7 mało znanych faktów o mnie (KSB1)

Pinterest

7 mało znanych faktów o mnie

„Kobieca strona blogosfery” to wyzwanie blogowe zorganizowane przez Kamilę z bloga W trampach Do Celu. Zaczęło się dzisiaj i będzie trwało przez trzy dni, jeśli macie ochotę dołączyć, to ja Was serdecznie zachęcam. Tematem dzisiejszego wyzwania jest „7 faktów o autorce”. Zapraszam Was więc serdecznie.

7 mało znanych faktów o mnie.  

1. Lubię seriale z Natalią Oreiro

Nie wszystkie, dokładnie rzecz ujmując to dwa. Kiedyś oglądałam Zbuntowanego Anioła, ale kto nie oglądał? Teraz przypadkowo trafiłam na  Solamente Vos, jeśli lubicie Natalię to musicie koniecznie rzucić na ten serial okiem. Jest tu wątek miłosny, komediowy i sporo fajnej muzyki. Główna bohaterka ma na imię tak jak moja córka:). Serial wciąga mimo, że nie rozumiem z niego prawie ani słowa, bo całość nie jest tłumaczona i oglądam w oryginale. Zdaje mi się, że po hiszpańsku i to prowadzi nas do faktu nr 2.

2. Zaczęłam się uczyć hiszpańskiego, żeby wiedzieć o czym mówią w telenoweli 😉

Tutaj nie będę nic tłumaczyć, śmiało możecie się śmiać. Pewnie ciężko o głupszy powód, chociaż mogę się mylić. Tak czy inaczej jeśli macie ochotę na naukę jeżyka w domu to mogę Wam polecić kurs mówienia i rozumienia Blondynka na językach Beaty Pawlikowskiej. Języków do wyboru jest kilka ja oprócz hiszpańskiego mam jeszcze angielski.

3 Miewam słomiany zapał

Zauważcie, że napisałam miewam – nie mam, bo są jednak sprawy, które tak mnie wciągają, że nie odpuszczam choćby nie wiem co. Jedną z nich jest blogowanie.

4. Przeinaczam imiona bohaterów i różne nazwy w książkach które czytam 

Zwykle czytam tak jak mi wygodniej i przyjemniej brzmi dana nazwa, jednak nie raz po dokładniejszym wczytaniu okazuje się, że brzmi ona zupełnie inaczej.

5. Jestem zodiakalnym koziorożcem

6 Nie lubię ludzi, którzy są przy mnie tylko kiedy mnie potrzebują

Mam nadzieję, że Was tacy ludzie omijają z daleka, mnie niestety udało się w swoim życiu spotkać kilka takich osób. Może jestem z innego świata, ale nie rozumiem takiego podejścia i bardzo mnie ono razi. Na szczęście powoli uczę się odcinać od takich ludzi.

7. Lubię oglądać programy o sprzątaniu i remontowaniu domów

Kiedyś naoglądałam się dekoratorni i wymyśliłam sobie, że sama wyremontuję pokój córki. Nigdy nie malowałam o szpachlowaniu już nie mówiąc. Nie powiem nie było łatwo, ale od tamtej pory malowanie i szpachlowanie ścian mi nie straszne.

I to tyle :). Mam nadzieję, że nie padliście ze śmiechu na początku i udało Wam się doczytać do końca.  Podzielicie się jakimiś mało znanymi faktami o Was?

 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Genialne! <3 Każdy powód, żeby się uczyć jest dobry, ale Twój, lepszy niż inne 😀 Jeśli znasz angielski to polecam Ci duolingo, fajna platforma do uzupełniającej nauki 🙂

  • Zbuntowany anioł – telenowela z czasów gimnazjum ;p Do dziś z przyjemnością słucham tytułowej piosenki 😉

  • Mam podobnie z imionami i nazwami w książkach, ale czasami te „prawdziwe” brzmią jakoś dziwnie i wcale mi nie pasują 😀 Serial to całkiem fajny powód do nauki języka, gratuluję takiego podejścia i samozaparcia 🙂

    • O to fajnie że nie tylko ja tak mam :). No właśnie te moje wymyślone imiona zawsze jakieś takie fajniejsze mi się wydają 🙂

  • Oj nie tylko Ty uwielbiasz Natalie 🙂 Sama oglądałam Zbuntowanego Anioła czy Jesteś moim Życiem 🙂

    • Jesteś moim życiem nie znam fajne było?

      • Oryginalny tytuł Sos Mi Vida, mnie się tam bardzo podobał tym bardziej że w obsadzie grał cudowny Facundo Arana <3

  • greatdee

    Ay que bien 🙂 Otra persona que habla espanol 🙂

    • Ej no no nie mów że możesz Solamente Vos oglądać bez problemu 😀

      • greatdee

        Nie oglądam, ale mogłabym 😉 Jestem po językowym LO i filologii 🙂

  • 3. Też miałam to napisać u siebie, ale tym razem (chodzi mi o pisanie bloga) nie chce odpuścić 😉

  • Edyta moj-kawalek-podlogi.pl

    Też jestem koziorożcem 😉

  • Fajnie opisałaś te 7 faktów o sobie 🙂 Śmieję się, ale nie z Ciebie, a do Ciebie 🙂 Najbardziej jestem poruszona punktem 1, bo nie sądziłam, że ktoś jeszcze na tym świecie lubi Natalię Oreiro 😀