Czy warto obejrzeć serial Meteor Garden ?

Pinterest

Netflix

Dzisiaj mamy piątek więc zapraszam Was na nieco luźniejszy wpis. Opowiem Wam o  serialu, na który warto rzuć okiem. Na Meteor Garden, bo to o nim będzie mowa trafiłam całkowicie przez przypadek. Przeszukiwałam Netflixa, bo miałam ochotę pooglądać coś fajnego z azjatyckim jedzeniem w tle. Zupełnie się nie spodziewałam, że  serial okaże się aż tak fajny i tak mocno mnie wciągnie.

Serial Meteor Garden

Opis mnie zupełnie nie przekonał, bo wyglądało na to, że to jakaś chińska drama dla nastolatek.  Obejrzałam jednak pierwszy odcinek i z przyjemnością przełączyłam na następny, a potem następny i następny. Tak zrobiła się trzecia nad ranem. Wyłączyłam telewizor tylko dlatego, że rozsądek podpowiadał mi, że muszę przecież na drugi dzień wstać normalnie, nie mogę spać do południa.

Meteor Garden to historia, która zaczyna się w momencie kiedy 18 letnia Shancai, zwykła dziewczyna, z niezamożnej rodziny trafia na najbardziej prestiżowa uczelnię w kraju. Chce  studiować żywienie, aby pomóc mamie prowadzić rodzinny interes. Już pierwszego dnia na uczelni Shancai wpada w tarapaty. Staje na drodze niezwykle popularnej grupie K4, która składa się z czterech najbardziej inteligentnych, przystojnych i pochodzących z bardzo bogatych i wpływowych rodzin chłopaków. Przywódcą K4 jest Daoming  Si – niezwykle zdolny, przynajmniej jeśli chodzi o finanse. Swój pierwszy milion zarobił na giełdzie papierów wartościowych w wieku 18 lat.  Niezwykle przystojny,  ale i bardzo arogancki, porywczy i zapatrzony w siebie. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny z uczelni, jednak odkąd na jego drodze staje Shancai, a raczej on staje na jej telefonie, inne dziewczyny przestają mieć jakby znaczenie.

Nie wiem, czy Wy też tak macie ale ja, jak jakaś historia mnie wciągnie, to staram się o niej wyszukać jak najwięcej informacji. Tak było także w przypadku serialu Meteor Garden. Kiedy zaczęłam o nim czytać okazało się, że to bardzo popularna historia miłosna, która doczekała się wielu realizacji. To remake hitowego tajwańskiego serialu produkcji Angie Chai na podstawie mangi Yoko Kamio pt. „Boys Over Flowers”. Jest to opowieść o przyjaźni  i wielkiej miłości, która potrafi pokonać wszystkie przeszkody i zwyciężyć wszystkie przeciwności. Opowieść o tym, jak cienka jest granica między nienawiścią i miłością.

Shancai nie jest może ani super zdolna, ani super ładna, ale ma swoje zasady. Ma charakter i cechuje się ogromną wytrwałością i determinacją i chyba właśnie to urzeka od samego początku Si.

Jeśli zdecydujecie się rzucić na serial okiem to musicie być gotowi na to, że chociaż  ma jeden sezon to jest w nim aż 49 odcinków i każdy ciągnie się mniej więcej przez 45 minut. Poza tym historia ogromnie wciąga i ciężko się od niej oderwać.

Może to i ckliwe, może miejscami przesadzone i przydługie, ale moim zdaniem to serial który na prawdę warto zobaczyć. Miłość, nienawiść, intrygi i wielka determinacja, dzięki której wiele w życiu można zmienić i wiele osiągnąć. Za każdym razem kiedy ma się już nadzieję, że wszystko będzie dobrze, a główni bohaterowie będą mogli być w końcu szczęśliwie razem, na ich drodze staje jakaś przeszkoda. Jednak oni nigdy się nie poddają i miłość w końcu pokonuje wszystkie trudności. Jednak zanim to się stanie wiele będą musieli przejść.

