatnio mam problem i mam nadzieję że będę mogła na Was liczyć. Przeczytałabym coś fajnego, ale nie wiem co? Na pewno skuszę się na czwartą część Greya. Tak wiem, możecie się śmiać, ale jak już przeczytałam całą serię to i na czwartą część się skuszę, ale może poradzicie mi jeszcze coś fajnego?

Serial na długie wieczory

Jesienią zdecydowanie preferuję seriale komediowe. Ze swojej strony mogę Wam polecić nieśmiertelnych „Przyjaciół”, „Dwóch i pół”, „Teorię wielkiego podrywu”, a ostanie wieczory spędzam przy „Różowych latach siedemdziesiątych”.

Ruch na świeżym powietrzu

20151022_092122

jesienny niezbędnik

Wiem, że zimno i że się nie chce, ale mimo to warto. Nie trzeba przecież zaraz biegać. Wystarczy wybrać się na spacer z dzieciakami i psem. Jesień potrafi zaskakiwać pięknymi kolorami. Mam to szczęście, że mieszkam na wsi i zaraz przy domu mam swój las, po którym bardzo często spacerujemy. Drzewka są jeszcze młode, ale już jest na co popatrzeć, kiedy zmieniają kolory i zrzucają liście i igły, a w dodatku mamy pełno własnych grzybów. Dzieci uwielbiają je zbierać.

Coś pysznego do jedzenia

Przepis+na+pizze+glowlifestyle.blogspot.com-3.JPG

Jak już pozbieraliśmy te grzyby to trzeba było coś z nimi zrobić, ja uwielbiam sos, albo smażone na kromce chleba z ziarnami, jednak naszym popisowym daniem z grzybami jest pizza. Rzućcie okiem bo przepis na ciasto jest rewelacyjny i bajecznie prosty, a jeśli nie macie lub nie lubicie grzybów to można je śmiało zastąpić pieczarkami lub pominąć. Jeśli natomiast wolicie coś bardziej dietetycznego to jesień jest najlepszym czasem, żeby przestawić się na ciepłe śniadania. Co powiecie na owsiankę lub jaglankę?

Uśmiech i pozytywne nastawienie

jesienny niezbędnik

Tu nie muszę chyba wiele wyjaśniać? Jaka jesień jest wszyscy wiemy, może być słoneczna i piękna, ale przecież śnieg, deszcz i zimno też już zaliczyliśmy. Podobno nie ma złej pogody są tylko nieodpowiednie ubrania. Ubierzmy więc ciepły sweter, szal i wygodne buty i chodźmy na spacer pooglądać kolorowe liście i posłuchać jak szeleszczą pod nogami. Zabierzmy ze sobą męża, partnera, dzieciaki i psa niech wszyscy mają dobrą zabawę.

To są moje sposoby na przetrwanie jesieni bardzo jestem natomiast ciekawa Waszych i mam wielką nadzieję, że się nimi ze mną podzielicie. Podpowiedzcie też proszę gdzie kupić dobry ciepły sweter, który się nie skosmaci od razu po pierwszym praniu? 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Ze swetrem też mam problem i niestety nie podpowiem, gdzie go kupić. Nie mam określonych sposobów na jesień, ze względu na permanentnie obniżoną odporność – trochę się jej obawiam. Przede wszystkim zmuszam się do wychodzenia z domu. Niby mi się nie chce „bo zimno”, ale zawsze jak to zrobię, to jestem zadowolona, bo poprawia się krążenie i samopoczucie.

    • Ja kupiłam w tamtym roku piękny długi i bardzo drogi sweter, sprawdziłam miał sporo domieszek naturalnych składników, niestety już po pierwszym praniu wyglądał fatalnie i teraz trochę się boję wydawać więcej bo wygląda na to, że to i tak nie ma sensu. Z tymi spacerami masz w 100% rację, niby się nie chce ale jak człowiek się ruszy to zawsze lepiej się czuję. Trzymam kciuki za zdrowie 🙂

  • Swetra niestety Ci nie polecimy, ale z książek polecamy twórczość Krystyny Mirek, Magdaleny Witkiewicz, Liliany Fabisińskiej. Fantastyczne, lekkie pozycje, w sam raz na jesienne wieczory. Co do jesieni, lubimy ją w początkowej fazie, późniejsze breja niekoniecznie nas zachęca 😉

    • O dziękuję bardzo nie znam zupełnie tych autorek, więc z miłą chęcią się zapoznam 🙂

  • www.gabistworkowo.pl

    Ojj tak, czasem ciężko przetrwać jesień. Zwłaszcza jeśli często się choruje albo siedzi w domu z chorym dzieckiem :/
    Kubek termiczny to mój nr jeden – na jesień i na zimę 🙂 Najważniejsze, żeby był porządny i nie spowodował powodzi w torbie 😉

    • A dokładnie 🙂 moi już kaszlą i smarkają. ale mam nadzieję że jakoś damy radę :). Trzymam kciuki żeby nam dzieciaki nie chorowały 🙂

  • Zgadzam się ze wszystkim:) inaczej nie dałoby się żyć!

