Gdzie ta zmiana? czyli nowy (?) kolor włosów :)

Pinterest
Moje podpalane ombre zaczęło mnie trochę denerwować, bo włosy były zbyt rude,  zbyt żółte i ogólnie takie sobie. Niestety strasznie było widać, że włosy są zniszczone i mocno przesuszone. Nawet koleżanki orzekły, że moje włosy wyglądają jak skrzyżowanie mokrego mopa z miotłą. Dzięki dziewczyny ;).  Powoli zaczęłam dojrzewać do jakiejś zmiany i w piątek wybrałam się do fryzjera z myślą, że zetnę włosy na boba albo wszystkie na prosto tak do brody. Do fryzjera zabrałam także córę, która ścięła swoje długie włoski na boba właśnie. Ja niestety koniec końców nie zdecydowałam się na cięcie, widząc nierówno ścięte włosy córki. Żeby nie zostać całkiem bez niczego postanowiłam się przynajmniej ufarbować. Chciałam pozbyć się żółtych i rudych tonów i ufarbować odrosty. Fryzjerka zastosowała u mnie chłodne naturalne brązy, ale uprzedziła, że rudości i tak w końcu będą wychodzić. Odrosty zostały ufarbowane brązem w odcieniu 4.0, a włosy na długości, o trzy tony jaśniejszym w kolorze 7.0.

Tak wyglądały włosy przed farbowaniem:
A teraz wielka zmiana ?!:
Powiedzcie że widzicie różnicę:)!
Jeszcze zdjęcie zrobione w pomieszczeniu tutaj najbardziej widać rzeczywisty kolor:
Także od fryzjera wróciłam bez nowej fryzury i ze zmianą koloru którą tylko ja widzę. Mimo to jestem zadowolona, bo włosy na farbowaniu jakby zyskały. Końce nie są już takie strasznie suche i sztywne i nie puszą się tak strasznie. Włosy są bardzo miękkie w dotyku na całej długości.
Ciągle myślę o znacznym skróceniu włosów i tutaj ciekawa jestem Waszej opinii.
Co radzicie zostawić długość taką jaka jest? Czy jednak widzicie mnie w ścięciu na boba?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Powiem Ci, że na Twoim miejscu to poszłabym z reklamacją do tego pseudo fryzjera, bo ja tu różnicy nie widzę…

    • A już myślałam, że jestem ślepą myszką… Ja również nie widzę żadnej zmiany 🙂

  • Ja zauważam subtelną różnicę 🙂 dobry fryzjer to Skarb. Ciężko takiego znaleźć… Ja idę pojutrze do bardzo sympatycznej i sprawdzonej fryzjerki

    • A i myślę, że trzeba je skrócić i dać im troszkę odpocząć od farbowania. Pielęgnacja, olejowanie i będzie super. Pozdrawiam

    • Skróciłam i to sporo 🙂

  • ja ciągle nie znalazłam idealnego fryzjera,zawsze wracam niezadowolona!

  • Oczywiście, że odradzam ścinanie! 😀
    Ewentualnie odrobinę podciąć systematycznie po trochu 😉

  • Ja bym raczej obcięła. Choćby dlatego że farbowane/rozjaśniane włosy po prostu wymagają by robić to częściej niż w przypadku zupełnie zdrowych, nietkniętych. Od razu zobaczysz zmianę elastyczności i lepsze układanie.

  • jakąś tam różnicę widać, ale na prawdę minimalną. Ja bym jednak obcięła

  • na pierwszym zdjęciu ‚po farbowaniu’ jeszcze troszke różnicy widać, na niższych niestety już nie

  • Witam jesteś na stronie http://www.kosmetoblogi.blogspot.com, zapraszam teraz do grupy Kosmetoblogi na fb https://www.facebook.com/groups/707980639250291/, możesz tam sama dodawać swoje najnowsze posty. POZDRAWIAM!

  • Ja widzę, że włosy wyglądają zdrowiej i bardziej błyszczą 🙂

  • mi się efekt podoba;) nie jest jakiś niesamowicie przerysowany tylko ładny subtelny;)