Do tego wspaniałe widoki, piękne dziewczyny, przystojni faceci i fajna muzyka.

Nie jest to serial z gatunku tych, które obejrzymy i tak na prawdę nie robią na nas żadnego wrażenia, nie wywierają na nas żadnego wpływu. Dawno żaden serial nie wywołał we mnie tylu uczuć, śmiałam się i płakałam na przemian. Dawno, też nic nie sprawiło, że chciało mi się ruszyć z kanapy, coś zmienić, że chciało mi się czegoś nowego. Dzięki niemu uświadomiłam sobie, że jeśli czegoś się pragnie, ma się w życiu cel i konsekwentnie do niego dąży, nie poddając się mimo przeszkód, to można osiągnąć naprawdę wiele.

Napisałam o tym serialu kilka miesięcy temu, zaraz po jego obejrzeniu, ale w końcu nie opublikowałam. Robię to dzisiaj ze specjalną dedykacją dla Alicji z bloga Poradnik Bezradnik 😉. W tym czasie wracałam jeszcze do niego, ale nie powiem Wam ile razy go obejrzałam, bo pewnie uznacie, ze całkiem mi odbiło ;). Jeśli jeszcze nie widzieliście Meteor Garden to rzućcie okiem, może akurat Wam się spodoba i miło spędzicie z nim czas.

To pisałam ja wielbicielka science fiction, więc sami rozumiecie :). Dajcie znać co ostatnio oglądacie i polećcie mi swoje ulubione seriale. 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Musi być naprawdę ciekawa historia, jeśli polecasz 🙂

    • Nie wiem czy każdemu się spodoba, ale na mnie wciągnęła 🙂

  • hmmm opis trochę kusi tylko produkcja to nie moje klimaty ;/ Ale nie mówię nie i być może kiedyś poznam się z tymi dzieciakami ;p Bardzo fajnie się czytało wpis o takiej tematyce i śmiało możesz częściej takie wpisy publikować 😉

    • Ty mnie już lepiej nie podpuszczaj :). Co do produkcji to ja nie wiem co ty oglądałaś ze się tak zraziłaś, ale jak dla mnie jest ok 🙂

  • Danuta Brzezińska

    No cóż, pewnie bym oglądała gdybym wogóle oglądała seriale. opis pewnie nie jedna osobę zachęci:-)

    • A ja tam czasem lubię rzuć okiem na serial. Co prawda na co dzień zwykle science fiction ale nie zamykam się na inne gatunki 🙂

  • Opis brzmi ciekawie, ale nie pociąga mnie azjatycka uroda, przez co przystojni chłopcy i piękne dziewczyny brzmi dla mnie co najmniej śmiesznie.

    • To cieszę się, że i rozbawić mi się kogoś udało. Ja z kolei w ogóle nie mam problemy czy coś jest azjatyckie czy europejskie. Jak ładne to ładne i tyle.

  • Thealenglam

    Lubię Netflix, seriale oglądam nałogowo później ciężko wstać😊 dziękuję za podesłanie czegoś nowego, pozdrawiam serdecznie ❤

  • Ostatnio odłączyłam Netflixa – zbyt duży kusiciel i pochłaniacz czasu, który można spożytkować na coś bardziej produktywnego.

    • No pewnie że można ale bez przesady ja i serial jakiś lubię czasem obejrzeć 🙂

  • Karolina Niedziela – Kasiarz

    Super. My chwilowo nie mamy netflixa ale zapisze sobie zeby obejrzec jak do nas wroci 😉 bo juz sie denerwowalam ze wszystko fajne tam widzialam xD

    • A to mnie tez się właśnie tak wydaje że już wszystko obejrzałam, co oczywiście nie jest prawdą :D. Wtedy przerzucam się na HBO GO,a jak mi się znudzi to wracam na Netflixa 🙂

  • Iga Tom

    Włączyłam go i po twojej recenzji z chęcią obejrzę:)