Maskara wydłużająca rzęsy Celia Extra Long

Pinterest

Maskara wydłużająca rzęsy Celia Extra Long

Maskara wydłużająca rzęsy Celia Extra Long przyszła do mnie w świetnym momencie, bo mój ulubiony w ostatnich miesiącach tusz Eveline był już na wykończeniu. Jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdziła czytajcie koniecznie dalej.

Producent deklaruje nam Spektakularne wydłużenie, co od razu mi się spodobało. Zawsze wybieram raczej tusze wydłużające niż pogrubiające. Moje rzęsy są gęste, ale niestety krótkie. Tusz Celia ma specjalnie wyprofilowana, trójboczną szczoteczkę, która dokładnie rozdziela rzęsy oraz maksymalnie wydłuża każdą z nich. Nadaje niepowtarzalny efekt sztucznych rzęs. Przyznam, że po przeczytaniu o efekcie sztucznych rzęs, dwa razy sprawdzałam, czy to ten sam tusz, który ja mam.

Zacznijmy jednak od początku, czyli od opakowania. Jest ono bardzo fajne, od razu przyciąga oko. Po otwarciu możemy zobaczyć naprawdę genialną szczoteczkę. Ja takie bardzo lubię. Jest silikonowa, a włoski są z trzech stron dłuższe, a w środku między tymi długimi króciutkie. Szczoteczka rewelacyjnie rozczesuje, rozdziela każdą rzęsę, nie ma mowy, żeby coś nam się posklejało. Włoski są dość sztywne i świetnie sobie z tym radzą.

Maskara wydłużająca rzęsy Celia Extra Long

Można by pomyśleć, czego chcieć więcej? A jednak pierwsze użycie tuszu mnie rozczarowało. Bo mimo rewelacyjnej szczoteczki, efekt był niewielki. Rzęsy były przyciemnione, ale tylko lekko wydłużone. Gdzie ten spektakularny efekt sztucznych rzęs? Nie wiem,  ja nie mogłam się go dopatrzyć. Na szczęście z kolejnymi użyciami tusz jakby się rozkręcił i koniec końców sprawdza mi się do codziennych makijaży. Jednak na jakieś okazje zdecydowanie wolę bardziej widoczny efekt. Oceńcie zresztą sami  i powiedzcie, co o nim sądzicie.

Bez tuszu:

Maskara wydłużająca rzęsy Celia Extra Long Maskara wydłużająca rzęsy Celia Extra Long

Pomalowane tuszem Celia Extra Long:

Maskara wydłużająca rzęsy Celia Extra Long Maskara wydłużająca rzęsy Celia Extra Long

Nie zauważyłam, żeby tusz się obsypywał. Nie odbija się jakoś specjalnie na powiece. Jedynie w tym samym miejscu co zawsze wszystkie tusze mi się odbijają. Być może przez budowę oka albo moją nieumiejętność. Przy demakijażu, mimo iż wygląda, że tusz jest dokładnie zmyty z rzęs, zawsze jeszcze coś tam wychodzi przy myciu buzi żelem.

Pojemność tuszu to 12 ml. Cena około 13 zł.

Jak Wam się podoba Maskara wydłużająca rzęsy Celia Extra Long? Jak oceniacie efekt końcowy? 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • całkiem ładny efekt 🙂 ja mam fioletową wersję tego tuszu i jest całkiem fajny 🙂

    • Ładny 🙂 szczególnie, że tak fajnie rozdziela rzęsy, ale ja prawdę mówiąc spodziewałam się mocniejszego efektu :). Czy ten fioletowy ładnie wydłuża?

      • ładnie wydłuża, dla mnie efekt jest wystarczający 🙂

  • Ja jakiś czas temu wyczaiłam tusz z Miss Sporty pomarańczowy. Wydłuża i pogrubia. Wcześniej używałam Max Factor. Różnica cenowa jest spora, ale w efekcie żadna.

    • O to dobrze wiedzieć 🙂 Ja używałam wcześniej Loreala ale Eveline też ma świetne tusze i dużo tańsze właśnie 🙂

  • Też zakupiłam własnie nowy tusz, więc na ten sobie już nie pozwolę. Możesz mi polecić odżywkę do rzęs, która mi pomoże, ale po której odstawianiu nie wypadną mi wszystkie włoski? 😉

    • Aniu co do odżywki to ja nie pomogę niestety, słyszałam o wielu dobrych ale ponoć właśnie jak przestajesz stosować rzęsy wypadają. Ja na przykład w ogóle nie używam, ratują mnie tusze wydłużające :). Może spróbuj naturalnych sposobów, olejek rycynowy, albo pomadka Alterry?

      • No właśnie.. taka odżywka mi zepsuła rzęsy (a były piękne i bez niej). Olejek rycynowy mam, tylko przy rzęsach to się trochę boję. Używam na brwi.. pomadkę z Rossmana też znam.. używałam kiedyś.. może do niej wrócę 😉 Dzięki Kasiu!

  • hmmm zawsze oczekuję wielkich efektów i się zawodzę…. no ale może wypróbuje go 🙂

    • E nie, jak chcesz wielkich efektów to szukaj czegoś innego, on pięknie rozdziela rzęsy, ale tak jak pisałam jest dość delikatny, ja wolę większe wydłużenie.

  • Maugo Ron

    jestem wierna swojemy tuszowi maybelline „collosal volume express” y „falsies” tej samej firmy – nigdy mnie nie zawiodły. Jakiś czas temu przestałam eksperymentować , bo zazwyczaj sie rozczarowywałam.
    Co do Celii, kilka razy do niej „podchodziłam” z powodu polskiej lojalnosci – zawsze, efekt był raczej niezadawalający. Codziennie, stosuję raczej tylko maskarę – więc wolę żeby efekt był spektakularny 🙂

    • Czyli mamy dokładnie takie same odczucia 🙂 a ten twój maybelline to ten żółty?

      • Maugo Ron

        Naprzemiennie , żółty lub różowy .

  • Faktycznie pięknie maluje rzęsy i je rozdziela. U mnie jednak by się nie sprawdziła. Moje rzęsy nie lubią silikonowych szczoteczek 🙁

    • A widzisz ja znowu bardzo lubię takie szczoteczki 🙂 Ta tutaj jest wyjątkowo fajna, natomiast sam tusz mnie niestety nie zachwyca, jest dobry tak na co dzień, ale ja wolę jednak jak bardziej widoczny efekt :). Pozdrawiam i cieszę się, że będę Cię mogła poznać na żywo 🙂

  • Świat Kosmetykoholiczki

    Efekt bardzo ładny, ale raczej z tych delikatnych, co jest świetne na co dzień 😀 Osobiście wolę tradycyjne szczoteczki, tymi silikonowymi bardziej boli ukucie w oko 😀

  • Córa Sławy

    Ja mam swoich ulubieńców z Maybelline i PUPY (możesz zobaczyć recenzje na moim blogu).
    Co do tuszu, fajnie rozdzielone, ale jednak dla mnie za słabo widoczna czerń na rzęsach 😉