Czarna czerń z 3 Step Maskara FM :).

Pinterest
Pod ostatnią notką o serum L,biotica pisałyście mi, żeby spróbować pokazać pomalowane rzęsy. Zaraz po zrobieniu zdjęć „gołych” rzęs pomalowałam je tuszem i też pstryknęłam parę fotek., więc teraz wam je pokaże i przy okazji opowiem co nieco o użytym tuszu.
 

Co obiecuje producent:
Skład:

Aqua, Glyceryl Streate, Glycol Montanate, Ricinus Communis Seed Oil, Pentylene Glycol, Palmitic Acid, Acrylates Copolymer, Butylene Glycol,Polyvinyl Alcohol, Stearic Acid, Triethanolamine, C12-16 Alcohols, Lecithin, Sodium Dehydroacetate, Cera Microcristallina, Copernicia Carifera Cera, Glycerin, Nylon-12, Soluble Collagen, Helianthus Annuusseed Oil, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Propylene Glycol, Ficus Carica Friut/ Leaf Extract Mel Extract, Sodium PCA, Phoenix Dactylifera Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Hydrolyzed Elastin, Potassium Sorbate, Glycogen, Serine, Sodiumhydroxymethylglycinate.

Moja opinia:

Skusiłam się na tą maskarę ze względu na jej szczoteczkę taką samą jak w tuszu Givenchy, byłam bardzo ciekawa jak się będzie sprawowała. Na początku tusz trochę sklejał rzęsy i ciężko było mi się do niego przekonać. Jednak w miarę używania robił się coraz fajniejszy i ostatecznie nawet się polubiliśmy. Maskara ma dość rzadką konsystencję, ale już po ok dwóch tygodniach, gdy troszkę podeschnie robi się bardziej gęsta i wtedy maluje się o wiele lepiej. Kolor to głęboka, intensywna czerń :). Rzęsy po pomalowaniu są pogrubione i wydłużone, już jedna warstwa wystarczy, jeśli jednak potrzebujemy bardziej spektakularnego efektu można nałożyć dwie warstwy. U mnie nie zauważyłam podkręcenia, ale moje rzęsy po żadnym tuszu się raczej nie podkręcają. Do niewątpliwych plusów tego tuszu należy kolor, naprawdę intensywna czerń oraz to, że świetnie wydłuża i pogrubia rzęsy już od samej nasady i nadaje im objętości. Nie obsypuje się. Niestety ma też swoje wady. Strasznie trudno go zmyć, trzeba się nauczyć malować taką szczoteczką, jest dość spora przez co przy nakładaniu brudzi powiekę. Nie wysycha od razu po nałożeniu, trzeba chwile odczekać i uważać żeby go wtedy nie rozmazać. Za to kiedy już wyschnie trzyma się cały dzień.
Na rzęsach prezentuje się tak:
 
Pojemność 8ml. Cena 29zł.
Miałyście okazję używać maskary FM? Jak Wam się podobają moje rzęsy po pomalowaniu?

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • szczoteczka mnie powaliła;D

    • mnie się fajna wydała 🙂

  • Ewa

    uzywania tej szczoteczki faktycznie trzeba sie nauczyc-mialam kiedys i na poczatku zawsze sie ubrudzilam 🙁 ale potem bylo juz niezle 🙂
    z FM-u uzywalam tuszu new dimension lash maskara i tez bylam bardzo zadowolona z koloru. Niestety przy zmywaniu trzeba dolozyc nieco cierpliwosci.

    • Może kiedyś spróbuję tej drugiej, na razie mam ochotę na całkiem inny tusz

  • Ale szczotę wymyślili,ja z FM znam tylko perfumy,ale w tym momencie nie mam kontaktu z żadnym przedstawicielem firmy,więc nie mam jak się zaopatrzyć w takiego cudaka:)

  • Z FM nie miałam kosmetyków, miałam za to kilka flakoników perfum 🙂 Obserwuję i zostaję na dłużej.

  • Hehehe aż się do siebie uśmiechnęłam jak przeczytałam ” czarna czerń ” 😀 czysta tautologia ;D
    Nie lubię tuszu z taką szczoteczką ;D Jakoś tak nie umiem się z nim ogarnąć ;D

    • Można się przyzwyczaić 🙂

  • Miałam jedną i już nigdy więcej nie kupię, sklejała rzęsy strasznie i nie mogłam jej zmyć.

    • Zmywaja sie właśnie ciężko.

  • Bardzo dziwna ta szczoteczka.

  • Ja używam New Dimension Lash i jestem całkiem zadowolona. Do demakijażu używam Vichy Purete Thermale 3in1, który radzi sobie z tym tuszem bez problemów.

    • Muszę spróbowac tego Vichy:).

  • zastanawiałam się czy nie wziąć sobie tej maskary jak zamawiałam coś od znajomego, ale jakoś ostatecznie zmieniłam zdanie. natomiast jeśli o spore szczoteczki chodzi, to u siebie pisałam o maskarach Astor. tymi to dopiero można się wybrudzić 😉

  • Ale dziwna ta szczoteczka… 🙂

  • ale fajna szczoteczka:)