Anielskie szczotki Tangle Angel wersja Xtreme i Baby :)

Pinterest

szczotki Tangle Angel

Moje włosy to ostatnio temat rzeka. Jeszcze nie widzieliście, ale ścięłam je dość sporo i teraz są do ramion. Szaleje z kosmetykami, maskami, odżywkami i czym tylko się da, żeby w końcu zaczęły wyglądać lepiej. Jednak sama pielęgnacja to przecież nie wszystko, nie mniej ważne jest to, jak traktujemy swoje włosy na przykład przy czesaniu. Dzisiaj chcę Wam, więc przedstawić dwie anielskie szczotki Tangle Angelnajwiększą wersję Xtreme i najmniejszą Baby.

TANGLE ANGEL XTREME SZCZOTKA DO WŁOSÓW 

szczotki Tangle Angel

 

Według producenta: najbardziej zaawansowany model Tangle Angel dla bardzo wymagających włosów, oraz dla posiadaczek fal i loków .Xtreme to największa ze szczotek (22,7cm), wykończona komfortowym, matowym i antypoślizgowym tworzywem, klasycznie zawierającym powłokę antystatyczną oraz antybakteryjną. Idealna do rozczesywania włosów na sucho na mokro,poradzi sobie z największymi wyzwaniami stawianymi przed posiadaczkami długich i gęstych włosów. Jej znakiem rozpoznawczym jest rekordowo duża powierzchnia pokryta zróżnicowanej długości włosiem, dla komfortowego i skutecznego rozczesywania włosów.

Bardzo lubię tego typu szczotki, bo odkąd zaczęłam ich używać skończyły się moje problemy z rozczesywaniem włosów. Pierwsza moja szczotka tego typu klasyczny Tangle Teezer, którą od razu przygarnęła Aurora. Natomiast mnie przypadła szczotka Ikoo, którą bardzo lubię do tej pory. Jednak odkąd przybyły do mnie anielskie szczotki używam tylko ich.

szczotki Tangle Angel

Po pierwsze są śliczne i mówcie co chcecie, ale od razu przyciągają wzrok. Zdecydowanie są ozdobą w mojej łazience, zwłaszcza że wersję Xtreme można postawić. Szczotka jest bardzo stabilna, pewnie się trzyma w dłoni, nie wypada przy czesaniu.

szczotki Tangle Angel

Ząbki są mają dwie długości są giętkie, ale dość sztywne. Nie wyginają się przy czesaniu i mam nadzieję, że będą odporne na deformacje. Mimo swojej wielkości szczotka Xtreme jest bardzo lekka.

szczotki Tangle Angelszczotki Tangle Angel

Tangle Angel Xtreme świetnie rozczesuje włosy, nieważne czy są suche, czy mokre. Radzi sobie z moim zniszczonymi włosami, z niemiłosiernie plączącymi się włosami córki i z niezwykle gęstymi męża. Nie szarpie jakoś specjalnie włosów, ale i tak trzeba uważać, bo przy wielkich kołtunach może zahaczać. Trzeba jej używać z wyczuciem, bo jeśli będziemy ciągnąć i szarpać to tak jak inne szczotki może połamać włosy. Lepiej przejechać kilka razy, a delikatnie.

Wybrałam sobie czarno różową wersję z matowo-satynowym wykończeniem i bardzo mi się ona podoba. Jest wykonana porządnie z dbałością nawet o najmniejsze szczegóły.

szczotki Tangle Angel

Warto zwrócić uwagę na to, że szczotka nie tylko ma powłokę antybakteryjną i antystatyczną, nie elektryzuje więc włosów, ale jest też odporna na wysoką temperaturę. Bez obaw, więc wyciągam na niej włosy podczas suszenia suszarką.

TANGLE ANGEL BABY SZCZOTKA DO WŁOSÓW

szczotki Tangle Angel

Według producenta Szczotka Tangle Angel Baby przeznaczona jest dla dzieci już od pierwszych dni życia. Ząbki delikatnie masują skórę głowy dziecka, pobudzając wzrost włosów. Jest antystatyczna i wodoodporna. Idealnie sprawdza się również jako mini szczotka do torebki.

