5 kroków do fryzury a’la Król Lew :) z przymrużeniem oka ;).

Pinterest
Jak wygląda fryzura a’la Król Lew pewnie wiedzą wszyscy, a szczególnie Ci którzy zmagają się z suchymi, zniszczonymi i puszącymi się włosami i mam nadzieję, że dołożycie także swoje sposoby na tę cudowną fryzurę. Natomiast osoby, które mają piękne i zdrowe włosy, szczególnie zapraszam do przeczytania notki, Wam te sposoby na pewno się przydadzą :).


 Krok 1

To mój ulubiony sposób, dzięki któremu w końcu zrozumiałam co to jest fryzura a’la Król Lew. Rozjaśnij sobie włosy!. Tylko pamiętaj delikatne refleksy mogą nie być wystarczające, rozjaśnij całe włosy, albo zrób chociaż ombre. U mnie się sprawdziło. Jeśli masz jasne włosy i na pewno są wystarczająco jasne(?), to zastanów się, czy nie powinnaś ich przyciemnić?

Krok 2 

 
Prostuj włosy codziennie!. Przeciągaj każde pasmo po kilka razy, a na koniec wszystkie włosy przeprostuj jeszcze raz, przecież musisz mieć pewność, że są na prawdę idealnie proste. Jeśli z natury masz proste  włosy nic się nie martw i rób loki, ale koniecznie na lokówce.
Krok
Chodź spać w mokrych włosach. Tylko pamiętaj ten sposób nie u wszystkich przynosi 100% rezultaty. Znacznie go wzmocnisz jeśli położysz się spać nie dość że z mokrymi to jeszcze w ogóle nie rozczesanymi włosami.

Krok 4

 
Zrezygnuj z odżywek i masek, one mogą zniszczyć ten piękny efekt nad którym tyle pracowałaś. Oczywiście nie muszę wspominać, że olejowanie włosów, wszelkie sera i olejki na końcówki też nie są wskazane? Jeśli już zdarzy Ci się czegoś, jednak użyć to pamiętaj unikaj silikonów, bo to samo zło.

Krok 5
 

Unikaj fryzjera. Nie podcinaj włosów, przecież muszą być bardzo długie. To nic, że końcówki się rozdwajają, jest przecież tyle cudownych kosmetyków, które na 100% je skleją . Wystarczy rzucić okiem na reklamy. Oczywiście jeśli farbujesz lub rozjaśniasz włosy także rób to sama w domu, musisz pamiętać żeby nie farbować tylko odrostów, a farbę za każdym razem przeciągać na całe włosy. Im więcej warst farby na włosie tym lepiej.

Pamiętaj także, żeby wykonać wszystkie kroki, albo przynajmniej znaczną większość. Pominięcie niektórych może nie przynieść oczekiwanych rezultatów. Bądź cierpliwy, efekty mogą nie być natychmiastowe, ale na pewno przyjdą z czasem.

 

Mam nadzieję, że podzielicie się ze mną także swoimi sposobami, na tę jakże efektowną fryzurę.

Ps.

Pamiętajcie dzisiejsza notka była pisana z przymrużeniem oka 😉 Nie róbcie tego sami w domu :).

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • hahaha zabawny post 😀

  • haha:D cała ja;D

    • Oprócz prostowania włosów codziennie (ale jeszcze wszystko przede mną) również przeszłam przez wszystkie etapy 😀

  • Ewa

    😀

  • Kurde, jak to jest, że pominęłam krok z prostowaniem włosów a i tak udało mi się uzyskać taki efekt?! 😀

    Zapraszam do obejrzenia mojego bloga:
    http://www.xinoue.blogspot.com

    • Inga ja też ;). My mamy po prostu szczęście wystarczyły 4 kroki 😀

  • hahahahahha, nieźle się uśmiałam. Genialny post ^^

  • Prostownica przez 3 lata i miałam takiego lwa przez długi czas 🙂

    • Magdalena to nagroda za wytrwałość 🙂

  • Fajny post 🙂

  • Haha, w fajny sposób pokazałaś błędy w pielęgnacji włosów 😀 Mi czasem zdarza się spać z mokrymi włosami, ehh 😛

    • Mnie się zdarza i z mokrymi i z nieuczesanymi, albo umówmy się że się zdarzało 🙂

  • 😀 😀 😀

  • Musowo suszarka dwa razy dziennie, a prostować tylko wilgotne a najlepiej mokre włosy i oczywiście ciasne kucyki, związane gumką z elementami metalowymi! 😉

    Pozdrawiam 🙂

    • A no tak prostowanie na mokro:-D

  • Mój przepis na szopę jest prosty 🙂 Codzienne mycie z podwójną aplikacją szamponu , chamskie układanie na szczotce z gorącą suszarką. Śmiej się – farba rozjaśniająca kładziona na całą głowę co kilka tygodni to był mój masochistyczny faworyt .