Gąbka do podkładu Multiblender Mexmo, czy polubiłam taką aplikację podkładu?

Pinterest

Gąbka do podkładu Multiblender mexmo

Od lat nakładam podkład palcami i ten sposób wydawał mi się najlepszy, przynajmniej dopóki nie zaczęłam eksperymentować z innymi metodami. Ostatnio się przełamałam i skusiłam się na szczotkę do podkładu, a kiedy ta okazała się bardzo fajna, postanowiłam wypróbować także gąbeczkę w kształcie jajka. Ta którą widzicie to Gąbka do podkładu Multiblender Mexmo i jeśli jesteście ciekawi, czy polubiłam również tą metodę aplikacji podkładu zapraszam do czytania.

Zacznę od tego, że jest to moja pierwsza taka gąbka i nie mam porównania z innymi. Multiblender Mexmo ma kształt łezki, albo jak kto woli jajka. Nie zawiera lateksu i jest bez zapachu. Ma opływowy kształt, który pozwala precyzyjnie nałożyć podkład i korektor bez pozostawiania smug i nierówności. Jest wielkości średniego jajka, spokojnie mieści się w dłoni. Materiał z którego powstało jajko jest sprężysty, a zgniatany w dłoni ugina się bez problemu. Namoczony delikatnie pęcznieje i ciut się powiększa. Staje się wtedy też bardziej miękki.

Gąbka do podkładu Multiblender Mexmo

Na początku miałam trochę zabawy, żeby nauczyć się multiblendera używać, bo nigdy nie aplikowałam podkładu w ten sposób. Zwykle nakładałam na twarz i rozsmarowywałam palcami, trochę jak krem. Tutaj trzeba stemplować, wciskać podkład w skórę miejsce przy miejscu. Jednak bardzo szybko się przekonałam, że naprawdę warto, bo podkład nałożony multiblenderem wygląda zupełnie inaczej. Przede wszystkim jest mniej widoczny, lepiej wtapia się w skórę i wygląda bardziej naturalnie, a nakładany w ten sposób trzyma się zdecydowanie dłużej.

gąbka do podkłądu multiblender Mexmo www.glowlifestyle.pl-001

Jedyne co bym mogła sobie życzyć, to żeby gąbka była ciut bardziej miękka. Aby użyć gąbeczki należy ją wcześniej namoczyć i odcisnąć z nadmiaru wody. Ja swoją myję zaraz po użyciu delikatnym żelem do mycia twarzy, ale raz zdarzyło mi się zostawić na niej podkład do następnego dnia i też nie było z tym problemu. Jednak w miejscach, którymi nakładam podkład i korektor, czyli z jednego i drugiego końca jajko trochę zafarbowało i nie potrafię tego domyć. Nie jest brudne, bo myję go zawsze porządnie dopóki woda nie jest czyściutka. Może mi podpowiecie jak myjecie swoje gąbki do podkładu, bo wygląda na to, że coś robię źle.

gąbka do podkładu multiblender mexmo

Podsumowując multiblender Mexmo jak do tej pory sprawdza mi się bardzo dobrze. Dzięki temu, że podkład nakładamy nim „wciskając” go w skórę miejsce przy miejscu, pięknie się wtapia, wygląda o wiele bardziej naturalnie i dłużej się trzyma. Cieńsza końcówka znakomicie sprawdza mi się do nakładania korektora pod oczy i przy skrzydełkach nosa. Zawsze ciekawił mnie fenomen tych gąbek i teraz już wiem czemu kobiety tak chętnie po nie sięgają.

Gąbkę Multiblender możecie kupić w sklepie internetowym Mexmo w cenie 25 zł.

Używacie blenderów do nakładania podkładów? Czy aplikujecie podkład pędzlem, a może tak jak ja do tej pory – palcami? 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • ja się skusiłam na gąbkę ale jakoś palce chyba lepiej, łatwiej umyć 🙂

    • Umyć na pewno łatwiej ;), ale po gąbce efekt zdecydowanie fajniejszy 🙂

  • Ciekawa rzecz! [ja nie używam w ogóle podkładu ;)))) ]

    • Hhahaha Szymon może to i lepiej :), ale zobacz jak miałbyś ochotę spróbować to wiesz już czym nakładać 😉

  • Agnieszka Mikołajczyk

    Jakoś tegobeczki nie robią na mnie wrażenia mam ją ale nie lubię jej używać

    • A jaką masz ? Bo właśnie czytałam ze niektóre są np bardzo twarde i wtedy kiepsko się ich używa ?

      • Agnieszka Mikołajczyk

        Ja mam NICKAK

  • Szkolne inspiracje

    Odkąd używam gąbeczki (ale „zwykłej”, nie w takim pięknym różowym kolorze), jestem zachwycona. Nie trzeba po nałożeniu myć rąk. 😉 Moja córka podziela mój entuzjazm i też stosuje. Gąbeczki nie myję, po prostu co jakiś czas wymieniam na nową.

    • też mi się ten różowiutki kolor podoba :). A co do gąbki to warto ją myć, bo inaczej musiałabyś wymieniać praktycznie po każdym użyciu:) a tak to wymyta i jest ok 🙂

  • Wogóle nie używam podkładów- krem nivea od lat 😉 Ale ta gąbeczka wygląda bardzo solidnie i zapewne jest wartościowym produktem jak ktoś się maluje na codzień.

    • Ehh to mogę tylko zazdrościć 🙂 U mnie niestety nie ma opcji chyba że kiedyś dostanę pracę na jakimś zamku .. jako zjawa 😉 😀

      • Bueheheh! No ja śmiało mogę straszyć ale wolę to niż coś na twarzy 😀
        ps. Kredka i rzęsy muszą być- żeby nie było że ja tak sote chodzę 😉

  • Nakładam podkład pędzlem i póki co jestem bardzo zadowolona z tego sposobu. Rozglądam się jednak za jakimś „jajeczkiem”, bo na pewno nakładanie korektora pod oczami nabierze nowego wymiaru 😀

  • Fajnie napisane, podrzucę mojej kobiecie ^^

  • Od dawna już mam w planach zakup takiej gąbeczki!

  • Mama Zrozowatorebka

    Kocham gąbeczki, jeśli chodzi o nakładanie podkładu to już nie wyobrażam sobie powrotu do pędzli. Choć ja mam Beauty Blender, więc od razu dobrze trafiłam 😛

  • Bardzo lubię gąbki, miałam już te z Rossmanna i dobrze się spisywały. Ta wydaje się być ciekawą propozycją:)

  • Pingback: Rozświetlająca zielona baza pod makijaż Mexmo Perfect Skin + linkowe party :) - Uroda, kosmetyki, makijaż w glowlifestyle.pl()