  • Ciepły sweter najważniejszy i żeby był wełniany i miękki. Lubię się tak otulać w chłodne wieczory. I jeszcze koc!
    I zupa grzybowa, u Ciebie widzę idą postępy w tym kierunku <|:^*

    • Hahah no grzyby w tym roku obrodziły 🙂 Mam mnóstwo ususzonych, więc zupa będzie były sosy,pizza i nawet pierwszy raz w marynacie zrobiłam i wyszły pycha :). Racja ciepły koc to podstawa, co do swetra to mam nadzieję, że uda się kupić taki cieplutki i dobry jakościowo 🙂

  • Grunt to kubek gorącej herbaty w domu i ciepły szalik na dworze. 🙂

  • Bardzo pozytywny post – pozdrawiam 🙂

  • Ja jesień kocham i w sumie nic nie potrzebuję żeby ją przetrwać. Jednak dużym szalem, herbatą z cytrną, kremem z dyni i świeczkami nie pogardzę 😉

    • Też bardzo lubię jesień, ale jak jest ciepła i przyjemna i kolorowa 😉

  • Masz rację, ciepły sweter i kubek termiczny to podstawa 🙂 Dobra książka również nie jest zła. Mi zawsze sprawia również przyjemność wizyta u znajomych z kominkiem 🙂

    • Racja kominek 🙂 Cudowna sprawa. Mam na razie miejsce na kominek ale zamiast kominka stoi tu akwarium z rybkami :D.

  • Jesień jest moją ulubioną porą roku ale i tak nie wyobrażam jej sobie bez herbaty z miodem i malinami 😀 i jeszcze koniecznie coś do nawilżania ust – bez tego ani rusz 🙂

    • O dokładnie jesienią nawet ja czasem sięgam po pomadki do ust 🙂

  • Książka pod kocykiem w moim ulubionym fotelu i pyszna herbata.

  • Ja też lubię herbatkę z imbirem i nienawidzę zimnej kawy 😉 Ten zestaw evree chodzi mi od jakiegoś czasu po głowie 🙂 Thor rośnie jak na drożdżach :)))))

  • Całkiem sporo tych rzeczy i wszystkie przyjemne do wcielenia. Ja dodam od siebie, że mnie ratują jeszcze świece (zapalam je wszędzie) i trzaski palącego się drewna w kominku 🙂 Poza tym, w ostatnim czasie jestem tak zajęta, że jesień minie mi chyba bardzo szybko 🙁

  • Też jestem zwolenniczka teorii, że nie ma brzydkiej pogody itd. Nie ma co się obrażać na jesień, taka kolej naszego życia jest i już. Uważam, że trzeba z wszystkiego wyciągać, to co najlepsze. Lubie tę porę roku za wiele z tych rzeczy, które wymieniłaś. Między innymi za herbatę z imbirem, okazję do poczytania książek, grzybobranie połączone ze spacerem i puchate sweterki – jest wymówka żeby kupić nowy;).

  • Książka sponsorem przyjemnej jesieni. Jestem za. Do tego herbata w wielkim kubku i może lać deszcz i hulać wiatr. 🙂

  • mój numer jeden to imbir, zalewam kawałek korzenia wrzątkiem w termosie i po czasie robi się najlepszy napój na świecie 😉

  • Jesień da się lubić, ja ją kocham i myślę, że niepotrzebnie się ją demonizuje, bo ma wiele plusów.

  • Ja nie przeżyłbym bez fotografii 😉

  • hilmanawaludin
  • Wspaniała lista, na pewno bardzo trafna. Podzielam – bez ciepłego swetra, pysznego jedzenia i dobrego serialu nie można przetrwać jesieni. Ja w tym roku oprócz „Przyjaciół”. oglądam i polecam „Mad Men”.

  • Dobra książka i gorąca herbata to świetny sposób na spędzenie wieczoru. Albo serial- uwielbiam Sheldona! A teraz akurat jest nowy sezon na Comedy Central więc niedzielny wieczór jest zarezerwowany na TBBT 😉