Wersja Baby jest malutka i praktycznie możną ją nosić jako breloczek do kluczy:). JA tego nie robię, bo ciężko by się jej wtedy używało.

szczotki Tangle Angel

Jest maleńka i sprytna. Szczerze mówiąc to wydawało mi się, że będzie to bardziej ładny gadżet niż coś użytecznego.

szczotki Tangle Angel

Tymczasem tą szczotką naprawdę można się uczesać. Noszę ją więc zawsze przy sobie w torebce, bo zajmuje naprawdę niewiele miejsca. Dla porównania obie szczotki razem, żebyście mogli zobaczyć różnicę.

Oglądając obie szczotki razem, najlepiej można zobaczyć, że Baby to rzeczywiście maleństwo. Jednak bardzo sprytne maleństwo. Mnie nieraz już się udało, oglądając serial rozczesać nią powoli włosy po myciu. Nie chciało mi się wstawać i iść do łazienki po większą szczotkę, a ta była pod ręką.

szczotki Tangle Angel

Obie moje szczotki pochodzą z hurtowni kosmetycznej J&P Cosmetics

Bardzo jestem ciekawa, czy znacie szczotki Tangle Angel? Jeśli ta, to która wersja Wam się najbardziej podoba? 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Panna Anna

    ja posiadam tylko podróbkę klasycznej szczotki TT i jestem zadowolna…te są cudaśne ale mnie nie przekonują xD

    • A też miałam taką z Biedronki i była fajna :), ale potem był TT, potem Ikoo, a teraz te ślicznotki 😉

  • Ola Rudzka

    Klasyczna wersja to mój must have. Używam jej od kilku lat i nie wyobrażam sobie zamiany na coś innego. Nie spodziewałam się, że mogę zauważyć tak ogromną różnicę w pielęgnacji włosów. Przestałam mieć problem z elektryzowaniem się i plątaniem. Mam włosy do pasa, więc rozczesanie ich to małe wyzwanie. Ale na szczęście dzięki takim gadżetom to nie problem. I dodam tylko, że nie mogę się napatrzeć na mini wersję Tangle Angel. Przeuroczo wygląda;)

    • Świetna jest 🙂 i nawet takie maleństwo działa :). Moja córka ma takie długie włosy więc wiem jak to jest z czesaniem 🙂 dzięki tym szczotkom w końcu odbywa się to bez krzyku 🙂

  • Strasznie mi się podobają wizualnie i kuszą już od jakiegoś czasu 🙂

  • Obie szczotki znam 😉 prezentują się uroczo 😉

  • sauria80

    Są słittt Blodni :*

  • Mam dokładnie tak samo! Anielska wersja bije na głowę klasycznego TT i używam już tylko jej.

  • Właśnie zrozumiałam, że potrzebuję takiego aniołeczka do torebki 😀

  • Martyna Cieślińska

    No obydwie szczotki wyglądają super, jednak ja bym wolała tą małą ze względu na kolor 😀
    Pozdrawiam Martyna z http://www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

  • Zastanawiam się właśnie nad kupnem tej szczotki, bo słyszałam wiele pozytywnych opinii. Jednak nad TT też się ludzie rozpływają, a jak dla mnie szczotka jest beznadziejna – jeśli faktycznie ktoś ma problem z plączącymi się włosami to jedynie je wyrywa co chyba nie do końca jest pożądanym efektem 😉

  • Mam dużego, czarnego aniołka, ale niestety u mnie się nie sprawdza … ma zbyt twarde igiełki jak na moją delikatną głowę haha 😀

  • Mnie kuszą te szczotki od dawna, ale jeszcze sobie nie kupiłam. Natomiast pod choinkę sprezentowałam taką siostrze, z tym że nie doczytałam rozmiarów i kupiłam „średnią”, która okazała się taką wersją mini 🙂 Cieszę się że nie dokupiam tej małej dla córki, bo chyba czesała by nią nie siebie a szczurki 🙂 Nie mniej szczotki wyglądają uroczo 🙂